lucyna_n
18.12.05, 20:15
coś dla tych co na myśl o połoźeniu się do łóżka dostają drgawek:)
"Pośród metod niefarmakologicznych istotną rolę zajmuje edukacja dotycząca higieny snu. W
zasadzie powinna ona być prowadzona w każdym przypadku bezsenności. O ile jednak w
bezsenności wtórnej stanowi istotne uzupełnienie leczenia choroby podstawowej, o tyle w
bezsenności pierwotnej jest bezwzględnie pierwszym elementem procesu terapeutycznego. Jest to
ważne, tym bardziej że nie wymaga ona specjalistycznego przygotowania i bez większego trudu
może być prowadzona przez lekarza pierwszego kontaktu. Edukacja powinna dotyczyć elementów
związanych ze stylem życia pacjenta, czynnikami środowiskowymi, a także naturalnymi procesami
fizjologicznymi, w tym zależnymi od procesu starzenia się organizmu zmianami wzorca snu. Główne
zalecenia powinny obejmować:
a) powstrzymywanie się od używania kofeiny i nikotyny (obydwie te substancje są stymulantami), na
około 4-6 godzin przed snem,
b) niespożywanie alkoholu przed snem; wbrew potocznym opiniom alkohol spłyca sen nocny, może
także powodować jego zwiększoną fragmentację,
c) unikanie przyjmowania znacznych ilości ciężkostrawnych posiłków i znacznych ilości płynów przed
zaśnięciem, zwłaszcza u osób starszych,
d) unikanie wyczerpującej pracy (nie tylko fizycznej, ale także intelektualnej) oraz wyczerpujących
ćwiczeń fizycz-nych bezpośrednio przed snem,
e) utrzymywanie właściwej temperatury w sypialni (zwłaszcza wśród osób starszych częste jest
przegrzewanie miejsc do spania, przy jednoczesnym braku wystarczającej wentylacji i niskiej
wilgotności),
f) zadbanie o odpowiednie wyciszenie i odizolowanie pomieszczenia (z wiekiem poziom wrażliwości
na bodźce zewnętrzne znacznie wzrasta).
W znacznym odsetku przypadków zastosowanie tych prostych zasad, doprowadzenie do niewielkich
zmian w zachowaniu pacjenta lub jego otoczeniu (np. zastosowanie dźwiękoszczelnych okien)
przynosi znaczną poprawę, bez konieczności stosowania leków nasennych.
Jakkolwiek zastosowanie zasad higieny snu jest ze wszech miar wskazane, to jednak w wypadku
silnie nasilonej przewlekłej bezsenności pierwotnej może się okazać niewystarczające. Z metod
uznawanych za najbardziej skuteczne uznać należy tzw. kontrolę impulsów. Ta forma terapii polega
na zastosowaniu zestawu instrukcji mających na celu korektę niewłaściwych zachowań związanych
ze snem i regulację rytmu snu i czuwania. Głównym celem jest przewarunkowanie występującej u
osób z bezsennością nadmiernej stymulacji, powstającej w okresie udawania się na spoczynek. Jak
wcześniej wspomniano, postulowanym mechanizmem powstawania przewlekłej bezsenności
pierwotnej jest utrwalenie się, na drodze warunkowania, klasycznego ciągu niekorzystnych
skojarzeń, wiążącego czas snu, sypialnię nie z wypoczynkiem, lecz z frustracją, lękiem i niepokojem,
występującym, gdy pacjent nie może zasnąć. Instrukcje terapii opartej na kontroli impulsów powinny
zawierać następujące wskazówki:
a) udajesz się na spoczynek tylko wtedy, gdy jesteś śpiący,
b) opuszczasz sypialnię, idąc do innego pomieszczenia, gdy nie możesz zasnąć lub ponownie zasnąć
przez 15-20 minut, powracasz do łóżka tylko wtedy, gdy ponownie czujesz się śpiący,
c) powtarzasz powyższe zalecenie ilekroć nie możesz zasnąć, tak często, jak jest to konieczne,
d) wstajesz zawsze rano o tej samej porze, bez względu na to, jak długo w nocy spałeś,
e) w sypialni powstrzymujesz się od oglądania telewizji, od pracy; łóżko służy tylko do spania
względnie aktywności seksualnej,
f) unikasz drzemek w czasie dnia.
Kontrolowane badania kliniczne wykazały, że metoda oparta na kontroli impulsów w monoterapii lub
jako element leczenia skojarzonego z farmakoterapią jest skuteczna zarówno przy problemach z
zasypaniem, jak i trudnościach z utrzymaniem snu nocnego (Buysse i wsp. 1990).
Jedną z nowszych metod jest ograniczanie snu. Polega ona na ograniczaniu czasu spędzanego w
łóżku przez pacjenta do aktualnej rzeczywistej ilości snu. Podstawą teoretyczną tej formy terapii jest
fakt spędzania przez osoby z przewlekłą bezsennością bardzo znacznej ilości czasu w łóżku. Ta
niewłaściwa strategia ma na celu uzyskanie satysfakcjonującej - zdaniem pacjenta - długości snu, a
czasami, zwłaszcza u osób starszych, jest formą ucieczki od samotności. W wyniku tego dochodzi do
obniżenia jakości snu (mierzonej wskaźnikiem snu, tj. stosunkiem czasu snu do czasu spędzonego w
łóżku), zwiększenia ilości wybudzeń i latencji zasypiania. Poprzez zindywidualizowany rozkład dnia
ogranicza się czas spoczynku do rzeczywistego czasu snu pacjenta. Pacjent informuje np. o długości
snu nocnego wynoszącej ok. 6 godzin, podczas gdy w łóżku spędził 8 godzin. Zalecony czas
spoczynku będzie zatem wynosił 6 godzin. Tygodniowo zwiększa się ten czas o 15-20 minut, jeżeli
wskaźnik snu wynosi więcej niż 0,9, zmniejsza się o tyle samo, jeżeli wskaźnik ten spadnie poniżej
0,8, utrzymuje się bez zmian, jeżeli mieści się on pomiędzy 0,8 a 0,9. Ocenę przeprowadza się
okresowo, zwykle co tydzień. Obowiązuje jednak zasada nieobniżania ilości snu poniżej 5 godzin, ze
względu na możliwość znacznej senności w czasie dnia i niebezpieczeństwo związane z gorszą
sprawnością pacjenta, co wiązać się może ze zwiększonym ryzykiem różnego rodzaju wypadków. "