the_fragile
10.01.06, 15:19
witam. wlasnie rozstalam sie z facetem. wiem, ze to normalne i bynajmniej nie
powod do depresji.tylko, ze ow facet byl moim jedynym lekiem na depresje,
substytutem seroxatu. bylismy razem kilka lat i dzieki temu jakos sie
trzymalam. teraz juz nie mam sily. cierpie na fobie spoleczna i szanse na to,
ze jeszcze kogos sobie znajde sa nikle. na wizyte u psychologa nie stac mnie.
tzn stac ale za pol roku, jesli nfz bedzie na tyle laskaw. sesja za pasem a
wszystko wymyka mi sie spod kontroli. nie mam juz nawet sily sie ciac - to
byla zawsze moja odpowiedz na niedostosowanie. melatonina nie dziala. nie
spie od czwartku, o ile pamietam. tzn spie jakies 1-2 godz nad ranem.co
robic? zaznaczam, ze rady w stylu "to swinia i bedzie ci lepiej bez niego"
nie pomoga. dziekuje.