miriam11
06.11.05, 14:14
Jaki ja mam dzisiaj podły dzień. Ryczę i ryczę, bo mam takie wrażenie, że mnie
już nic w życiu nie czeka dobrego. I ciągle ten kisiel co mnie oblepia i nie
mogę się ruszać, tylko jak mucha jakaś. I po prostu nawet promyka nadziei na
odmianę losu, będą te utarte bezsensowne koleiny które są. I już naprawdę nie
będzie szczęścia. I co z tego jeśli nawet wyzdrowieję, dla kogo. Każdy dzień
będzie taki sam i wszystko wszystkim w życiu się uda, tylko nie mnie. Ja już
nie umiem się oszukiwać że będzie lepiej bo nie będzie. Tak czuję. Śpię
dzisiaj i płaczę i nie wiem co dalej. A najgorsze jest wiecie co>? Ża sama
sobie zasłużyłam na to wszystko. Bo byłam i jestem złym człowiekiem i słusznie
mnie kara spotyka. Kiedyś mi psychiatra powiedziała, że to wszystko moja wina,
ja wtedy wkurzyłam się bo myslałam, że nie wolno tak depresyjnym mówić. A ona
miała rację. Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz.