Dodaj do ulubionych

Biała flaga

03.12.05, 15:29
Zbyt chory by żyć, zbyt zdrowy by umrzeć.
To nie choroba śmiertelna, lecz trwałe kalectwo.
Chodziłem po dworcu centralnym, zapuszczając się w rejony na których od lat
nikt nie zostawił śladu. Wolałem upaść w czerń niż zawsze tkwić w szarości.
Bratając się ze zgnilizną ludzką, fajcząc z ćpunami bez zębów, które zjedzone
zostały na rozwiązywaniu tajemnicy szczęścia chciałem upaść, tak ładnie jak
bohater książki, zauważony i podziwiany! Chciałem stać się częścią chorym
myśli ludzi nieszczęśliwych, tak jak zgnilizna ludzka stała się częścią moich
chorych myśli.
Chodziłem po dworcu, jednak zawsze był to tylko spacer. Nie byłem jego
częścią. Za bardzo chciało mi się żyć.
Postanowiłem więc powstać. Chodzić do fryzjera, zjadać śniadanie, zjadać
ubranie, chodzić do kina, chodzić telewizje. Moge jednak tylko być widzem.
Czuje się uwięziony, nie moge się ruszyć. Wiem już, że tak będzie zawsze i
zawsze będe pośrosku, zawieszony pomiędzy normalnością a patologią.
Ciągle w kucki, ciągle w kucki.
Mam tego dość, poddaje się.
Czy ktoś też się już poddał?
Obserwuj wątek
    • blue_a jeszcze nie rezygnuj... 03.12.05, 15:31

      mogę Ci jakoś pomóc?
      • zoltanek Re: jeszcze nie rezygnuj... 03.12.05, 15:35
        powiedz, że mam depresje. boje się, że nie jestem chory, a przyczyną moich
        nieszczęść jest osobowość, trwała, nie poddająca się obróbce, skazująca na
        dożywocie
        • blue_a Zoltan, masz depresję 03.12.05, 16:20
          Aż i tylko.

          Osobowość można szlifować. Co Ci oszlifować? ;)
          (pytam serio)

          Jakie nieszczęścia? (mało Cię znam)
    • anatemka Re: Biała flaga 03.12.05, 15:31
      zoltanku, a może mammoterapia? ;)
      trzym się ciepło.
      • zoltanek Re: Biała flaga 03.12.05, 15:34
        będzie mammoterapia. będzie fajnie.
        ale ja chce w końcu poczuć się normalnie, chce żeby mnie obchodziły rzeczy
        błahe. Chce iść do fryzjera, chce kupić sobie spodnie, chce umyć zęby, chce
        uczyć się i pracować. a umiem tylko nie robić nic albo robić aż zanadto.
        • anatemka Re: Biała flaga 03.12.05, 15:37
          mnie pomogły leki.
          chociaż wrodzonego lenistwa nie wyleczyły.
    • oskar53 Re: Biała flaga 03.12.05, 16:44
      Ja się poddałem. Ale tylko na chwilę, żeby znów powstać, po raz kolejny...bo
      pewnie już zawsze będzie tak, że najpierw otchłań a potem szarpnięcie w górę ;)
      Nawet nie wiem ile juz razy tak było. I chyba powinienem się przyzwyczaić, a
      jakoś ciągle każda pierdoła zamienia się dla mnie w straaszną
      tragedię...chciałbym móc olewac rzeczy nieistotne, a niestety nie potrafię.
      Chciałbym cieszyć się z rzeczy istotnych, czego też nie potrafię. Czasem
      chciałbym być nikim, niczym...
      Taaak, depresja jest kalectwem.
      Ale Tobie też znowu zachce się żyć, zobaczysz :)
      • anatemka Re: Biała flaga 03.12.05, 16:47
        zbierajcie papierki panowie i na rentę:)
    • nevada_blue Re: Biała flaga 03.12.05, 17:16
      >Czy ktoś też się już poddał?

      ja.
      • cyria Re: Biała flaga 03.12.05, 17:21
        i co dalej...
      • zoltanek Re: Biała flaga 03.12.05, 17:31
        myślałem o Tobie, gdy to pisałem. nie wiedziałem, że sie poddałaś, wiedziałem,
        że czujesz się podobnie, w ciągłym zawieszeniu miotasz się wisząc na sznurku,
        jak kukiełka, całkowicie poddana komuś tam kto sobie trzyma sznureczek, kurcze,
        nienawidze tego ubeswłansowolnienia. bleh
        • nevada_blue Re: Biała flaga 03.12.05, 19:27
          nie jestem nawet pewna istnienia sznurka...
          poddałam się.
          czasem jeszcze mój własny mózg mnie oszukuje
          i podsyca iskierkę życia delikatnym dmuchnięciem
          ale tylko po to, by za chwilę roześmiać się szyderczo w twarz.

          podobnie..
          dworce, wieczory, zakodowana biel, brązowa mgiełka przed oczami...
          ale nigdy do końca
          ani tu, ani tam
          ani żywa, ani martwa

          czekam.
          czasem jeszcze się szarpnę
          ale bardziej to już chyba przedśmiertne skurcze mięsni
          niż regularna walka z niewidzialnym przeciwnikiem.

          czekam.
          nie wiem na co.
          już chyba tylko na koniec.

          przykro mi, że spotykamy się w tak podobnych okolicznościach..
          tak bardzo chciałam wierzć, że udało Ci się wszystko poukładać i jesteś
          szczęśliwy..

    • hujencjusz Re: Biała flaga 03.12.05, 17:37
      > Mam tego dość, poddaje się.

      Poddał sie aLiScI zwyciężył. Prawdziwe życie jest roznorodne a nie dwubiegunowe.
      • hasanet Re: Biała flaga 03.12.05, 18:44
        hujencjusz napisał:

        > Prawdziwe życie jest roznorodne a nie dwubiegunow
        > e.
        Nieprawdziwe życie to śmierć. Masz inną definicję? Dwubiegunowość to jedna z
        form życia. Różnorodność nie zawsze wprawia mnie w zachwyt, szczególnie gdy
        jest półprawdą, półuczciwością, półuczuciem. Wiem, wiem...takie jest życie.
        Twój post przywodzi mi na myśl rozważania nad tym, co jest prawdziwą miłością a
        co nią nie jest. Na marginesie - miłość jest zawsze prawdziwa, innej nie
        istnieje w ujęciu dwubiegunowym.
        • hujencjusz Re: Biała flaga 03.12.05, 23:23
          > Nieprawdziwe życie to śmierć. Masz inną definicję? Dwubiegunowość to jedna z
          > form życia. Różnorodność nie zawsze wprawia mnie w zachwyt, szczególnie gdy
          > jest półprawdą, półuczciwością, półuczuciem.

          Szukaj więc prawdy w harlekinach, dworcach centralnych i holywoodzkim filmie.

          > Wiem, wiem...takie jest życie.
          > Twój post przywodzi mi na myśl rozważania nad tym, co jest prawdziwą miłością a
          >
          > co nią nie jest.

          No widzisz, co za ironia, ta sama mysl mialem gdy czytalem post zoltanka :-)
          • hasanet Re: Biała flaga 04.12.05, 07:32
            hujencjusz napisał:

            > Szukaj więc prawdy w harlekinach, dworcach centralnych i holywoodzkim filmie.
            Depresso rozróżnia w przeciwieństwie do armii bardzo zdrowych osób.
            > > Twój post przywodzi mi na myśl rozważania nad tym, co jest prawdziwą miło
            > ścią a
            > >
            > > co nią nie jest.
            >
            > No widzisz, co za ironia, ta sama mysl mialem gdy czytalem post zoltanka :-)
            Zoltanek pisze o średniej, ja o ludziach skrajności, czyli chorych.
            • hujencjusz Re: Biała flaga 04.12.05, 09:10
              > Depresso rozróżnia w przeciwieństwie do armii bardzo zdrowych osób.

              co rozroznia?
              • hasanet Re: Biała flaga 04.12.05, 16:00
                hujencjusz napisał:

                > > Depresso rozróżnia w przeciwieństwie do armii bardzo zdrowych osób.
                >
                > co rozroznia?
                To o czym pisałeś przedtem (reszta jest w domyśle).
    • tristezza Re: Biała flaga 03.12.05, 18:29
      o,_upadek czlowieka na dworcu centralnym_....

      moich dwoch ulubionych literatow w jednym watku!

      pozdrawiam Cie Zoltanku
      i w zadnym wypadku nie poddawaj sie, biale karty historii literatury czekaja na
      Ciebie!
      t.
      • anatemka Re: Biała flaga 03.12.05, 18:32
        ale zdefiniujmy pojęcie "poddać się"
        • hasanet Re: Biała flaga 03.12.05, 18:45
          Uzgodnienie warunków zawieszenia broni. Podpisanie rozejmu. Zawarcie pokoju.
          • anatemka Re: Biała flaga 03.12.05, 18:47
            czyli pozytywne zjawisko
            • hasanet Re: Biała flaga 03.12.05, 19:02
              Zły to dowódca, który wygubi armię do ostatniego żołnierza tylko dlatego,że
              jest zajadły, żądny orderów i sławy, do tego kosztem cywili. Takich się stawia
              przed sądem wojskowy. Wojna się kończy, życie biegnie dalej. Pobojowisko i
              gruzy, ktoś musi ocaleć, ktoś ma prawo żyć.
              • suchyxxx Re: Biała flaga 03.12.05, 19:03
                Hmm seroxat 20mg powinien załatwić sprawę;p O.o
                • hasanet Re: Biała flaga 03.12.05, 19:14
                  Powinien, ale myślisz, że załatwi? Osobiście mocno powątpiewam.
                  • suchyxxx Re: Biała flaga 03.12.05, 19:18
                    Czemu?Jak będzie brał i czekał cierpliwie nawet 2 miesiące az lek zaqdziała to
                    może się udać.Mimo że zooltanek byl kiedyś niemiły w stosunku do mnie to mam
                    nadzieję ze się wyleczy
                    • anatemka Re: Biała flaga 03.12.05, 19:27
                      jaki szlachetny:)
    • lucyna_n Re: Biała flaga 03.12.05, 20:04
      taka piosenka kiedyś była
      "nasza flaga
      taka dostojna
      tak dynamicznie bialo-czerwona"

      to byl punkolski song przeciw komunie ale skojarzyło mi sie i nie chce wyjść z glowy.
    • mlasskacz Grunt, że nie jesteś ostatnim cymbałem! To dobrze 03.12.05, 20:52
      rokuje.
    • mskaiq Re: Biała flaga 04.12.05, 12:55
      Dlaczego nie pojdziesz do fryzjera, nie zjesz sniadania, nie chodzisz do kina
      itp. Co Ci w tym przeszkadza, jaka jest tego przyczyna.
      Uwazasz ze patos upadku ma jakas wartosc, przyniesie Ci uznanie, czy po prostu
      chcesz sie poddac bo widzisz sens tylko w zniszczeniu Siebie.
      To co sie dzieje z Toba to Twoj wybor, zawsze wybierasz przeciwko Sobie,
      dlaczego?
      Serdeczne pozdrowienia.
      • hujencjusz Re: Biała flaga 04.12.05, 14:06
        mskaiq napisał:

        > To co sie dzieje z Toba to Twoj wybor, zawsze wybierasz przeciwko Sobie,
        > dlaczego?

        czyli depresja, zaburzenia, fobie to wina osoby z depresja, zaburzeniami, fobiami.

        • mlasskacz Nie żadna tam wina, ale błąd! BŁĄD!Nawykowy błąd. 04.12.05, 22:53
          A ponieważ jest nawykowy, nawet go nie zauważamy, widzimy tylko efekt.
    • carlabruni Re: Biała flaga 04.12.05, 12:58
      ja się nie poddałam i nie poddam się choćby nie wiem co. tobie też tak
      radze.pozdrawiam.
      • anatemka Re: Biała flaga 04.12.05, 15:04
        a nie lepiej zamiast walczyć żyć w symbiozie?
        • carlabruni Re: Biała flaga 04.12.05, 15:07
          nie nalezy się godzić na pewne rzeczy!
    • imagiro Re: Biała flaga 05.12.05, 01:14
      zoltanek, czym ty sie przejmujesz ? nie wierz tym cwaniakom co ci depresje
      wmawiaja ... jestes w porzadku facet, troszke zdezorientowany (jak tu nie byc
      na tym padole) ... pisz opowiadania o tym dworcu ... masz niezla reke ...
      Imagiro
    • mlasskacz Co najważniejsze jednak, ta "biała flaga" to nie 05.12.05, 09:24
      jest jakieś nadzwyczajne alleluja na koniec, to jest właśnie ten stały błąd, taktyka czarnej rozpaczy, skulenia sie, rezygnacji. To jest istota depresji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka