rainyday
06.10.05, 01:21
ale to chyba tylko chwilowo, mam nadzieje ze jutro odnajde w nim jakies
piekno, nie powiem, udaje mi sie czasem :)
Dawno tu nie zagladalam, jakos sie pozbieralam, i caly czas staram sie ulozyc
okruszki roztrzaskanego szkla w calosc...ale tym razem w taka jak ja chce.
Nikt nie mowil, ze zycie bedzie latwe...
Najgorsze jest to ze jak sie odnalazlam zaczelam robic postepy..dla mnie
duze..a dla innych moze niedostrzegalne...to znwu kopniak w zoladek..i to od
najblizszych..dlaczego nie skopac lezacego dobra rzecz..podobno motywujaca do
dzialania.
Ale juz sie nie schowam pod koc, jak male bezbronne dziecko..szukajace
bezpieczenstwa...juz nie..zaczynam walczyc...zaczynam odnajdowac to
bezpieczenstwo i sile w sobie...wystarczajaco duzo leku i strachu bylo w moim
zyciu.
Dam rade...bo chce..i nie chodzi tu o potrzebe udowodniania komus..tylko dla
siebie!
Pozdrawiam serdecznie i zycze pogodnego jesiennego poranka :)