anpa2
10.07.05, 18:31
POnad rok temu leczyłam się na depresję. po odstawieniu leków przez dość długi
okres czasu było dobrze. Ale teraz chyba znowu jest to samo. Nie mam siły
wstać z łóżka. Dopiero koło południa udaje mi się podnieść. Dziecko biega samo
po mieszkaniu - ma 6 lat a ja zmuszam się do tego żeby zrobić mu cokolwiek do
jedzenia sobie nie gotuję bo już nie mam siły. nie sprzątam nie prasuję.
Potrafię pół dnia przeleżeć w łóżku i po prostu płakać. Nie mam ochoty
wychodzić z domu i spotykać się ze znajomymi. Najlepiej byłoby żeby wszyscy
dali mi święty spokój. Rano trzęsą się ręce. Jedyne czego nie ma to duszności
w klatce piersiowej - tak było poprzednim razem. Nie mam już siły. Znowu to
samo? Zdarza mi się myśleć o tym żeby skonczyć to wszystko. Jaki błąd
popełniłam? Zbyt krótko brałam leki. W czerwcu była 3 rocznica śmierci mojego
męża. Popełnił samobójstwo. Dopiero w tym roku dowiedziałam się, że mnie
zdradzał, szastał pieniędzmi na prawo i lewo w czasie kiedy było nam naprawdę
ciężko. Powiesił się włąśnie dlatego że nie rozliczył się w pracy z gotówki.
Teraz już wiem, na co ją wydał. Samoocena zero, poczucie własnej wartości
zero. Już nie wiem co robić. Nawet chyba nie mam ochoty.