Dodaj do ulubionych

czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z agorką?

09.11.05, 22:03
brakuje mi bratniej duszy w realu, może dałoby się jakoś wespół wzespól?
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:06
      jakaś dzieciata, siedząca w chacie, babskie ploty na dlugie zimowe wieczory, może być nawet darcie
      pierza:)), wspólne małe wyprawy do świata zewnetrzego, jest ktoś chętny?
      • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:11

        szkoda ze nie jestem z Poznania:( Przydaly by mi sie takie pogaduchy...co do
        wypraw do swiata zewnetrznego to raczej by odpadlo (wrrr nienawidze tego mojego
        lęku marze o normalnych zakupach czy pojsciu rano po swieze buleczki)
        pozdrawiam Cie
        • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:44
          mamy takie same marzenia, już ja bym Cię tak wsparla psychicznie, a Ty mnie ,że zobaczyłabyś na ile
          stać agorafobika!
          • hasanet Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:57
            Słowem: depresso potrafi!
    • mogra1 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:10
      Ja niestety okolice warszawy ...:(
      • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:10
        jak większość tutaj, szkoda bardzo
    • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:10
      Czasem sobie myślę że może drzwi obok też jest jakaś samotna agorafobiczna zalękniona dusza,
      i tak obie siedzimy same w tych chalupach i jest smutno i samotnie. Przydalaby mi się po prostu taka
      koleżanka do ktorej można czasem przyjść na herbatę z cytryną i nie udawać że wszystko jest git.
      • mogra1 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:15
        No właśnie, bo w pracy z nikim nie można pogadać na taki temat. Jeszcze by
        donieśli że psychiczna i do widzenia. Wszystkie bóle i żale trzeba tuchlić w
        sobie.
      • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:18

        Masz agorafobie?
        • niewidzialny10 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 18:29
          a co to jest agorafobia?
      • beno_2 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:21
        Mam zaledwie nerwicę, ale nie mieszkam na tyle blisko, że mogłybyśmy się
        spotkać. Obawiam się jednak, że byłabyś mną mocno rozczarowana. Ciągle odczuwam
        wśród Was obcość kulturową. I ta różnica wieku, tego się nie da przekroczyć.
        Drzeć pierze i drzeć koty znaczy to samo czy nie?
        • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:23

          różnica wieku wg mnie nie ma zbyt duzego znaczenia.Bedac na terapii
          zaprzyjaznilam sie z 15 lat starsza dziewczyna i naprawde nie odczulam roznicy
          • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:24

            dodam ze ja mialam 23 lata a ona ok.40
            • mogra1 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:26
              Jak ma się te same problemy to wiek nie ma znaczenia. Jeśli człowiek jest
              otwarty na innych to nie ma żadnych granic.
              • hasanet Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:31
                Nie każdy to umie zrozumieć, a przecież to takie naturalne.
        • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:42
          wiek i różnice nic mi tu nie szkodzi,
          ja tam nie wiem co mam , nerwice, czy inną lekliwą przypadlość, nieważne
          naprawdę szukam koleżanki, bo nie mam, wszystkie zdrowe nie mają czasu na takie pitolenie z chorą
          na glowę, a i dzieci lepiej trzymać z daleka, bo kto wie co takiej może strzelić do glowy. Przykre to ale
          tak właśnie to wygląda.

          Darcie pierza, to raczej chodziło o takie zimowo woeczorne zajęcie , takie przy którym robi się coś
          pożytecznego a nie trzeba się zbytnio wysilać i można sobie pogadać. Kiedyś taki fajny wieczór
          spędziłam z Planasaną, jak ją zaprzęgłam do nawlekania na nitkę grzybów do suszenia:)
          • zyrafa46 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:50
            Buuuu, przecież napisałam, że to mało dowcipne :-(. Bo nawet z Poznanie nie
            jestem tylko z no wiadomo: Warszawy. Napsocę tylko i tyle. Taka ze mnie
            pociecha. U ciebie ciacho a u mnie śmierdzący banan z jabłkiem i cy, anie, o
            cynamonie zapomniałam. Ale i tak sie przypaliło i cały dom zaśmiardł. Chcialam
            sie pocieszyć taką pyszna paciają. Hi hi hi. I wyszedł smród w całym domu.
            Ale za to Lucyna mnie pocieszyła :-))) Jak miło :-))))
            Żyrafa
            • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:59
              a więc sama sobie zrobiłaś dowcipasa, oj Ty brykaczu!
      • zyrafa46 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:33
        Odpowiadasz na :
        lucyna_n napisała:


        > Czasem sobie myślę że może drzwi obok też jest jakaś samotna agorafobiczna
        zalę kniona dusza,
        -----
        • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:37
          Źyrafo
          dlaczego tak uporczywie twierdzisz że Cię nie lubię?
          jak tylko powiesz że jesteś z Poznania to zaraz piekę ciacho:)
          • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:40

            Kurcze no nie przezaluje ze jestem z tak daleka no tym ciastem narobilas mi
            smaka;)
            • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:44
              ma się te talenta:)
              • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:46

                mialabys mnie czesto na glowie;)W jakim wieku masz dziecko?
                • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:47
                  9 lat
                  • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:50

                    moj maly w styczniu bedzie mial 8 urodziny

                    a to jgo zdjecie:

                    tarja.republika.pl/tomik.JPG
                    • zyrafa46 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:52
                      No no no :-). Nikt mnie nie pytał o zdanie, ale fajowy chłopaczek. :-))))
                      Ż.
                      • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:55

                        dzieki:)))
                        • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:58
                          przystojniak:)
                    • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 22:57
                      już sobie Ciebie oblukalam wcześniej,
                      zobacz nawet dzieciaki mogłyby znaleźć wspólny język, bo w podobnym wieku.
                      ale chociaż net, jak sobie wspomnę czasy przednetowe, to życie jak na pustyni, wszystkie lęki zamknięte
                      w glowie, i mur niezrozumienia, to naprawdę, echhh
                      • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 23:00

                        Jak przypominam sobie moje najgorsze stany depresyjne (ciagle lezalam w
                        lozku,odsunelam sie od wszystkich)to mysle sobie ze gdyby wtedy byl net byloby
                        inaczej

                        jeszcze raz Tomcio:

                        tarja.republika.pl/www.JPG
                    • marenta Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 18:09
                      filmowa uroda
              • hasanet Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 23:00
                Jak sie tu włączyć, gdy nie znam się na wybiekach.
                • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 23:08

                  tez sie nie znam:)umiem tylko zebre upiec i zrobic gofry:))))
                  • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 23:10
                    fajne
                    nigdy nie jadlam zebry:)
                    a gofry to w życiu mi nie wyszly, poproszę zaraz o przepis na priv:)
                    • nocny.lot Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 23:16
                      A zyrafe jadlas? :D
                      • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 23:27
                        czipendejls?
                        gościnne występy w babskim wątku?
                        w sumie, czemu nie:))
                        • nocny.lot Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 23:43
                          Zapomnialem, ze obiecalem sobie wiecej tu nie pisac. Eh, skleroza:D
                          • hasanet Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 11:09
                            nocny.lot napisał:

                            > Eh, skleroza:D
                            Skleroza nie jest zła, zależy jak z niej korzystasz.
                      • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 23:33
                        nocny.lot napisał:

                        > A zyrafe jadlas? :D


                        daj przepis moze sprobuje:)))
                        • hasanet Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 11:14
                          tarja30 napisała:

                          > nocny.lot napisał:
                          >
                          > > A zyrafe jadlas? :D
                          >
                          >
                          > daj przepis moze sprobuje:)))
                          I na tym poprzestań. Widziałeś to zwierzę w moro, spróbuj ugryźć a przynajmniej
                          wbić zęby. Przyjemny wyraz twarzy, różki i kopyta. Nie polecam.
                      • zyrafa46 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 00:36
                        Nie radzę jeść Żyrafy. Byście się potruli:-D
                        Ż.
                    • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 23:32

                      przepis napisze Ci jutro bo leze w lóżku i mam lenia:)
                  • hasanet Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 11:06
                    tarja30 napisała:

                    >
                    > umiem tylko zebre upiec i zrobic gofry:))))
                    Przy Tobie może bym się poduczyła. Interesujace są andruty, bo regionalne i
                    niskokaloryczne.

                • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 23:09
                  :)
                  ja też się nie znam, tak tylko chcialam kogoś zwabić do swej nory, już kiedyś ania20055 mnie
                  rozszyfrowalam, że zwabiam kobiety do swojej nory żeby je zmanipulować, rozwieśc z ich mężami by
                  móc z nimi prowadzić zdrożne podwojne życie, czy jakoś tak. nie pamiętam dokładnie, bo to dawno było.
                  • tarja30 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 23:11

                    hehe dobre:)))))
                    • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 09.11.05, 23:26
                      tak, bardzo dobre, dlugo bylam pod wrażeniem jak ona na to wpadla.
                      • maciek_n1 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 11:31
                        Pewnie przez logiczne wnioskowanie. Oparła się na faktach, jakich jej
                        dostarczono i wydedukowała jak na wstępie.
                        M.
                        • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 11:36
                          zaiste fakty jakie znala mogły nasunąć jej takie bystre wnioski:)
                          zwlaszcza fakt, że mam fajnego męża i 9 letniego syna:)
                          • maciek_n1 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 11:40
                            lucyna_n napisała:

                            > mam fajnego męża i 9 letniego syna:)
                            A komu to przeszkadza? Twój mąż mnie nie interesuje, tym bardziej syn.
                            • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 11:46
                              Czy ja mówię że komuś to przeszkadza i że Ciebie to ma interesować?
                              napisalam tylko z jakich faktow ania wyciągnęla swoje wnioski.

                              • maciek_n1 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 11:52
                                lucyna_n napisała:

                                > napisalam tylko z jakich faktow ania wyciągnęla swoje wnioski.
                                Wysnuła wnioski z Twojego męża i syna.
                  • beno_2 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 11:28
                    lucyna_n napisała:

                    > prowadzić zdrożne podwojne życie
                    Mówisz, że na bezdrożach we dwoje, tzn kto z kim? Jesteś powójna, czy ty i Twój
                    duch? Nie rozumiem. Polszczyzna ma trudną frazeologię.
    • patja Kurcze Lucy... 09.11.05, 23:13
      to wcale nie taki glupi pomysl, moze tez poszukam, bo bardzo mi potrzebna
      bliska osoba...
      • lucyna_n Re: Kurcze Lucy... 09.11.05, 23:22
        ja nie wiem jak Ty, ale od jakiegoś czasu już mi to chodzi po głowie,
        do ludzi, do ludzi, do ludzi..
        • patja Re: Kurcze Lucy... 09.11.05, 23:33
          Mnie zaczelo dzisiaj... Przelecialam wszystkie czaty i fora i nic
          szczegolnego... Chyba zamieszcze ogloszenie w gazecie to moze wtedy sie Ktos
          pojawi... Dziekuje, ze jestes... tak poprostu...
          • hasanet Re: Kurcze Lucy... 10.11.05, 10:55
            patja napisała:

            >... Dziekuje, ze jestes... tak poprostu...
            Pewnie Panu Bogu.
      • hasanet Re: Kurcze Lucy... 10.11.05, 10:53
        Przecież masz zająca, chyba że Rzeźnia za mocno naciskał, przerobił na pasztet.
        • patja Hasanet... 10.11.05, 11:20
          Mam, mam... Bardzo mi pomaga, bo jak zaczynam plakac to od razu sie przy mnie
          kladzie i wtedy nie mam wyjscia - musze poglaskac... Tyle tylko, ze on mi nie
          moze powiedziec, co dalej zrobic ze swoim zyciem...
          A my tak wlasciwie sie znamy? Nowy nick?
          Pozdrawiam
          • lucyna_n Re: Hasanet... Patja 10.11.05, 11:27
            Nie chce być nietaktowna, ale zwracam uwagę że ten wątek był nie o Kicolku tylko o szanownej mnie:))
            proszę mi tu nie śmiecić ;))
            • patja Przepraszam... 10.11.05, 11:29
              ...nie pomyslalam... bo jakos nie mysle... Wybaczysz mi to nietaktowe
              zachowanie?
              • lucyna_n Re: Przepraszam... 10.11.05, 11:30
                a uśmiechy na końcu zdania panna zauważyła? :)
                • patja Re: Przepraszam... 10.11.05, 11:35
                  Po wiem szczerze, ze nie, ale nie oburzylam sie, ani nie obrazilam...
                  Faktycznie wkroczylam na Twoje terytorium, bo jakos swojego nie moge
                  znalezc :)))
            • hasanet Re: Hasanet... Patja 10.11.05, 11:48
              lucyna_n napisała:

              > wątek był nie o Kicolku tylk
              > o o szanownej mnie:))
              Kicolek był wyrazistą postacią. Wątek dotyczył Patii, ktoś kogoś porzucił,
              zostawił. Nie pamiętam czy on ją, czy ona jego. Zresztą na jedno wychodzi.
              Najważniejsze, że Patja przeżyła. Nie jest z nią źle, bo pisze.
              • lucyna_n Re: Hasanet... Patja 10.11.05, 11:50
                właśnie dlatego że to taka wyrazista postać, boje sie że moj problem pozostanie niezauważony
                • hasanet Re: Hasanet... Patja 10.11.05, 11:54
                  Wyciągnij go za uszy i postaw tam, gdzie trzeba.
              • patja Re: Hasanet... Patja 10.11.05, 11:52
                Patja zyje, ale juz nie dlugo, bo ja Lucy rozszarpie, bo to jej watek... Tyle
                tylko, ze w moim sie nic nie dzieje i nikt nie pisze...
                Prawda jest taka, ze trzymam sie na razie dzieki Wam i dzieki Duplikatowi...
          • hasanet Re: Hasanet... 10.11.05, 11:37
            patja napisała:

            > on mi nie
            > moze powiedziec, co dalej zrobic ze swoim zyciem...
            Zastanów się, co zrobić z nim, a reszta rozwiąże się sama. Pamiętasz propozycje
            Zoltanka? Ma chłopak łeb do rzeczy.
            > A my tak wlasciwie sie znamy? Nowy nick?
            > Pozdrawiam
            Żebyś wiedziała kogo, dostałabyś skrętu jelit. Pozdrawiasz forumowego pożeracza
            niewinnych a uciśnionych.
            Pozdrawiam
            Hasa
            • patja Re: Hasanet... 10.11.05, 11:43
              Tym bardziej mnie to zaintrygowalo... Nie mozesz sie ujawnic? A moze Ktos mi da
              jakas podpowiedz...
              • lucyna_n Re: Hasanet... 10.11.05, 11:47
                z nikim Ci się ten styl nie kojarzy?
                • patja Re: Hasanet... 10.11.05, 11:49
                  Lucy kompletnie mi sie nie kojarzy... Moze zdradzisz mi ta tajemnice...
                  Prosze...
                  • mimochod Re: Hasanet... 10.11.05, 11:55
                    Styl podobny do 100krotki.
                    • patja Re: Hasanet... 10.11.05, 11:56
                      Ale ja nie wiem, kim jest 100krotka, bo nie mialam z nia przyjemnosci... Poza
                      tym nie sadze, zeby tyle wiedziala o dawnych historiach...
                      • mimochod Re: Hasanet... 10.11.05, 11:57
                        Aha, to może to ktoś inny.
                      • hasanet Re: Hasanet... 10.11.05, 12:07
                        patja napisała:

                        > Ale ja nie wiem, kim jest 100krotka, bo nie mialam z nia przyjemnosci... \
                        Ze Stokrotką przyjemność byłaby wątpliwa. Chciałaś pogadać, znikała na dłuższy
                        czas. Kobieta, a zwyczajny gbur.
              • hasanet Re: Hasanet... 10.11.05, 12:02
                Bee bee bee kopytka niosą mnie
                Odziane w buty ze snów
                Cz.B. ma to czego nie ma Cz.O.
                Pozdrów ode mnie Abdona.
                Cze!
    • tarja30 do Lucyny 10.11.05, 10:23

      Mam kilka pytan do Ciebie:)Chodzi o agorkę.Jestes pierwsza osoba ktora spotykam
      z podobnym problem do mojego.Napisz mi prosze jak u Ciebie wyglada leczenie?czy
      starasz sie wychodzic?czy wychodzac miewasz napady paniki?Co czujesz jak jestes
      na zewnatrz?
      Pozdrawiam:)
      • lucyna_n Re: do Lucyny 10.11.05, 11:21
        Tarja, nie zrozum mnie źle, ale ja dzisiaj naprawdę nie mam ochoty, sily, kolejny raz o tym pisać.
        Jedno tylko Ci powiem, na tym forum jest wiele osob z podobnym problemem, i zdecydowanie nie jesteś
        sama.
        Może jak się zbiorę w sobie to troche napiszę Ci na priv, ok?

        • tarja30 Re: do Lucyny 10.11.05, 11:28
          Bede wdzieczna
          pozdrawiam
          • lucyna_n Re: do Lucyny 10.11.05, 11:35
            póki co tutaj jeden z bardzo wielu wątkow na ten temat
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=22879185&v=2&s=0
            • zyrafa46 Re: do Lucyny 10.11.05, 23:12
              Lucynko, mam coś dla Ciebie. Nie wiem co tam jest, nie wchodziłam. No nie
              miałam kiedy. A teraz to już chciałabym jaknajprędzej Ci przekazać. I innym
              agorofobom. Przepraszam, ze dopiero teraz, ale kartka z adresem mi umknęła a
              potem nie było kiedy. Latałam dzis jak z piórkiem. Tak sie mówi, ale ja nie
              wiem o co chodzi.
              www.gospodyni.akcjasos.pl
              oto podobno ciekawy adres. Brzmi zachęcająco. Kobity powinny sie za nim kryć. I
              akcja, i sos... - intrygujące. Jak sie z którą na darcie pierza i klejenie
              pająków umówisz, to napisz. Sama tam polecę z ciekawości, ale juz nie dziś.
              Ufff, mam dość. Kopyta mi ze znużenia odpadają.
              Żyrafa
              • lucyna_n Re: do Lucyny 10.11.05, 23:16
                Żyrafo, chyba mnie nie zrozumiałaś, ale dziekuje za to że się staralas, doceniam to.

    • urszulai Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 23:09
      Od kilku lat marze o bratniej duszy w realu. o kims z kim moglabym byc soba
      czyli posmiac sie ale i tez chyba czesciej pobiadolic.Fajnie byloby tak
      posiedziec przy kawie,a moze nawet gdzies wyjsc.To tak jak w przyslowiu, syty
      nie zrozumie glodnego, a normalny depresyjnego.Dlatego milo byloby poznac kogos
      kto boryka sie z podobnymi problemami.Niestety nie jestem ani z Poznania,ani
      niestety z Warszawy tylko z Katowic.Gdyby byl ktos chetny z tych rejonow to
      niech napisze pare slow do mnie.Szkoda Lucynko,ze mieszkasz az w Poznaniu
      chociaz to nie koniec swiata bo bardzo spodobal mi sie twoj pomysl.Od dawna
      myslalam jak cudownie by bylo miec kolezanke ,ktorej niestety nie mam i bardzo
      mi jej brakuje.
      • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 23:13
        też żałuję, byłoby lżej prawda?
      • zyrafa46 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 23:15
        Coś Wam znalazłam dziewczyny. (poprzedni mój post) Nie sama, nie sama.
        Ale jest. Byłyście tam?
        Pozdrowienia, Żyrafa
        • micaela do Urszuli 10.11.05, 23:18

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=31744056
          • patja Micaela... 11.11.05, 12:05
            Dziekuje...
            • micaela Re: Micaela... 11.11.05, 12:09
              Alez nie ma za co, cala przyjemnosc po mojej stronie :)
              trzymam kciuki za udana znajomosc, a najlepiej przyjazn
        • lucyna_n Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 23:18
          nie w tym rzecz, ja nie jestem typem kury domowej, ja jestem tylko zmuszona do prowadzenia takiego
          trybu życia, Nie chcę integracji ze zdrowymi gosposiami, ja szukam kogoś kto będzie rozumial mój
          problem bez zbędnego gadania.
          • hasanet Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 23:26
            Mam netową przyjaciółkę. Kiedy chorowałam somatycznie, co dodatkowo się zdarza
            depressom, przysłała mi kartkę, całkiem niewiele słów, ale to było to, czego
            nie potrafiłam wyrazić, a dławiło w gardle. Pomogło. Jeszcze dziś się
            zastanawialam, skąd wpadła na ten pomysł. Dokładnie takie słowa były mi bardzo
            potrzebne.
          • urszulai Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 23:27
            Dzieki Micaela za podpowiedz.A jednak....Ucieszylam sie troszeczke.
          • zyrafa46 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 23:33
            A skąd wiesz co to za gosposie? Przecież każda z nas jest gosposią w swoim
            domu. Jak ma Rodzinę to gospoś jest więcej. Ona gosposia, on gospoś i one
            gosposięta.
            Skąd wiesz, ze one takie zdrowe są?
            Mam nadzieję, ze sos nie dotyczy ile masła trzeba dodać do czegoś tam i czym
            sprac plamę z obrusa?
            No ale skoro Ci nie pasuje, to trudno. Jest jeszcze forum zdrowie. Tam tez nie
            tylko zdrowi przychodzą. Moja znajoma miała kiedyś to co Ty. Bała się wyjść z
            domu...itd. Wyszła podobno z tego siłą woli. Chciała byc dyspozycyjna dla
            swojej córki. Jej sie udało. Córka jest chora psychicznie. Teraz mama (ta
            koleżanka) prowadzi ją do psychiatry.
            Pozdrawiam, Żyrafa

            ale mi sie smutno zakończyło, sorki.
            • normaalka Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 11.11.05, 09:19
              zyrafa46 napisała:

              > A skąd wiesz co to za gosposie? Przecież każda z nas jest gosposią w swoim
              > domu. Jak ma Rodzinę to gospoś jest więcej. Ona gosposia, on gospoś i one
              > gosposięta.
              > Skąd wiesz, ze one takie zdrowe są?
              Też nie byłabym tego za pewna. Jesienią tak łatwo się zarazić grypą czy innym
              paskudztwem. Trzeba zadbać o najmlodszych. Przed nimi całe życie.
              > No ale skoro Ci nie pasuje, to trudno. Jest jeszcze forum zdrowie. Tam tez
              nie
              > tylko zdrowi przychodzą. Moja znajoma miała kiedyś to co Ty. Bała się wyjść z
              > domu...itd. Wyszła podobno z tego siłą woli. Chciała byc dyspozycyjna dla
              > swojej córki. Jej sie udało. Córka jest chora psychicznie. Teraz mama (ta
              > koleżanka) prowadzi ją do psychiatry.
              Wstrząsające, ale z życia wzięte. Matka chciała jak najlepiej.

        • urszulai Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 23:31
          Droga zyrafko ja nie chce do kola gospodyn wiejskich.Ja tylko szukam
          blizniaczej zranionej duszy, a to nie to samo nieprawdaz?
          • zyrafa46 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 10.11.05, 23:36
            To już Was tylko przytulę. Choć tyle. Nie mam więcej pomysłow.
            Żyrafa
            • normaalka Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 11.11.05, 09:14
              Rzadko tu wpadam, ale zauważyłam, że jesteś jedną z najsympatyczniejszych osób
              na tym forum.
              • duch_bintoriona Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 11.11.05, 09:58
                Tak ty rzadko piszesz, jak ona jest najsympatyczniejsza.
                • zyrafa46 Re: czy jest tu jakaś dziewczyna z Poznania z ago 11.11.05, 12:37
                  Odpowiadasz na :
                  duch_bintoriona napisał:

                  > Tak ty rzadko piszesz, jak ona jest najsympatyczniejsza.

                  Dzięki, duchu. Sprawiłes mi przyjemność. Ale nie będę tego tłumaczyć. Taka jest
                  prawda i już. Pozdrawiam Cię serdecznie, :-)
                  Zyrafa



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka