Dodaj do ulubionych

powrot do swiata

20.12.05, 16:20
moim problemem nie jest juz depresja ale spustoszenia jakie zostawila w moim
zyciu .... przez to pare lat wszystko zawalilem. trzeba zaczynac od pocztku,
znowu zaczac poznaweac ludzi , nauczycx sie cieszyc , zbudowac to wszytko na
nowo. to chyba gorzsze niz smama choroba jak sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • pstyczek Re: powrot do swiata 20.12.05, 16:25
      ja sobie nie radze, od depresji wywolanej fobia przeszedlem do depresji ziazanej
      z tym co mowisz:-) przydalby mi sie jakis oboz kondycyjny. jakis sierzant nad
      glowa, ktory wbijalby mi do glowy jak mam zyc.
      • illiterate Re: powrot do swiata 20.12.05, 16:32
        Depresyjna tesknota za 'kims, kto wie lepiej' i jeszcze zeby gdzies bylo
        napisane jak zyc.

        No wlasnie to jest najfajniejsze w takim zanurzeniu sie w zdrowie, ze ta
        tesknota z czasem blednie i niespodzianki ciesza, nawet jak bola.
        • pstyczek Re: powrot do swiata 20.12.05, 16:37
          takiej tesknoty nie mam, chodzilo mi o kondycje. jak sie rozleguruje zwiazek
          miedzy potrzebami a swiatem, to na nowo trzeba sie wychowac. latwiejsze od tego
          wydaje sie wojsko :-)
    • illiterate Re: powrot do swiata 20.12.05, 16:30
      Z czasow 'przed' zostaly mi dwie przyjaciolki i niecala rodzina. Zawalilam tez
      jedna szkole i dobrych pare lat. Taki czy podobny bilans nie jest mily ani
      wesoly specjalnie, ale jak mowily madre stare Chinki 'kazdy koniec to
      poczatek'. Choroba nie tylko duzo zabiera, ale i cos tam zostawia - bo ja wiem,
      wiecej empatii, wrazliwosci, umiejetnosci skupienia na tym, co naprawde wazne.
      Jest na czym budowac i nowe bliskosci, i taka czy smaka droge zawodowa, i
      codziennosc.

      Nie spinaj sie i nie boj, tylko pozwol sie toczyc rzeczom, radosc sama
      przyjdzie.
      • pstyczek Re: powrot do swiata 20.12.05, 16:34
        Choroba nie tylko duzo zabiera, ale i cos tam zostawia - bo ja wiem,
        >
        > wiecej empatii,

        podzielam zdanie dobranocki, mam wieksze zrozumienie dla wszystkich psychopatow,
        degeneratow i innych natural born killers.
        • illiterate Re: powrot do swiata 20.12.05, 16:36
          Popatrz - a ja takze do wszystkich normalsow - oswiecony, przepojony
          wyrozumiala miloscia szacunek dla innosci.

          Ok ok, zartowalam
          • emony Re: powrot do swiata 20.12.05, 16:38
            no to nieźle oboje oberwaliście
            • illiterate Re: powrot do swiata 20.12.05, 16:40
              o przeciwnie wrecz - ja duzo dostalam.
              • emony Re: powrot do swiata 20.12.05, 16:41
                parę kilogramów psychotropów do żołądka?
                • illiterate Re: powrot do swiata 20.12.05, 16:43
                  Duzo cierpienia i nowa perspektywe.
                  Stoje teraz na tym calym bolu i wiem, ze malo jest rzeczy, ktore moga mnie
                  zdmuchnac. Trudno mi by bylo podziekowac za to, co sie dzialo, fakt. Ale jakos
                  tam wiem, ze to bylo po cos.
                  • emony Re: powrot do swiata 20.12.05, 16:47
                    ja bym na bólu tak odważnie nie stawała, nawet jeśli widoki są piękne
                    to jednak miałkie podłoże, a zginąć w osuwisku żaden zaszczyt
                    • illiterate Re: powrot do swiata 20.12.05, 16:53
                      Jasne, ze po koncu - na poczatku - czlowiek jest nadal oglupialy z bolu.
                      Jasne, ze ilosc pracy do wykonania jest gigantyczna, ze choroba sie odbija itd.
                      Nie ma co sie wbijac w pyche i ogladac z satysfakcja sznyty i blizny, tym
                      bardziej podrywac na nie opatrznosci. Ale i tak to jest, jak sie juz ulezy i
                      jak sie juz troche nowego zbuduje, dobry kapital. No - w kazdym razie mi tak
                      wyszlo i niektorym.
                      • pstyczek Re: powrot do swiata 20.12.05, 17:04
                        ja mysle ze wtedy bedzie mi dobrze jak uznam ze depresja mnie niczego nie
                        nauczyla. chyba wybrac lepiej odciecie, bo jak bede to traktoawal jako element
                        zycia to nadal bede w jej mackach.
                        • emony Re: powrot do swiata 20.12.05, 17:04
                          zawsze to jakieś macanki
                        • illiterate Re: powrot do swiata 20.12.05, 17:13
                          Pewnie sam wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze.
                          Ja wole nic nie wycinac i o niczym nie zapominac. Gdyby nie bylo choroby, nie
                          byloby zdrowia, gdyby nie bylo smierci i prob samobojczych nie byloby zycia i
                          jego radosci, itd w stylu starych madrych Chinek
                          • emony Re: powrot do swiata 20.12.05, 17:16
                            illiterate napisała:

                            > Gdyby nie bylo choroby, nie
                            > byloby zdrowia, gdyby nie bylo smierci i prob samobojczych nie byloby zycia i
                            > jego radosci...


                            ... gdyby nie było diabła - brak by było boga
                            a to by popsuło atmosferę świąteczną
                            • illiterate Re: powrot do swiata 20.12.05, 17:17
                              e, czemu nie - oplatek dla wszystkich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka