Dodaj do ulubionych

czarna wizja

06.11.05, 14:14
Jaki ja mam dzisiaj podły dzień. Ryczę i ryczę, bo mam takie wrażenie, że mnie
już nic w życiu nie czeka dobrego. I ciągle ten kisiel co mnie oblepia i nie
mogę się ruszać, tylko jak mucha jakaś. I po prostu nawet promyka nadziei na
odmianę losu, będą te utarte bezsensowne koleiny które są. I już naprawdę nie
będzie szczęścia. I co z tego jeśli nawet wyzdrowieję, dla kogo. Każdy dzień
będzie taki sam i wszystko wszystkim w życiu się uda, tylko nie mnie. Ja już
nie umiem się oszukiwać że będzie lepiej bo nie będzie. Tak czuję. Śpię
dzisiaj i płaczę i nie wiem co dalej. A najgorsze jest wiecie co>? Ża sama
sobie zasłużyłam na to wszystko. Bo byłam i jestem złym człowiekiem i słusznie
mnie kara spotyka. Kiedyś mi psychiatra powiedziała, że to wszystko moja wina,
ja wtedy wkurzyłam się bo myslałam, że nie wolno tak depresyjnym mówić. A ona
miała rację. Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz.
Obserwuj wątek
    • cyria Re: czarna wizja 06.11.05, 14:16
      Czy ten psychiatra był normalny?
      Pewnie nie...
      Nistety.
      • miriam11 Re: czarna wizja 06.11.05, 14:23
        Dziwna była. Już do niej nie chodzę, bo sama się umiem zdołować, ona nie musi mi
        pomagać. Mam innego lekarza. On nie gada o tym że to moja wina.
        • cyria Re: czarna wizja 06.11.05, 14:25
          No właśnie...więc czemu wierzysz w te bzdury, które Ci zaserwowała?

          Co do reszty...to chyba norma, masz dołek i jeszcze sobie dokładasz:(
          Co zrobiłaś aż tak złego,zeby wystwaiać sobie taką cenzurę?
          Dużo tego na szary, deszczowy dzień.
          • miriam11 Re: czarna wizja 06.11.05, 14:34
            Ona tylko potwierdziła to o czym myślę. Ale i tak uważam, że nie nadaje się na
            psychiatrę.
            Zrobiłam duo złego, nie mogę o tym pisać, nie umiem. Bo może kiedyś spojrzę na
            to inaczej i zobaczę że to życie było, a nie zło. Nie wiem. Ja dzisiaj nic nie wiem.
            Przepraszam... nie gniewaj się, tak zwalam Ci na głowę...
            A dzień faktycznie do d...y. Może jutro będzie inaczej. Idę pod koc, pa.
            • cyria Re: czarna wizja 06.11.05, 14:44
              Oby było dobrze Miriam.
              Pozdrawiam.
              Pa
            • dance_macabre Re: czarna wizja 06.11.05, 15:05
              Nie wmawiaj sobie takich rzeczy. Twoja choroba to nie kara, jest na tym świecie
              mnóstwo złych ludzi, ale jakoś nie wydaje mi się, że Ty do nich należysz. Może
              wyjdź spod koca i idź na jakiś mały spacer- tylko Ty, Twój cień i Twoje myśli.
              Ja od rana też czuję się fatalnie, ale udało mi się umówić z koleżanką na kawę
              i poczytałem trochę "Akademii Pana Kleksa" (omawiam niedługo z moimi
              dzieciakami), która trochę mnie rozbawiła. Głowa do góry;-)
              • miriam11 Re: czarna wizja 06.11.05, 15:13
                Ja czytam "Rodzinę Borgiów". Odpowiednio mroczne do mojego nastroju. Szkoda, że
                nie mam "Lochów Watykanu". Spacer tak, nie chce mi się ale co robić, pies musi
                wyjść. Na razie śpi. Idę wyciągnąć pluszaka z szafy.
                • dance_macabre ;-) 06.11.05, 18:43
                  Wybraliśmy się do Ikei i chciałem kupić fajnego pluszaka, ale odstraszyła mnie
                  kolejka do kasy i te tłumy ludzi wokół...Gide zdecydowanie nie jest dobry na
                  taki dzień jak dzisiaj, polecam Ci "Tortilla Flat" Steinbecka- ta książka
                  wyciąga choć na chwilę z najgłębszego nawet przygnębienia;-)
                  • miriam11 Re: ;-) 06.11.05, 19:17
                    dance_macabre napisała:

                    > Wybraliśmy się do Ikei i chciałem kupić fajnego pluszaka, ale odstraszyła mnie
                    > kolejka do kasy i te tłumy ludzi wokół...Gide zdecydowanie nie jest dobry na
                    > taki dzień jak dzisiaj, polecam Ci "Tortilla Flat" Steinbecka- ta książka
                    > wyciąga choć na chwilę z najgłębszego nawet przygnębienia;-)

                    :-)))))) Dzięki (wiesz za co...). Mój pluszak też z Ikei jest. Gwalbert ma na
                    imię. A drugi - Bolesław. Ja już jestem dużą dziewczynką, jakby się kto pytał.
                    I niedokształconą, nie mam w domu "Tortilla Flat". Same jakieś seriozne knigi.
                    Albo dla dzieci. Co i tak nie ma znaczenia bo dzisiaj nie dało sięczytać, nic
                    nie rozumiem z tego tekstu i zaraz usypiam.
                    • dance_macabre Re: ;-) 06.11.05, 19:19
                      A tylko mała dziewczynka może mieć pluszaka?;-) Nie wydaje mi się. "Tortillę"
                      dostaniesz w każdej bibliotece, może jest w bibliotece internetowej
                      www.pbi.edu.pl - nie sprawdzałem, możesz zobaczyć.
                      • miriam11 Re: ;-) 06.11.05, 19:24
                        Sprawdziłam, nie ma. Ale nie szkodzi, ja i tak muszę to kupić, bo lubię się
                        "zaprzyjaźnić" z książką i ona ma być u mnie na stałe. A w sieci nie umiem
                        czytać, co to w ogóle jest, nie można się na kanapie położyć. Albo wydruk z
                        sieci, też do kitu. Normalna książka ma być. Pójdę do Empiku.
                        • dance_macabre Re: ;-) 06.11.05, 19:29
                          Była w kolekcji GW w serii LITERATURA XX WIEKU, może uda się zamówić? Ja mogę
                          się położyć i czytać, mam laptopa. Z pisaniem gorzej w pozycji leżącej, ale też
                          sobie radzę;-)
                          • miriam11 Re: ;-) 06.11.05, 19:35
                            Ja na laptopa ciągle zbieram. I ciągle coś innego wyskakuje. Zresztą i tak nie
                            umiem czytać na ekranie. Piszę do Ciebie epistołę właśnie. Z góry przepraszam.
                            • dance_macabre Re: ;-) 06.11.05, 19:40
                              ok, przechodzimy na mail;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka