yasmeen
21.06.05, 22:52
Napisalam tego posa na innym forum - zamknietym... Ale mysle, ze dobrze
bedzie, jak inni idacy na psychoterapie wiedzieli co ich moze czekac...
I wiedzieli o co sie pytac...
Skonczylam psychoterapie. Grupowa. Behawioralno-poznawcza...
Wiecie co - do dupy to bylo.
Albo moze ja sie nie nadaje.
Moim zdaniem skonczylo sie, zanim soie zaczelo. Prze 9 spotkan wciskano nam
kity z pseudoporadnikow. pt masz prawo do wlasnego szczescia, masz prawo
podjac decyzje itp itd... Do tego krotki relaksik, na drewnianych stolkach,
bez muzyki, za to przy tykajacym zegarze...
A dopiero na ostatnich, w zasadzie 3 przedostatnich spotkaniach cos sie
zaczeklo porzadnego, rozpatrywanie prawdziwych, realnych, jednostkowych
problemow...
Ostatnie zajecia mnie dobily - doprowadzily do placzu tak jak dawno...
"Ukochane" cwiczenie. NApisac i powieziec o kims cos dobrego, co Ci dal na
spotkaniach. Obluda i falsz. Bo co mozna powiedziec o osobie, ktorej sie nie
zna. Bylam w dwojce z chlopakiem, ktory blagal, zebym cos wymyslila bo nie ma
pojecia i pomyslu...
No i jaka pierwsza dobra uwage dosatlam - ze jestem osoba wiecznie smutna,
ktora nie widzi dobrych stron i wiecznie sie wycofuje. A co to bylo do k...
nedzy - kolko taneczne, czy spotkania osob chorych na depresje!
Dostalismy p[lyte z nagranymi plikami audio ze spotkan. Czy oni mieli prawo
dac te plytki ?! Nikt mnie nei pytal czy sie zgadzam, nikt mnie nie pytal, czy
chce, aby ktos sluhala moich wypowiedzi, w ktorych bylam szczera... W ktorych
sie otwarlam - teraz mam za swoje. Moze soboie sluchac jakis braciszek ,
siostra, kumpel...
Po trzecie - zrobili nam jescze raz test Becka czy jak sie tasm zwie. Ponizej
9pkt nie ma depresji.
No i brawo - pani X z 23 na 3 , Pan Y z 15 na 7.. itd itp
a ja...
z 36 (pani podkreslila PUBLICZNIE, ze to bylo najwiecej...) na 26...
Cale to zycie o kant d... rozwalic... Tyle wam powiem...
yas