lucyna_n
19.12.05, 00:34
czyli jak sobie pomóc, a przynajmniej przestać dokładać do pieca.
(kiedyś już to wkleiłam, ale może komuś się przyda
no i zamknę usta tym co uważają że tutaj tylko prochach się pisze)
-Staraj się zaniechać taktyki negatywnego oceniania siebie i sytuacji w jakiej się znalazłeś.
Zaprzestań obwiniania się o swój kryzys. Próbuj skupić się na konstruktywnym myśleniu i działaniu.
Samoobwinianie się jest gwałtem zadawanym sobie samemu. Pamiętaj, że ci co się obwiniają mają
zazwyczaj wygórowane mniemanie o sobie!
-Sam nadajesz sens i znaczenie swojego życia. Staraj się skupić, na ile to możliwe, na każdej,
najdrobniejszej nawet czynności, którą masz wykonać.
- Próbuj podzielić drogę do wydobycia się z kryzysu na mniejsze etapy i serię posunięć. Jest to
łatwiejsze niż porywać się na działanie totalne i jednorazowe.
- Możesz być pewien, że podobnie jak wszystkie osoby w kryzysie i depresji, nieprawidłowo i
pesymistycznie oceniasz sytuację. Aby się temu przeciwstawić musisz starać się zapanować nad
irracjonalnym pesymizmem i negatywnymi emocjami.
- Prawdopodobnie z powodu złego samopoczucia innym przypisujesz złe nastawienie do siebie
lub do twych spraw. Jest to prawdopodobnie projekcja twych myśli i przekonań. Staraj się od tego
wyzwolić.
- Staraj się aktywnie, w miarę swych możliwości przeciwstawiać trudnościom i stawiaj czoło
sytuacjom kryzysowym.
- Staraj się myśleć aktywnie o danym celu, który powinieneś osiągnąć aby uporać się z
kłopotami.
- Dbaj o swój stan zdrowia: odżywiaj się regularnie, staraj się spać wystarczającą ilość godzin,
- LECZ SIĘ.
- Staraj się przebywać wśród drzew, łąk, jezior i gór. Energia matki natury wzmacnia siły i ładuje
nasze bioakumulatory.
- Odkryj ciszę.