geny

14.12.05, 09:47
czy ktos z Waszej rodziny chorowal na depresje lub choroby psychiczne? ja mam
niestety dwoch dziadkow samobojcow na koncie. siostre mamy chora na
schizofrenie i kuzyna po leczeniu na oddziale psychosomatycznym. i jak tu ja
mam byc normlna? pewnie powinnam sie cieszyc, ze to tylko depresja. ale
martwie sie, zeby na moje dzieci nie przeszlo... czy mozna temu jakos
zapobiec? wiem,ze genetyka to genetyka, ale w czasach takiego postepu moze
jest jakis sposob? kurcze. mam malo czasu. w czerwcu slub, a potem ...
dziecko.
    • dorcia1974 Re: geny 14.12.05, 12:44
      Tak,moja babcia ma kłopoty psychiczne,ja choruje na depresję,ale wyczytałam
      gdzies ze tego się nie dziedziczy,aha! juz wiem gdzie ,mam taka mega fajna
      knige "wszystko o lekach" tam tak napisali.Ucieszyłam się z tego powodu
      bardzo,poniewaz mam córkę o która zawsze się bałam.A może to nieprawda? hmm...
      • majka733 Re: geny 14.12.05, 12:47
        dodalas mi nadziei. dziekuje.
      • cassis Re: geny 16.12.05, 14:01
        Oj, dziewczyny, dziewczyny, króko jeszcze tu jesteście...
        Pobędziecie, zobaczycie, poczytacie Msqaika hehe.....
    • mskaiq Re: geny 14.12.05, 12:53
      Wedlug mnie depresja ani schizofrenia nie jest kwestia genetyczna. Znam wiele
      osob ktorym udalo sie pozbyc depresji, a takze pokonac schizofrenie.
      Nie bardzo potrafie wytlumaczyc sobie roli genow kiedy pozbywamy sie depresji
      czy schizofreni.
      Czy genetyka jakims sposobem ulegla zmianom. Wiem ze ja zmienilem moje
      podejscie do zycia, pozbylem sie strachu, nie dopuszczam do tego aby zlosc
      decydowala za mnie, wiem co oznacza zal i dlatego unikam go. Zmienilem bardzo
      wiele zlych nawykow, unikam zlego myslenia, szczegolnie przeciwko sobie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dorcia1974 Re: geny 14.12.05, 12:56
        w jaki sposób udało ci się tego dokonac? chodzisz to psychoterapeuty?
        • mskaiq Re: geny 14.12.05, 13:38
          Otrzymalem pomoc od kogos kto doskonale rozumial czym jest depresja. Pomagal mi
          mowiac co powinienem robic, udzielal rad.
          Jedna z pierwszych rad byly cwiczenia fizyczne i dobra dieta. Opieralem sie
          przez dlugi cas tej radzie. Nie mniej On przychodzil i przekonywal az w koncu
          zaczalem to robic.
          Nastepnie pokazywal co dzieje sie kiedy ulegam zlosci, ze musze to opanowac. W
          koncu udalo mi sie opanowac zlosc, pozniej zal nad soba, nienawisc, krytyke.
          Najwiekszym problemem byl strach, to zajelo mi bardzo wiele czasu. Mowil mi co
          powinienem robic aby pokonywac strach i udowodnil mi ze mozna pokonac strach.
          Pokonywalem moj strach jeden za drugim, przestalem byc terroryzowany przez
          niego.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • majka733 Re: geny 14.12.05, 14:04
            a może podzielisz sie z nami tymi wiadomosciami i swoim doswiadczeniem? jaka
            dieta Ci pomogła? jakie ćwiczenia fizyczne, a jakie nad soba? moze komus
            pomozesz...
            • mskaiq Re: geny 14.12.05, 15:21
              Majko, caly czas o tym pisze, wystarczy wlaczyc wyszukiwarke i znadziesz bardzo
              wiele watkow gdzie pisze o tym.
              Wystarczy spacer, dlugi codzienny. Jeszce lepszy jest bieg rower, chodzi o to
              aby wysilek byl znaczacy. Jesli chodzi o diete powinna zawierac owoce i
              warzywa. To co jemy potrafi byc bardzo toksycze, warzywa i owoce oczyszczaja, a
              przez to zmiejszaja nasza emocjonalnosc. Kiedy zaczniesz o to dbac to zauwazysz
              jak szybko zaczniesz pozbywac sie zlosci, stresu, zacznie pojawiac sie coraz
              wiecej radosci w Tobie.
              Nie mniej musisz unikac negatywnego myslenia, zwrocic uwage na to o czym
              myslisz, przede wszystkim nie wolno pozwalac na negatywne mysli o sobie. Nie
              mozna rowniez krytykowac siebie bo to podkopywanie samego siebie. Jesli robisz
              cos zle, czegos nie akceptujesz u Siebie to zmien to co robisz zle a nie
              krytykuj i nie dzialaj przeciwko Sobie.
              My czesto potrafimy skarzyc sie na to ze ktos inny traktuje nas zle, ilez to
              razy najwiekszym wrogiem siebie jestesmy my sami.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • majka733 Re: geny 15.12.05, 10:15
                dziękuję Ci. oczywiście skorzystam z wyszukiwarki i odszukam Twoich wskazówek.
                jezeli chodzi o diete, to od dawna staram sie odzywiac swiadomie i jem tony
                warzyw i owocow (ostatnio moze mi nie wychodzilo, bo mialam jadlowstret, ale to
                bylo na szczescie chwilowe), jezeli chodzi o spacery, to tez moje hobby. mam
                pieska, z ktorym codziennie spaceruje nad morzem. co by zatem ze mna bylo,
                gdybym tego wszystkiego nie robila? az strach pomyslec...
                musze więc skupic sie bardziej na sobie i nauczyc sie zwalczac stres i
                negatywne mysli. nie za bardzo wiem jak to zrobic, ale mam nadzieje, ze gdzies
                kiedys poruszyles ten watek. z gory dziekuje i pozdrawiam...
      • aidka Re: geny 15.12.05, 19:59
        to nieprawda
        mskaiq...
        i depresja
        i schizofrenia
        są zwiazane z dziedzicznością
        w tym sensie

        jak pokazują statystyki
        ci, którzy
        mieli w rodzinie
        chorych
        częściej chorują sami

        to tak
        jak z rakiem
        nie chodzi o to
        iż mając chorego ojca
        sam
        na pewno zachorujesz
        ale
        o to
        że u ciebie
        jest większe prawdopodobieństwo
        choroby, niż u innych

        każdy szanujacy
        się psychiatra
        psycholog
        zaczyna leczenie
        od wywiadu
        i pytań
        o choroby w rodzinie
        nie bez przyczyny...

        rzecz jasna
        osoba
        obciążona genami
        nie musi zachorować
        a może
        z kolei
        zachorować
        ktoś
        kto nie mial chorych w rodzinie

        przyczynami depresji
        są nie tylko czynniki genetyczne
        a i te można poddusić
        terapią
        czyli
        jak mówisz, mskaiq
        "podejściem do życia"

        tyle
        że,by je zmienić
        potrzeba lat pracy czasem
        a i tak bez gwarancji
        że się uda
        niemniej
        kto ma siłę
        niech próbuje

        niech próbuje...
        całuję
        oddana
        aidka


    • rybka002 Re: geny 14.12.05, 21:47
      Och Mskaiq jak ja lubię czytać Twoje posty...
    • rybka002 Re: geny 15.12.05, 09:07
      Schizofreni i depresji się nie dziedziczy a skłonności samobójcze???????? to
      chyba nieprawidłowa osobowość???? a osobowość nieprawidłowa chyba jest
      dziedziczna... tzw słaba psychika? co o tym myślicie
      • mskaiq Re: geny 15.12.05, 12:59
        Nie dziedziczysz mysli samobojczych, sama je budujesz. Kiedy Twoje mysli sa
        negatywne, jest w Tobie wiele strachu, kiedy brakuje sensu wtedy pojawiaja sie
        mysli samobojcze.
        Jsli uda Ci sie zmienic sposob myslenia, kiedy znow bedzie pozytywny wtedy
        mysli samobojcze znikaja.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • feather Re: geny 15.12.05, 13:18
          Moi rodzice maja sklonnosci do depresji,wiec pewnie jest cos w tej
          genteyce.choc tez w tym ze dziecko przejmuje wzorce zachowan od rodzicow.
          • mskaiq Re: geny 15.12.05, 14:53
            To prawda ze przejmujemy wzorce, kiedy sa to depresyjne wzorce automatycznie
            stajemy sie depresyjni rowniez. Nie wierze ze mysl samobojcza moze byc
            przekazana genetycznie ale wierze ze taka mysl moze byc przekazana przez
            negatywizm i brak sensu u ludzi ktorzy maja na nas duzy wplyw.
            Serdeczne pozdrowienia.

            • 10_sekund Re: eu geny 15.12.05, 15:59
              u mnie w rodzinie były ponoć choroby eugeniczne :)
              ?
        • aidka Re: geny 15.12.05, 20:05
          mskaiq napisał:

          > Nie dziedziczysz mysli samobojczych, sama je budujesz. Kiedy Twoje mysli sa
          > negatywne, jest w Tobie wiele strachu, kiedy brakuje sensu wtedy pojawiaja
          sie
          > mysli samobojcze.

          to prawda
          nie dziedziczy się
          mysli
          jednak
          dziedziczy się
          PREDYSPOZYCJE
          do negatwynego
          myslenia
          i
          np. mysli
          samobójczych

          tak
          jak alkoholicy
          przekazują
          potomstwu
          predyspozycje
          do bycia alkoholikami

          mój brat cioteczny
          ze strony matki
          nie zyje samobójstwo
          mój brat
          ze strony S.P. Taty
          wg medycyny
          powinien nie żyć
          ja też
          po tylu połkniętych
          tabletkach
          specjaliści
          mi wciąż mówią
          że
          poza innymi
          psychogennymi
          mam
          też dziedziczne uwarunkownia
          ktore sprzyjają
          depresji
          zamiarom samobójczym
          a to
          oczywiście
          łaczy się z lękiem
          niską samooceną
          o ktorych Ty
          też mówisz...

          calunki
          a.
    • frygamfs Re: geny 15.12.05, 20:40
      Tak depresja i schizofrenia to choroby dziedziczne. Mój ojciec i dziadek
      popełnili samobójstwo (dziadek się powiesił, ojciec rzucił pod pociąg), ja też
      mam za sobą próby samobójcze. Bracia mojego ojca chorują na schizofrenię. ja
      mam depresję endogenną czy tam chorobę schizoafektywną. Biorę kilogramy
      lekarstw i nic nie pomaga - jestem lekoodporna - wykończyć się idzie po prostu.
      A przed nami szara, brudna, długa, deszczowa zima...

      Oczywiście przyczyny depresji nie muszą mieć związku z genami, ale ...
      • mskaiq Re: geny 16.12.05, 12:08
        Ja miaslem depresje i schizofrenie, rowniez proby samobojcze. Obecnie nie mam
        ani schizofreni ani depresji a samobojstwo to rozwiazanie ktorego nawet nie
        rozwazam.
        W mojej Rodzinie tzn Rodzice nie mieli ani depresji ani schizofreni, wiec jej
        nie odziedziczylem. Wiem dlaczego sie pojawila i wiem jak sie jej pozbyc.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • looserka Re: geny 16.12.05, 12:26
          > Ja miaslem depresje i schizofrenie

          zapomniałeś o CHAD :/
          • hasanet Re: geny 16.12.05, 13:17
            ..i o lordozie.
            • miriam11 Re: geny 16.12.05, 14:46
              I o depresji poprodowej :-)))))
              • maciek_n1 Wystarczy 16.12.05, 15:25
                Chciałby ktoś być na jego miejscu? Teraz przynajmniej wiadomo, po co przyszedł
                na Forum.
              • tristezza Re: geny 17.12.05, 11:28
                dawno juz sie tak nie usmialam, chociaz to nieladnie sie smiac z czlowieka,
                ktory tyle wycierpial...

                Mask, marnujesz sie na tym forum. napisz dzielo swego zycia, jak udalo Ci sie
                pokonac depresje, chad i schizofrenie. jestes to winien ludzkosci.przy okazji
                puscisz z torbami psychiatrow, terapeutow, koncerny farmaceutyczne... moze
                nawet na Nobla sie zalapiesz?

                a Ty Miriam pisz czesciej, bo lubie klikac na Twoja sygnaturke
                pozdrawiam
                t.
                • miriam11 Re: geny 17.12.05, 15:15
                  tristezza napisała:

                  > a Ty Miriam pisz czesciej, bo lubie klikac na Twoja sygnaturke
                  > pozdrawiam
                  > t.
                  Hej Tris, dzieki. Nie wiem czy akurat na to forum pasuje, bo mi diagnoze
                  zmienili :-) Odezwe sie na priv, ok?
    • beno_2 Re: geny 17.12.05, 10:29
      majka733 napisała:

      > wiem,ze genetyka to genetyka, ale w czasach takiego postepu moze
      > jest jakis sposob?
      Z mojego doświadczenia wynika, że nie ma na nią sposobu, choć nie wiem , z
      czego to wynika. Podam Wam taki przykład. Jedyna psychia, z którą zgodnie
      wspólpracuję to Gburia. Pamiętam też stary wątek o 4/5 i 9ach, przecież to
      wyrok, od którego nie ma ułaskawienia. Podświadomość wysyła sygnały, jeśli je
      rozpoznasz, o co nie jest tak trudno, to widzisz, że czeka cię los skazańca z
      ręki genetyki czy wychowania, ale przecież i tak na jedno wychodzi. Cała
      nadzieja i głębokie przeświadczenie, że bywa 9/10. A to już byłoby do
      przełknięcia na zasadzie: wszystko albo nic. Jest jeszcze inna droga: zwyczajna
      rejterada.
      Maria
      • normaalka Re: geny 17.12.05, 12:50
        Dramatyzujesz. To wszystko jest proste, kiedy się głębiej zastanowisz. Sądzę,
        że są ludzie stworzeni na singli. Ty jesteś jednym z nich. Kiedyś zresztą
        pisałaś, że dokonałaś takiego wyboru. Dopowiem, że to nie wybór, lecz
        konieczność, prosta konsekwencja tego kim jesteś, gdzie i kiedy. Uspokój się,
        przestań szaleć i się miotać. Powinnaś to wiedzieć sama, dawno jesteś już po
        pierwszym szoku. Wybacz, że pouczam. Sama tego nie lubię, tak jakoś mi wyszło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja