Dodaj do ulubionych

totalny dół.......

10.11.05, 14:05
właśnie... dopadł mnie wczoraj, gdy usłyszałam od rodziców, że powinnam być
uległa w pracy i pozwolić sobie wejść na głowę (byle mieć pracę), że źle
zrobiłam rzucając pracę, gdzie był mobbing (co skończyło się rozstrojem
nerwowym - moim, nie szefów). dobiło mnie to - bo nie mam pracy, ale ciągle
szukam, ale "normalnej", gdzie jest choć trochę dobrze. przecież nie mogę
ciągle obrywać, też chcę coś od życia. pracy nie mam od paru miesięcy, ale
staram się szukać, zapisałam się na angielski, żeby coś robić, żeby nie
siedzieć w domu i niełapać doła.
pomyślałam, żeby pojechać do Anglii - ale nie wiem czy to dobry pomysł, gdy
jestem kłębkiem nerwów i nie mam na nic już siły.
nie wiem już co robić....
Obserwuj wątek
    • ilquad jedź 10.11.05, 14:07
      jak możesz i się znasz? odpoczniesz od toksycznej rodziny.
    • azx Jedź, oczywiście nie w ciemno. A co masz 10.11.05, 14:20
      sie miotać! Napiszesz do swoich byłych szefów pozdrowienia. Moja znajoma pracuje tam i uczy sie jezyka i się trzyma. Jedź najlepiej w jakims towarzystwie albo żeby tam miec jakies towarzystwo.
    • chomiczek4 Re: totalny dół....... 10.11.05, 14:25
      pewnie, chyba tak zrobię - już wolę tam gary zmywać niż tu dać jeździć po
      sobie. zwłaszcza, że w domu zero wsparcia, tylko ciągle krytykka - faktycznie,
      są toksyczni....
      • micaela Re: totalny dół....... 10.11.05, 14:35
        jedz Chomiczku koniecznie! niewiele masz do stracenia, gorzej niz z toksyczna
        rodzina pewnie Ci tam nie bedzie, a w razie czego zawsze mozesz wrocic.
        trzymam kciuki za Twoj wyjazd i pozdrawiam
        • zyrafa46 Re: totalny dół....... 10.11.05, 14:47
          Jedź, byle nie w ciemno. UWAŻAJ!!!!!! Proszę. Jak Cie nagle coś zaboli,
          zapiecze, nagła temperatura, to w 90% nerwica. Kup sobie wtedy jakies banalne
          ziółka i jedź mimo wszystko. Myj gary jak musisz, a na miejscu szukaj pracy w
          zawodzie. Bądź tam, gdzie NIE gadaja po polsku. Wtedy masz kilka w jednym:
          oderwanie od toksycznych, zarobek (niezależność...), poznasz nowych
          ludzi, "nowy świat", nauczysz sie języka. Polaków znajdziesz wszędzie. W pracy
          lepiej na głębsza wodę. Będziesz wtedy lepszym pływakiem. Na Rodziców
          (przepraszam) nie pomstuj. Zobaczysz, jacy będą mili na odległość.
          NIE JEDŹ W CIEMNO!!!! Pomyślności,
          Żyrafa
          • martyna2525 Re: totalny dół....... 10.11.05, 14:59
            Uwierz w siebie!
            Uważaj na siebie.
        • hasanet Re: totalny dół....... 10.11.05, 15:04
          micaela napisała:

          > niewiele masz do stracenia, gorzej niz z toksyczna
          > rodzina pewnie Ci tam nie bedzie, a w razie czego zawsze mozesz wrocic.
          Wyjazd za granicę niezamożni odbywają z biletem w jedną stronę.
          • zyrafa46 Re: totalny dół....... 10.11.05, 15:50
            Oj Hasa, MUSI miec pewność gdzie i na jakich warunkach jedzie!!!!!!!!
            Zyra
    • mskaiq Re: totalny dół....... 10.11.05, 15:09
      Mysle ze rzucajac prace kierowalas sie emocjami, one zwykle podpowiadaja takie
      rozwiazania. Twoi Rodzice patrza na to co zrobilas bez tych emocji i dlatego
      widza to inaczej.
      Mysle ze w pracy najwazniejsze sa wyniki, jesli sa dobre to nie mussisz sie bac
      zadnej krytyki, bo dobra praca broni sie sama.
      Piszesz o Rodzicach ze sa toksyczni, czy tylko dlatego ze uwazaja inaczej niz
      Ty?
      Serdeczne pozdrowienia.
      • marenta Re: totalny dół....... 10.11.05, 15:42

        > Mysle ze w pracy najwazniejsze sa wyniki, jesli sa dobre to nie mussisz sie
        bac > > zadnej krytyki, bo dobra praca broni sie sama.

        kim jest mały słaby człowiek wobec morza zła i nienawiści
        jaką siłę musi mieć żeby postawić mu tamę
        • mskaiq Re: totalny dół....... 10.11.05, 16:00
          Zlo i nienawisc jest w nas, to nasze wyobrazenia i emocje ja kreuja. Cudza
          nienawisc i zlo jest poza nami, nie dosiegna Ciebie. Nikt nie usunie z pracy
          dobrego pracownika szczegolnie wtedy kiedy sie go lubi. Najczesciej my sami
          rezygnujemy z pracy bo pojawiaja sie w nas uczucia ktore nie daja nam pracowac.
          Serdeczne pozdrowienia
          • looserka Re: totalny dół....... 10.11.05, 16:10
            Mskaiq, przyjedź i pożyj trochę i popracuj w kraju z 20% bezrobociem, wtedy
            pogadamy. Zobaczyłbys rzeczy, które nawet w głowie Ci się nie mieszczą. Nikt
            nie usunie z pracy dobrego pracownika... owszem usunie. Wiesz ilu pracodawców
            nie płaci miesiącami swoim pracownikom za pracę? Bez konsekwencji. O mobbingu w
            tych warunkach nie wspominam. Żyjesz z głową w chmurach, daj spokój z tymi
            swoimi utopiami.
            • cyria Re: totalny dół....... 12.11.05, 00:21
              looserka napisała:

              > Mskaiq, przyjedź i pożyj trochę i popracuj w kraju z 20% bezrobociem,

              Wiesz ,że u mnie bezrobocie siega już 30% :(
              I sporo jest tego co się nie mieści w głowie...
              • zyrafa46 Re: totalny dół....... 12.11.05, 01:53
                :-((
          • marenta Re: totalny dół....... 10.11.05, 17:49
            dobry pracując dla złego sprawia że zło rośnie w siłę
    • maciek_n1 Re: totalny dół....... 10.11.05, 15:20
      chomiczek4 napisała:

      > pomyślałam, żeby pojechać do Anglii - ale nie wiem czy to dobry pomysł, gdy
      > jestem kłębkiem nerwów i nie mam na nic już siły.
      > nie wiem już co robić....
      A jakbyś namówiła starych do wyjazdu? Skoro są tacy mądrzy, na pewno dadzą
      radę. Piszesz, że chorujesz, a oni są zdrowi. Znajdą pracę lepiej płatną niż
      Tobie by się udało. Pogadaj, przecież rodzice na pewno Cię kochają na swój
      sposób.
      M.
      • zyrafa46 Re: totalny dół....... 10.11.05, 15:53
        Pewnie, ze kochają. Ale Rodzice mieli juz SWÓJ START w życie. Teraz Jej
        kolejka :-). Uda się. Rodzice będą trzymać za Ciebie kciuki, zobaczysz.
        Żyrafa
    • chomiczek4 Re: totalny dół....... 10.11.05, 16:03
      dzięki za wsparcie
      szefów miałam takich, co to nikt im by nie dogodził - zrobiłam kawał dobrej
      roboty, w dodatku nigdy wcześniej się tym nie zajmowałam, a oni powiedzieli "że
      nie widać efektów", choć "efekty" podałam im gotowe na tacy....
      mam na oku sprawdzoną firmę pośrednictwa pracy, ruszam tam w poniedziałek -
      tutaj już nie mam nic do stracenia...
      a w domu.... najbardziej boli mnie ten brak wsparcia - ok, nie można ciągle
      słodzić, ale ciągła krytyka zabija największego optymistę...
      • zyrafa46 Re: totalny dół....... 10.11.05, 22:33
        Napisz do nas Chomiczku jak Ci leci. Trzymamy za Ciebie :-))
        Żyrafa, nie tylko Żyrafa
    • mskaiq Re: totalny dół....... 11.11.05, 06:42
      Za granica Looserko z praca jest rowniez bardzo roznie. Zdarzaja sie i tutaj
      wypadki nie placenia za prace, takze mobbingu, to zreszta nie jest polski
      termin.
      W tym przypadku Chomiczek4 przestala pracowac (mysle ze placono Jej za prace)
      bo uznala ze kierownik nie docenial Jej. Wiele razy mialem takie uczucie, ale
      pracowalem i zwykle zmienialem opinie kierownika.
      To my tworzymy uczucie zagrazonia, my reagujemy na brak usmiechu, akceptacji i
      podejmujemy akcje przeciwko sobie. Rezygnujac z pracy dlatego ze ktos ma
      problemy ze Soba, ze nie potrafi sie usmiechnac czy docenic uderza w nas a nie
      w kierownika.
      Jesli chodzi o krytyke to uwazam ze krytyka nie uczy, przynosi wiele szkody.
      Nie mniej Chomiczku Ty rowniez krytykujesz Swoich Rodzicow a wiec robisz to co
      uwazasz ze jest niedobre.
      Mysle ze lepiej jest rozumiec intencje Rodzicow bo wierze ze Cie kochaja i chca
      dla Ciebie dobrze. Oni uwazaja ze nie powinnas rezygnoac z pracy, rezygnujac
      uciekasz, boisz sie. Tego nie wolno robic bo bedzie Ci sie to powtarzalo w
      zyciu ciagle. Nie znjdziesz idealnej pracy, zawsze beda takie czy inne
      problemy. Nie mozna uciekac kiedy pojawi sie problem, trzeba go rozwiazac.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • chomiczek4 Re: totalny dół....... 11.11.05, 11:33
        wiesz mskaiq, chyba za szybko wyciągasz wnioski
        primo - byłam w tym roku też za granicą i też trafiłam na mobbing, nie
        wypłacono mi części pieniędzy (dla mnie ta kwota to dużo) - więc wiem, czego
        się spodziewać... na szczęście firma, gdzie chcę szukać pracy jest ok
        (sprawdzona)
        secundo - ja nie myślałam, że kierownik mnie nie docenia - on mi to w żywe oczy
        powiedział, że nie widzi efektów - gdy mu odpowiedziałam, co konkretnego
        zrobiłam, nie chciał mnie słuchać tylko dalej mówił swoje. a ja naprawdę
        zrobiłam kawał dobrej roboty.
        (pewna osoba powiedziała mi, że to byli po prostu manipulanci - z tych, co to
        ciągle zawyżają żądania wobec pracownika, a nawet gdy on to zrobi to i tak
        szukają pretekstu, by się przyczepić, skrytykować i dowalić jeszcze więcej - to
        jak studnia bez dna, nieważne ile się zrobi, zawsze będzie źle i za mało)
        tertio - jeśli mówię, że nie mam wsparcia w bliskich, a wręcz odwrotnie - tym
        bardziej, że jest mi ciężko - to nie jest krytyka, ale stwierdzenie faktów...
        • micaela Re: totalny dół....... 11.11.05, 11:55
          Chomiczku, chyba jestes rzadkim gosciem na tym forum.Mskaiq zwany Maskiem, to
          jest tylko taki program komputerowy z ktorym nie nalezy w ogole polemizowac.

          Jesli masz w UK sprawdzona firme, to w ogole sie nie zastanawiaj tylko pakuj
          walizki.
          Powodzenia!!!
          • zyrafa46 Re: totalny dół....... 11.11.05, 12:42
            Ale jakbys czasem TU wpadła... TAM tez bywają komputery :-).
            Czasem, jako zdrowy, częśliwy gość tego forum. Własnie tak!!! Tu trzeba dużo
            słońca, ciepła, szcęścia i radości.
            POzdrowiam, Żyrafa
    • mskaiq Re: totalny dół....... 12.11.05, 00:17
      Wiem ze zrobilas kawal dobrej roboty ale po co zrezygnowalas z pracy, przeciez
      to nie Oni Ciebie usuneli z niej tylko Ty Sama. To ze ktos mowi ze nie widzi
      efektow nie mozna brac personalnie. Moze trzeba poczekac na efekty, moze
      efektow nie widac bo problem jest poza tym co Ty zrobilas.
      W rezultacie Ty stracilas prace. Ja spotkalem sie z rozmaitymi komentarzami o
      mojej pracy, byly personalne i bardzo zle a jednak nie odszedlem. Moja praca
      byla dobra, obranila sie sama, pozniej powiedziano mi wiele dobrych i cieplych
      slow.
      W pracy ludzie czesto mowia o przelozonych bardzo wiele zlych rzeczy, nigdy
      tego nie akceptowalem. Po prostu akceptujac takie opinie nastawiasz sie
      negatywnie do ludzi z ktorymi pracujesz a to nie wrozy sukcesu.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zyrafa46 Re: totalny dół....... 12.11.05, 01:26
        Ona chyba nie oceniła szefa tylko USŁYSZAŁA jego słowa i nam je "zapodała",
        przekablowała.
      • zyrafa46 Re: totalny dół....... 12.11.05, 01:28
        A Ty jesteś NOCNY MAREK, Mask.
        • chomiczek4 Re: totalny dół....... 07.12.05, 19:46
          jescze wrócę do mojego starego wątku - tak będzie łatwiej zrozumieć to co teraz
          napiszę.
          trochę boję się jechać, więc szukałam dalej pracy - tylko że w całej Polsce.
          w piątek idę na rozmowę - gdybym dostała tą pracę, byłoby naprawdę fajnie, bo w
          dobrym miejscu. muszę trochę się przygotować, znać parę zgadnień - będą z nich
          pytać. już część umiem, reszta przede mną, ale mam szansę zdążyć.
          wszystko byłoby super, gdyby nie jefna sprawa.
          dalej mam doły i niezłą deprechę, ale zapisałam się do lekarza, żeby się
          leczyć, żeby się nie poddawać, choć myśli miałam już naprawdę złe - tylko że
          dopiero za 2 tyg mam wizytę.
          do tej pory muszę sobie radzić sama - więc, żeby dobrze wypaśź na rozmowie w
          piątek z trudem, ale posklejałam te dobre okruszki w moim życiu, żeby mieć siłe
          zawalczyć o dobrą pracę, żeby dobrze wypaśc itd.
          jednak - jak zawsze w tym względzie mogę na nich liczyć - moja rodzinka to po
          prostu zero wsparcia, albo jeszcze mniej - dziś po prostu tak mnie
          skrytykowali, zaczęli się wymądrzać, dawać "dobre rady" - że skutecznie
          rozwalili tą moją kruchszą od lodu równowagę.
          już naprawdę nie mam sił. gdybym miała u kogo, to poszłabym gdzieś przeczekać
          do piątku, żeby te toksyny mnie dalej mie rozwalały - ale nie mam dokąd pójść.
          kicha...
          wiem jedno - jeśli dostanę tą pracę, to się szybko wyniosę - wolę jeść suchy
          chleb niż tu mieszkać.
          ale muszę jakoś dociągnąć do piątku - tylko już naprawdę nie wiem, jak, już nie
          mam sił, to naprawdę dół...
          • hasanet Re: totalny dół....... 07.12.05, 20:08
            chomiczek4 napisała:

            > wiem jedno - jeśli dostanę tą pracę, to się szybko wyniosę - wolę jeść suchy
            > chleb niż tu mieszkać.
            Nie martw się, dam Ci na margarynę albo masmixem podzielę.
            > już nie
            >
            > mam sił, to naprawdę dół...
            Nie dół a potworne zmęczenie i przestań sobie wmawiać. Wstajemy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka