shangri-la
29.10.05, 09:08
Witajcie, dawno mnie tu nie było, ale to chyba najlepiej świadczy o
moim "byłym" samopoczuciu. Kolejna ułuda, kolejne oszustwo, kolejna
klęska....scenariusz powyższy mam już tak opanowany w szczegółach, że już
zdążył mi się znudzić....i tylko wciąż się dziwię, ŻE JESZCZE SIĘ DZIWIĘ.
Ale miało być o strachu....czy też Wam towarzyszy ten paniczny lęk przed
kolejnym atakiem? Paraliżujący wszytkie zmysły i rodzący pragnienie
unicestwienia? Oby nie..........