Dodaj do ulubionych

ten sam sen

18.10.05, 08:45
sen, który wciąż się powtarza.
sama w ciemnym lesie. nawet bez żadnej drogi, ścieżki. Dookoła wysokie
drzewa, liany, chaszcze. I ja. sama. To uczucie przeraźliwego chlodu i
strachu. i ta myśl, że muszę przed czymś/ kims uciekac.
Znów dziś o tym śniłam.
Nic nie pomaga. Moje wnętrze, to ten las. tak czuję. Czuję, że chyba pozwolę
się złapać. Bo czasem tak bardzo boli to, że nie mam skąd czerpac sił..
Obserwuj wątek
    • suchyxxx Re: ten sam sen 18.10.05, 12:17
      Ja jako dziecko miewałem sny że jest noc i jestem sam w lesie i taka wąska
      ścieżka.Jakieś owady głośno hałasują a ja uciekam przed siebie bo boję się
      ciemności.Biegnąc tą dróżką dobiegam czasem do jakiejś latarni ale na ogół jest
      ciemno i wilki wyją.Charakterystyczny jest zapach żywicy który niesamowicie
      dominuje oraz te skrzeczące owady typu świerszcze.Sny same mineły ale wiem że to
      objaw niepokoju i jakiś obaw.Nie martw się minie.A jeśli to po lekach to tak
      czasem jest ale przejdzie po jakimś czasie.
      • lucyna_n Re: ten sam sen 18.10.05, 13:55
        a mieliście kiedyś taki sen, że przechodzicie przez ulice i nie mozecie przejsc na druga strone, bo ten
        asfalt zaczyna sie rozciagac w nieskonczonośc, zaczynacie grzęźnąć, zapadacie sie jak w lepkiej
        plastelinie, a z daleka światelka tira, coraz bliżej i bliżej i bliżej...
        sny są ciekawe, opiszcie jeszcze jakieś?
        • marzka4 Re: ten sam sen 18.10.05, 14:33
          moj czesto powtarzajacy sie sen: jestem w roznych miejscach na swiecie,
          ostatnio bylam w Hiszpani (nigdy w rzeczywistosci tam nie bylam) nie pytajcie
          skad wiedzialam ze to Hiszpania, poprotsu wiedzialam...

          a sen nr dwa rownie czesty: jestem lub jade na lotnisku i nie moge wyleciec bo
          nie mam paszportu lub bagazu...
    • marenta Re: ten sam sen 18.10.05, 14:41
      mi się często śni że mnie Hitlerowcy po winadch ganiają
      • magdacan Re: ten sam sen 19.10.05, 05:51
        A mi sie czesto sni,ze gdzies buduja droge albo kopia fundamenty pod budynek a
        ja sie boje bo kiedys kogos zamordowalam i tam zakopalam. Kiedys nawet snilo mi
        sie, ze zamordowalam i zakopalam tam swojego dziadka (ktorego prawie nie
        znalam).Czasami sa to jakies krzaki w lesie gdzie znaleziono zwloki
        czlowieka,ktorego zamordowalam.W ogole czesto pojawia sie w moich snach motyw
        znajdowania zwlok ludzi, ktorych "zamordowalam" I ten strach i przerazenie,ze
        ja to zrobilam ....Boje sie powiedziec o tym psychiatrze.
        • lucyna_n Re: ten sam sen 19.10.05, 08:59
          a po co chcesz opowiadać psychiatrze swoje sny?
          gdybyś miala takie wrażenie na jawie to jeszcze, ale sny? Dla psychiatry liczy sie bardziej to ile i na ile
          dobrze/źle śpisz, i czy masz koszmary czy nie, ale co tam Ci się konkretnie śni, to wątpię czy jakikolwiek
          psychiatra weźmie to pod uwagę, chyba że ot tak posłucha razem z calą resztą zwierzeń.
        • ziemiomorze Re: ten sam sen 19.10.05, 14:09
          Nie jestem specjalistka - ale czy moge poddac Ci sugestie interpretacji? Ten
          sen az sie o to kusi.
          Nie musisz sie bac opowiedziec o tym snie komukolwiek, bo w jugowskiej
          (moze 'jungizujacej', bo nie jestem specjalistka) interpretacji to, jak sadze,
          jest sen o jakiejs czesci Ciebie, ktora 'pogrzebalas', a nie o checi mordu.
          W psychoanalitycznej analizie snu zaklada sie, ze wszystko - caly sen -
          obrazuje sniacego, jego wnetrze. Stad sny o zabijaniu mowia o 'zabijaniu'
          jakiejs czesci siebie (przykrych emocji, traum), sny o pogrzebie mowia
          o 'smierci' jakiejs naszej wewnetrznej czesci (np. emocji zwiazanych z
          Wewnetrznym Dzieckiem), sny o scigajacych demonach - o probie podswiadomego
          kontaktu takiej czesci wnetrza, z ktorej sie boimy (np. nienawisci do rodzicow)
          itd.

          Czyli - wg teorii - przezywalas jakies emocje czy doswiadczalas przezyc,
          ktorych przezywac i doswiadczac nie chcialas, wiec je 'zamordowalas'
          i 'pogrzebalas' (np. jako 4-latka doswiadczylas leku przed utrata zycia,
          strachu zbyt wielkiego na male dziecko, wiec 'odcielas' te czesc siebie i
          emocje z nia zwiazane, w sposob symboliczny je zabilas i 'pogrzebalas', czyli
          zapomnialas). Idac dalej tym tropem, sny o odnajdowaniu trupow swiadcza o tym,
          ze terapia dziala - bo mozesz zobaczyc, ze cos w sobie sama usmiercilas i
          doswiadczyc niepokoju przed 'ozywieniem' tego trupa z szafy.

          Oczywiscie, wszystko co napisalam to tylko spekulacje. Kazdy sen mozna
          interpretowac na milion sposobow i na milionie pieter (i wszystkie beda tak
          samo prawdziwe), a chyba najlepiej nie ujmowac swoich znalezisk ze snow w slowa.
          W sen warto sie wsluchac, warto ze snami pracowac w jakikolwiek sposob - mi
          pomaga rysowanie i praca z energiami snu. Bardzo gleboka i wdzieczna
          interwencja,
          • lucyna_n Re: ten sam sen 19.10.05, 15:15
            praca z energiami snu.

            czyli co??
            • hasanet Re: ten sam sen 19.10.05, 15:36
              Nie bądź tak przeraźliwie racjonalna, Lucyno.
              • lucyna_n Re: ten sam sen 19.10.05, 15:58
                racjonalność Cię przeraża Hasa?
            • ziemiomorze Re: ten sam sen 19.10.05, 15:41
              lucyna_n napisała:

              > praca z energiami snu.
              >
              > czyli co??

              Bardzo mi trudno powiedziec 'czyli co' to jest.
              Z grubsza polega na probie medytacyjnego wgladu we wnetrze snu przy pomocy
              wyobrazenia sobie (lub/i opowiedzenia) jak ten sen wyglada z pozycji innej
              postaci, w nim wystepujacej. Czyli w snie o lesie mozesz sprobowac
              opowiedziec/wyobrazic sobie te sama historie z pozycji krzaku na grobie albo i
              samego trupa. W zaawansowanej wersji - medytacyjny wglad w inna postac z tego
              snu, 'poczucie jej energii'.
              Inna metoda na podobna prace: wejscie, juz nie na spiaco, w niego ponownie i
              proba 'dosnienia' na jawie. To, co sie 'dosni' mozna interpretowac tak samo,
              jak sam sen. Dosc trudne - trzeba sie skupic na snie, miejscu w ktorym sie
              urwal i pozwolic mu 'sie dziac'.

              Wszystkich tych metod uzywalam pod fachowym okiem. Nie wiem, czy sa bezpieczne
              do probowania w domu-bez-nadzoru i w stanie zaburzenia typu depresja. Wiem, ze
              to moga byc dosc glebokie ingerencje, wiec moze lepiej, zeby byla to praca z
              fachowcem - zwlaszcza w depresji czy czyms takim.
              • lucyna_n Re: ten sam sen 19.10.05, 15:58
                dziekuje za opis
                no , faktycznie nie dla mnie wkręcanie się w takie kombinacje, już i tak do zdrowych nie należę:)
    • lucyna_n a taki sen 19.10.05, 09:06
      opustoszale, zrujnowane osiedle , blokowisko , jak po jakimś katakliźmie, bez okien, drzwi, wszędzie
      jakieś metalowe konstrukcje, i calą noc łażę po tym, jeżdżę jakimiś skrzypiącymi windami bez drzwi,
      przemykam pomiędzy ruinami, czasem kogoś szukam, gonie, czasem przed kimś uciekam, we śnie
      wszystko wydaje mi się logiczne, wiem co i po co robię, przed kim i dlaczego uciekam .W snach nie boję
      się ani wysokości, ani wind, ani łażenia samej po nocy, miejca są mi znajome, wiem gdzie co jest. Jak się
      budze, dopiero wtedy uświadamiam sobie że to był koszmar i nie mam pojęcia gdzie byłam, kto mnie
      szukal, cala logika niknie.
      • looserka Re: a taki sen 19.10.05, 10:45
        Jakiś czas temu, podczas kolejnego epizodu depresji, prześladował mnie taki
        sen - który wkrótce przeszedł w jawę,taki półsen, wystarczyło, że zamykałam
        oczy i widziałam to samo. Księżycowy krajobraz ruin,aż po horyzont,nic tylko
        same gruzy,ani jednego całego fragmentu, ściany, od którego można by zacząć coś
        odbudowywać. Szaro,pusto. Wkońcu zrozumiałam, że to jest moje życie, tak je
        widzę.
    • lucyna_n Re: ten sam sen 19.10.05, 09:12
      od czasu do czasu śni mi się własny pogrzeb, idę w kondukcie zawinięta w jakiś szal czy woalke dla
      niepoznaki i obserwuję jak się ludzie zachowują i co mówią,
      paradoksalnie może, ale z reguły nieźle się bawię:)
    • hasanet Re: ten sam sen 19.10.05, 12:13
      Ja służę we wszystkich armiach świata. Brałam już udział w stu bitwach i tyluż
      wojnach. Mundurów nie pamiętam,tylko buty mam ciągle te same: zwyczajne,
      żołnierskie, polowe.
      • magdacan Re: ziemiomorze 19.10.05, 18:43
        Dziekuje Ci.Co za ulga!
    • beno_2 Re: ten sam sen 25.10.05, 00:12
      Mnie ubiegłej nocy śnił się przedziwny sen. Byłam otoczona ludźmi bez twarz.
      Zaciskali krąg wokół mnie, lecz nie wiem, co mieli na celu. Później przybierali
      ludzkie rysy, ale nikt nie pozostawał sobą. Chwilę był chłopcem, to znów
      kobietą, mężczyzną, dziewczyną. Kiedy już kogoś poznałam, mówiłam mu po
      imieniu, to jego twarz się zmieniała, ktoś na pozór przyjazny zmieniał się w
      obcą osobę, znikał i się rozpływał na zawsze w tłumie jemu podobnych. Nie umiem
      sobie wytłumaczyć znaczenia tych majaków, ale nie są przyjemne. Wolałabym, żeby
      już nigdy do mnie nie wróciły. Głowiłam się, ale chyba nigdy nie pojmę dlaczego
      i po co mój mózg wyświetlił takie obrazy. Może ktoś z Was podejmie się
      intrpretacj?
      • ona-inka Re: sen 25.10.05, 21:19
        a czy zadrzaja sie Wam sny ze jestescie np.drzewem,albo jakims zwierzeciem? ja
        raz bylam drzewem... to bylo stare potezne drzewo,kiedys tez bylam rumakiem
        zmierzajcym jakas droge... nieraz zdazylo mi sie byc mezczyzna albo kobieta
        ktora nie jest mna,rozumiecie? czyli bylam zupelnie kims innym we snie..
        • beno_2 Re: sen 25.10.05, 22:38
          ona-inka napisała:

          > nieraz zdazylo mi sie byc mezczyzna albo kobieta
          > ktora nie jest mna,rozumiecie? czyli bylam zupelnie kims innym we snie..
          Nie napawało Cię grozą, że TY w ogóle nie istniejesz? Rozmyta w innych osobach
          nie masz własnego kształtu jak woda rozlana do rożnych naczyń, których nie
          można połączyć.
          • ona-inka Re: sen 27.10.05, 15:00
            nie nie balam sie tego,nie czulam grozy,poprostu we snie bylam ta a nie inna
            osoba nie bylo mnie a jedank bylam,bylam kims innym ale zawsze bylam
            • beno_2 Re: sen 27.10.05, 16:05
              Mówiąc krótko: teatr, garderoba.
              M
    • mlasskacz Daj się złapać to się przekonasz, że nic Cię nie 25.10.05, 21:37
      łapie...
      • beno_2 Re: Daj się złapać to się przekonasz, że nic Cię 25.10.05, 22:50
        Kogo? Oryginał czy duplikat? Prezydent owszem, ale nie jego brat, chyba że
        wchodzą w grę sprawy wagi państwowej: wtedy tak. Protokół wymaga nakreślenia
        problematyki, nad którą się będzie pracować. To ułatwia osiągnięcie możliwych
        efektów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka