08.12.05, 21:01
Byłem dziś u psychiatry i dostałem trittico. Kto brał i może się podzielić
doświadczeniami? Właśnie wziąłem pierwszą połówkę i mam nadzieję, że ten lek
postawi mnie do pionu...
Obserwuj wątek
    • majka733 Re: trittico 09.12.05, 10:25
      mi ten lek akurat nie pomogl. lekarz zamienil mi go na effectin 75R i wtedy
      bylo o.k. ale to indywidualna sprawa. wiec lepiej wierzyc, ze Tobie pomoze.
    • anakena Re: trittico 09.12.05, 13:21
      u mnie ten lek powodowal sennosc nawet w bardzo malej dawce wiec musialam
      przestac brac bo w ciagu dnia odlatywalam :-)
      • dance_macabre Re: trittico 09.12.05, 16:41
        Pierwszy dzień po zażyciu jest koszmarny.Senność i brak koncentracji.Wszystko
        mnie boli.Mam nadzieję, że to tylko wina przemęczenia, bo wziąłem tylko
        połówkę. Jeśli po dzisiejszej będzie jutro to samo to chyba się załamię. Ponad
        30 zł w błoto...Ja chcę skuteczny antydepresant, a nie ogłupiacz!!
    • jako_70856 Re: trittico 09.12.05, 17:04
      Twoja historia jet historią większości na tym forum. Chcemy skutecznego leku, a
      dostajemy ogłupacz (przymulacz), który nas wyjaławia z myślenia i uczuć. Jak
      przerwać to błędne koło? Ja po roku leczenia różnymi ssri, które albo
      przymulały albo nie działały przeszedłem na trójpierscieniówki. Pierwszy był
      anafranil, fatalne skutki uboczne. Ledwo wytrzymałem 2 tygodie na minimalnej
      dawce. Teraz jadę na petylylu (dezypramina, różowe cukiereczki w fiolce, do
      tego darmowe :DD). O dziwo nie powoduje ogłupienia i przymulenia, a w kilka
      godzin po zażyciu 1 tabletki duży kop energetyczny. Szybko przeszedłem na
      maksymalną wg ulotki dawkę 150mg (6 tabsów). Ja od kilku lat nisko
      ciśnieniowiec wieczorem dostaję wypieków na uszach i serce wali jak dzwon.
      Dzisiaj 19 dzień brania. Zobaczymy jak ta historia się skończy. Ale z tego co
      czytałem to trójpierścieniówki ( imipramina i jej pochodne, w tym dezypramina)
      działają pozytywnie w 70%, a w 30% pogłębiają deprechę. Statystycznie super to
      wygląda w stosunku do ssri. Z tego co mi się wydaje to pogłębić depresję mogą
      prochy po których czujesz się jak warzywo. Jak nie masz problemów zdrowotnych
      (z sercem, wątrobą to zachęcam do spróbowania trójpierścieniówek, chyba
      najszybciej działające leki, ja zawiodłem się ogromnie na ssri, rok leczenia i
      gó.., a człowiek jest zmęczony tymy lekami

      pozdrawiam
      • dance_macabre Re: trittico 09.12.05, 17:41
        Ale ja nie chcę próbować, testować, obżerać się jakimiś psychotropami i bawić
        się w obserwację organizmu.Ja mam pracę, obowiązki i muszę normalnie
        funkcjonować. Jeśli mam mieć takie jazdy jak dziś po antydepresancie, to już
        wolę żyć z moją depresją i nie "leczyć" się niczym!
        • hasanet Re: trittico 09.12.05, 17:44
          Co racja, to racja!!!
        • dorcia1974 Re: trittico 09.12.05, 18:21
          jesli chcesz czuc się lepiej musisz dobrac lek,na początku zawsze się odlatuje
          a po jakichś 2tyg przechodzi i czujesz się całkiem ok.Ja mam depresję od dwóch
          lat z przerwami,własnie niedawno wznowiłam leczenie i tez
          makabra,sennosć,suchość w ustach,potliwość i inne...ale wiem ze to przejdzie i
          będzie mi nagrodzone :) Zycze udanej terapii
          • dance_macabre Re: trittico 09.12.05, 20:32
            Ja mam depresję od 20 lat, bez przerw...Czy takie trittico pomoże? Wiem,że na
            początku działa koszmarnie, ale jeśli za kilka dni nic się nie zmieni będę żył,
            jak żyłem-bez leków i bez nadziei...
            • dorcia1974 Re: trittico 10.12.05, 09:46
              Czytałam trochę o trittico,na 5 wypowiedzi 4 negatywne;ale przeciez każdy
              organizm jest inny,może tobie akurat pomoże...? powodzenia ;)!!
              • dance_macabre Re: trittico 10.12.05, 12:33
                To pewnie czytaliśmy to samo. Staram się tym nie sugerować. Dzisiaj nie jestem
                już taki zamulony, ale siedzę w domu i nie jestem w pracy, więc nie mogę
                sprawdzić w pełni, czy dziś się nadaję do życia. Na sen to działa nieźle, ale
                ja się nie tylko z bezsenności chcę wyleczyć...
                • dorcia1974 Re: trittico 10.12.05, 22:11
                  ja nie pracuję zawodowo i nie wyobrażam sobie żebym kiedykolwiek mogła z ta
                  moja "kolezanką" depresją :( Czasami wyjeżdzam za granice tego powalonego
                  kraju. eeeeeeeh...
                  • dance_macabre Re: trittico 10.12.05, 22:42
                    To jest piekielnie trudne, codziennie zmęczenie i niechęć do tego, żeby wstać i
                    iść do roboty. Ale niestety nikt mnie nie będzie utrzymywać. Muszę pracować,
                    żeby żyć- nawet z depresją...
                    • dorcia1974 Re: trittico 10.12.05, 23:55
                      Współczuje ci,naprawdę.Ale masz mega mocna motywację.Ale tam za granica tez nie
                      usłane różami :( na samo wspomnienie ze będę musiała jechac płakac się chce...
    • niutka Re: trittico 11.12.05, 11:23
      Ja bralam przez dwa miesiace. Zaczal mi pomagac ale musialam przerwac ze wzgledu
      na dzialanie uboczne. Spadly mi ponizej normy wszystkie parametry w badaniu krwi
      (biale krwinki wrecz drastycznie) i praktycznie codziennie mdlalam. Jak zdarzylo
      mi sie to w autobusie, gdy jechalam z synkiem (strasznie sie wystraszyl), to
      zdecydowalam sie o odstawieniu.

      N.
      • dance_macabre Re: trittico 11.12.05, 14:22
        Po trzecim dniu...hm, chce mi się chcieć. Ale zaobserwowałem, że słabnę po tym,
        codziennie przez kilka minut mam wrażenie, że zemdleję. Trochę mnie
        nastraszyłaś. Może za tydzień zrobię badanie krwi.
    • nemefitid Re: trittico 23.12.05, 13:51
      dance_macabre napisała:

      > Byłem dziś u psychiatry i dostałem trittico. Kto brał i może się podzielić
      > doświadczeniami? Właśnie wziąłem pierwszą połówkę i mam nadzieję, że ten lek
      > postawi mnie do pionu...

      raczej "postawi" ci...

      bo to doskonaly afrodyzjak, stosowany w

      impotencji polekowej ( może nawet wywołać priapizm )

      natomiast o efekcie antydepresyjnym...

      Zresztą sam się przekonaj i napisz, ok ?

      A swoją drogą:

      jeden z lepszych leków nasennych
      jeśli ktoś ma hiper-bezsennośc to polecam

      można też stosować w agresji u straszych

      ludzi z otępieniem ( w domach opieki )

      Napisz - co po nim czujesz koniecznie !
      • dance_macabre Re: trittico 23.12.05, 19:01
        Co czuję? Nic nie czuję. Wielkie nic. Gó..! Dziś mija dwa tygodnie odkąd to
        łykam. Miałem jakieś trzy dni dzikiej euforii i to wszystko. A co do
        bezsenności to fakt, troszkę muli i nawet bym zasnął na godzinkę po zażyciu,
        ale jak brałem stilnox, tak biorę, bo po tym nie zasnę.
        • nemefitid Re: trittico 23.12.05, 22:26
          dance_macabre napisała:

          > Co czuję? Nic nie czuję. Wielkie nic. Gó..! Dziś mija dwa tygodnie odkąd to
          > łykam. Miałem jakieś trzy dni dzikiej euforii i to wszystko. A co do
          > bezsenności to fakt, troszkę muli i nawet bym zasnął na godzinkę po zażyciu,
          > ale jak brałem stilnox, tak biorę, bo po tym nie zasnę.

          a na co ty właściwie chorujesz ?
          pisałeć coś p "postwieniu do pionu"
          mi się to kojarzy z energią, adrenaliną...

          ( = dezipramina, reboxetyna, IMAO, bupropion...)

          trazodon jest bardzo, bardzo daleki od takich efektów
          co prawda, ma pewne słabiutkie działanie antydepresyjne
          ale jego profil jest zdecydowanie sedatywno - nasenny !

          A jak z libido ?
          • dance_macabre Re: trittico 24.12.05, 12:24
            Chyba ma żadniutkie antydepresyjne, nie wiem jak lekarka chce mnie tym wyleczyć
            z depresji endogennej. A jeśli trittico ma działanie nasenne to ja jestem jakąś
            baletnicą- wczoraj musiałem łupnąć 2 stilnoxy,żeby zasnąć (oczywiście trittico
            godzinę wcześniej i chwila złudzenia,że może po tym zasnę). Libido w porządku,
            nie rzucam się na wszystko ci na drzewo nie ucieka ani też nie czuję się
            aseksualny.
            • nemefitid Re: trittico 24.12.05, 13:25
              dance_macabre napisała:

              > Chyba ma żadniutkie antydepresyjne, nie wiem jak lekarka chce mnie tym
              wyleczyć
              >
              > z depresji endogennej. A jeśli trittico ma działanie nasenne to ja jestem
              jakąś
              >
              > baletnicą- wczoraj musiałem łupnąć 2 stilnoxy,żeby zasnąć (oczywiście
              trittico
              > godzinę wcześniej i chwila złudzenia,że może po tym zasnę). Libido w
              porządku,
              > nie rzucam się na wszystko ci na drzewo nie ucieka ani też nie czuję się
              > aseksualny.

              często w literaturze można spotkac zdanie
              "nie ma istotnych różnic między lakami przeciwdepresyjnymi"
              ale to wynika z metodologii badań itp
              w przypadku konkretnego pacjenta tak nie jest
              zawsze trzeba dobrać lek do
              "profilu objawów" depresji
              wtedy jest optymalna skutecznośc i tolerancja
              większość niepowodzeń wynika właśnie ze złego
              doboru leków
              a jakie konkretnie objawy są u ciebie dominujące ?

              wymień 3 w kolejności od tego który ci najbardziej w życiu przeszkadza
              • dance_macabre Re: trittico 24.12.05, 17:03
                Pozwól, że takie zwierzenia to ja będę czynić w gabinecie psychiatry,a nie
                tutaj;/
                • nemefitid Re: trittico 24.12.05, 21:22
                  dance_macabre napisała:

                  > Pozwól, że takie zwierzenia to ja będę czynić w gabinecie psychiatry,a nie
                  > tutaj;/

                  Nie widzę problemu
                  • hasanet Re: trittico 24.12.05, 21:34
                    nemefitid napisał:

                    > Nie widzę problemu
                    Pewnie to i lepiej niż ciagle go sobie wynajdywać, do tego ten sam.
                    • nemefitid Re: trittico 24.12.05, 21:37
                      ABSOLUTNIE SIĘ ZGADZAM
                      • hasanet Re: trittico 24.12.05, 21:42
                        Z metodą na strusia? A może z motyką?
    • anatemka Re: trittico 23.12.05, 19:49
      wcale na mnie nie działał. Tylko kupę pieniędzy kosztował.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka