Dodaj do ulubionych

SEX a DEPRESJA

11.09.02, 12:34
Czy stan depresyjny może mieć wpływ na potrzeby seksualne? Jeśli tak to czy
wpływa pobudzająco czy tez osłabia popęd. A może pewne depresje biorą się z
braku lub nadmiaru seksu?
Wszystkie Starsze Panie, które mają z tym problemy proszę o kontakt.
Obserwuj wątek
    • Gość: sowa Re: SEX a DEPRESJA IP: 195.94.196.* 11.09.02, 13:44
      Nie mam w ogole potrzeb seksualnych. To okropne i uciazliwe, szczegolnie dla
      strony przeciwenj, ale nie moge na to nic poradzic. Moze jeszcze kiedys, kto
      wie.
      sowa
    • Gość: Rumiankowa Re: SEX a DEPRESJA IP: *.erathia.szczecin.pl 11.09.02, 14:54
      charlie_vip napisał:

      > Czy stan depresyjny może mieć wpływ na potrzeby seksualne? (..)

      Oczywiscie. Na wszelkie dziedziny zycia. I raczej zdecydowanie oslabiajaco -
      nie ma weny, nie ma sily, nie ma energii. U wielu osob rowniez leki
      antydepresyjne obnizaja libido.

    • Gość: johny Re: SEX a DEPRESJA IP: *.ramtel.com.pl 11.09.02, 17:11
      no wlasnie moze ktos napisze na temat swoich doswiadczen zwiazanych z lekami
      przeciwdepresyjnymi a ochota na sex...jakby na problem nie popatrzec to bardzo
      wazna sfera zycia rowniez dla czlowieka chorujacego na depresje...a wiadomo ze
      leki ten stan moga jedynie pogorszyc a nie poprawic...co moze powodowac
      dodatkowy stres...jezeli jestes na przyklad w jakims zwiazku... a co na to
      lekarze? najczesciej nic... ich po prostu skutki uboczne lekow nie
      interesuja...oczywiscie zgadzam sie ze jezeli istnieje zagrozenie dle zycie bo
      chory ma np mysli samobojcze to nalezy leczyc chorobe wszelkimi srodkami nie
      zwracajjac uwagi na w/w kwestie ale potem jezeli jestes w remisji wspaniale sie
      czujesz i masz ochote na odrobine szalenstwa w lozku to pojawia sie problem bo
      przeciez nadal stosujesz antydepresanty...jak wybrnac z tego problemu? czy sa
      jakies sposoby? czy sa leki ktore pomagaja zniwelowac te skutki uboczne? a moze
      sa leki p depresyjne ktore takich dzialan nie maja? co sadzicie na ten temat?
      przeciez kazdy z nas chcialby prowadzic mimo wszystko normalne zycie...i
      jeszcze jedno... dlaczego tak wielu lekarzy wipisuje stare leki skoro sa juz
      nowsze a nawet nie tak drogie i o mniejszej liczbie dzialan ubocznych...czyzby
      stare leki byly tak skuteczne...skkoro jednemu pomaga fluoksetyna a nie
      pomogla na przyklad amitryptylina...oprocz cierpien wynikajacych z samej
      choroby jestesmy jeszcze skazani na skutki uboczne... troche duzo tych pytan i
      watkow poruszylem ale jestem ciekaw waszych opinii...pozdrawiam wszystkich
      caluje... sami mozecie wybrac gdzie...
      • Gość: sowa Re: SEX a DEPRESJA IP: 195.94.196.* 12.09.02, 09:16
        Na tym forum jest bardzo ladny watek pt Zycie obok depresji. Znajdziesz tam
        najlepsze rozwiazanie (z mojego punktu widzenia, oczywiscie) dotyczace
        wspolzycia dwojga ludzi, z ktorych jedno ma depresje. Bardzo chcialabym w swoim
        zwiazku miec tyle zrozumienia, milosci i ciepla. Moze wtedy seks nabralby
        innego wymiaru i nie przysparzalby dodatkowego stersu.
        Co do lekow, to nie bede sie wypowiadala. Bez nich moje zycie byloby koszmarem,
        a z seksem, przed braniem lekow, bedac juz w depresji, bylo rowniez nie tak,
        jak byc powinno. Dla mnie nic pod tym wzgledem sie nie zmienilo, natomiast ja
        sama - bardzo.
        Pozdrawiam
        sowa
    • Gość: eses Re: SEX a DEPRESJA IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 22:43
      Mam lekka depresje, ale nie zazywam psychotropow...to taka permanentny dolek.
      Zazywam tylko dziurawiec i deprim...boje sie uzaleznien.
      Sex dziala na mnie nieprzecietnie, nieziemsko...czasem mysle, ze to jedyny lek
      • Gość: mag Re: SEX a DEPRESJA IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.02, 10:04
        moja depresja poglebila sie, kiedy moj malzonek zaczal romans z dziewczyna z
        czatu (nie, nie, nie wirtualnie..., ale nie jestem pewna, czy to jeszcze trwa,
        czy byla to sprawa "jednorazowa" - ponoc mnie bardzo kocha, ale chcial
        sprawdzic, czy dziala takze na inne...).
        sex z nim jest cudowny i od tamtej pory potrzebuje go wiecej, czesciej i
        intensywniej (on nigdy nie mial powodow do skarg... zawsze czulam potrzebe
        zaskakiwania, dlaczego wiec jednak to zrobil...?)
        nie moge znalezc odpowiedzi na to pytanie i ciagle szukam wad w sobie...
        przestalam byc nawet kreatywna w innych dziedzinach... jestem po prostu w
        strasznym dole i tyle... moje poczucie wartosci spadlo do zera, mimo, ze on
        twierdzi, ze jestem dla niego "najswietszym uczuciem,najatrakcyjniejsza
        kobieta i przyjacielem"... jednak odkrywam czasem male klamstewka, ktore mnie
        upadlaja...
        jak sobie z tym poradzic?
        moze mi ktos cos podpowie...
        • Gość: ADAMEK Re: SEX a DEPRESJA IP: *.tyc.katowice.supermedia.pl 16.09.02, 11:53
          JESTEM W PODOBNEJ SYTUACJI TYLE.ŻE JESTEM MĘŻCZYZNĄ. JAK PRZEZ PRZYPADEK
          ZOBACZYŁEM JAK W INTERNECIE BAWI SIĘ MOJA ŻONA(KTÓRĄ BARDZO KOCHAM)
          OSZALAŁEM.TE MAŁE KŁAMSTEWKA UROSŁY DO DUŻEGO PROBLEMU.NAGLE OKAZAŁO SIĘ ŻE
          CAŁE TO MAŁŻEŃSTWO BYŁO DO DUPY.INTERNET JEST NIE DLA WSZYSTKICH.KAŻDEMU MOŻNA
          NA CZATACH COŚ WMÓWIĆ I KAŻDY JEST CACY ,A JEGO DOTYCHCZASOWE ŻYCIE DO
          BANI.STRZEŻCIE SIĘ.INTERNET ZMIENIA.NAWET NIE WIECIE KIEDY.
          • Gość: samanta Re: SEX a DEPRESJA IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 16.09.02, 17:20
            Na internet trzeba patrzec z przymruzeniem oka.
            Zwlaszcza taki program jak czat to raczej zabawa ,kto by to traktowal
            powaznie ?
            Zwykle wysiaduja tam podstarzali zboczency, impotenci lub pedofile
            lub malolaty dla zgrywow a wszystko jest anonimowe.
            Idz Adamek i sam zobacz! Zaloguj sie jako dziewczyna ,czy chlopak i tak nigdy
            nie bedziesz wiedzial kto naprawde siedzi po drugiej stronie.
            Cala zabawa zwykle polega na udawaniu kogos innego i robieniu sobie jaj.
            Wyglada to mniej-wiecej tak :
            www.veryfunnyhumor.com/pictures/image4.htm
            Pokaz zonie , ze ty tez mozesz sie swietnie bawic komputerem , zreszta mysle ,
            ze szybko wam sie to obojgu znudzi.
            • Gość: samanta Re: SEX a DEPRESJA IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 16.09.02, 17:26
              cd bo cos mi nie wyszlo z ta stronka :
              po kliknieciu na strone link PICTURES i COMPUTERS
              Fajna ilustracja 4 obrazek od lewej (w poziomie)

            • Gość: elf_ik Re: SEX a DEPRESJA IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.21.* 24.09.02, 19:18
              Rzeczywiscie czat to fajna zabawa ,ale jak sie okazuje a znam kilka
              przykładów,, moze okazac się bardzo niebezpieczna dla związku. Na czacie mozna
              się zadurzyc i przeniesc znajomosc do reala. Wiem bo sama tego dosiadczyłam.
              • Gość: mag Re: SEX a DEPRESJA IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.02, 13:32
                elfiku,
                jak sobie z tym poradzilas?
                ja jestem w kropce
    • Gość: Kasia Re: SEX a DEPRESJA IP: *.bielany.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 16:04
      A ja myślę, że seks jest najlepszym lekiem na depresję. Mnie to pomogło.
      • Gość: ami202 Re: SEX a DEPRESJA IP: 207.6.114.* 02.10.02, 04:56
        mnie tez to jedyny "lek" na depresje..
    • Gość: ozdrowiała Re: SEX a DEPRESJA IP: *.bielany.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 11:07
      Ja miałam kłopoty spowodowane brakiem seksu, mój stan był bliski próby
      samobójczej. Wtedy pojawił się On. Dał mi to wszystko czego potrzebuję.
    • cipusia Re: SEX a DEPRESJA 18.10.02, 10:41
      charlie_vip napisał:

      > Czy stan depresyjny może mieć wpływ na potrzeby seksualne? Jeśli tak to czy
      > wpływa pobudzająco czy tez osłabia popęd. A może pewne depresje biorą się z
      > braku lub nadmiaru seksu?
      > Wszystkie Starsze Panie, które mają z tym problemy proszę o kontakt.
      Ja wpadam w depresję, ponieważ mam już 21 lat a jeszcze jestem dziewicą. Czy
      moje potrzeby mogę rozładować inaczej niż za pomocą seksu?
      • ypsilon Re: SEX a DEPRESJA 18.10.02, 12:19
        Po pierwsze chciałabym wiedzieć, kto to jest starsza pani?
        Po drugie dosyć często miewam stany depresyjne, ale zmuszam się wtedy do
        jakiejś aktywności, urabiam po łokcie, ewentualnie zaszywam w odosobnieniu. Nie
        biorę i nie będę brała żadnych leków ( z zasady omijam je z daleka ). Na razie
        to mi wystarcza. Sex jest nierozerwalnie związany z naszym życiem i musi być
        obecny. Jak każdy ruch wyzwala w organizmie endorfiny i inne związki, które
        działają anty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka