normaalka
08.12.05, 14:02
Ciągle nawijacie o tzw. stanach lękowych, latacie z po lekarzach, a ja mam
swoją sprawdzoną teorię, o której nieco zapomniałam przez tych, co nadmiar
rozsądku wylali mi na łeb. A idzie to tak: to co głęboko ukryte, a dobija się
do głosu, jakoś to musi zrobić, skoro nie chcecie słuchać, to robi to tak:
(opis objawów psychosomatycznych). Jeśli się wsłuchasz w nerwicowy paroksyzm
i jego zip potraktujesz serio, przełożysz z uczuć na myśli, a te zatrzymasz w
głowie, aby im się przyjrzeć, a nie przepędzisz paniką, masz gotowe
odpowiedzi, o co tak naprawdę chodzi mrocznej stronie twojej skołatanej
duszy. Jest trafna diagnoza. Wystarczy dobrać lek.
Nerwica to mowa ciała, warto umieć ją czytać.