xopeki Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:03 marność, wszystko marność, depresja nam odbiera wartość wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
i_ka Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:17 o rany...to najlepiej teraz wszyscy zbiorowo sie potnijmy. dobra-nie kusze juz;) a tak serio-trzeba walczyc.od minuty do minuty.w koncu bedzie jakas jasniejsza.no, kurcze, musi w koncu byc! Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:33 ja juz straciłam nadzieje :( Odpowiedz Link Zgłoś
xopeki Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:34 chyba nawet śmierć nam nie pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:37 boje się smierci...poza tym nie zostawie córki,dla niej tylko zyję Odpowiedz Link Zgłoś
xopeki Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:39 ale co to za zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
i_ka Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:40 jeszcze dzisiaj rano tez tak myslalam.zastanawialam sie jak dotrwam do wieczora.ale wlasnie przyszedl ten lepszy moment.i co z tego, ze potrwa tylko chwile.ale bede o nim pamietac jak znow przyjdzie maksymalny dol. Odpowiedz Link Zgłoś
xopeki Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:42 los daje lepszy moment, zeby wzmocnić nasze cierpienie. taki juz nas psi los Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:43 a ja zapominam o wszystkim dobrym jak mam dół a ostatnio ciągle go mam i nikt mnie nie rozumie :( Odpowiedz Link Zgłoś
xopeki Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:44 tak, wlasnie, swiat jest pelen egoistow, gdzie sie nie dotknąć wszędzie próchno ludzkie Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:45 na dodatek lek mi nie pomaga! Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:47 ixel który kosztuje majątek! Odpowiedz Link Zgłoś
xopeki Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:47 a co ma brać? to co jej dają te pijawy, żerujące na naszym cierpieniu Odpowiedz Link Zgłoś
mlasskacz Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:48 Ale co jest przyczyną czego? Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:49 depresja jest przyczyną nawykowych mysli,albo negatywnych raczej Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:51 i wyrzutów sumienia bez przyczyny Odpowiedz Link Zgłoś
i_ka Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:52 a ja myslalam, ze tylko ja to mam.thx. Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:54 dzisiaj chowałam telefon pod poduchy zeby z nikim nie gadac,co sie ze mną robi! Odpowiedz Link Zgłoś
mlasskacz Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:56 Ja sądzę, że to nawyk dupowych mysli jest przyczyna deprechy. To znaczy, zgadzam sie z tą teoria. Odpowiedz Link Zgłoś
i_ka Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:58 i zadreczanie sie bzdetami Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 22:59 jak się oduczyc tego nawyku? tego się nie da zrobic,bo te dupowe mysli same mnie nachodzą Odpowiedz Link Zgłoś
i_ka Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 23:04 jak mnie to bierze to wtedy wlasnie siadam przed kompem.u mnie to najlepiej dziala.nie polecam natomiast przebywania z dupowatymi myslami sam na sam. Odpowiedz Link Zgłoś
i_ka Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 23:06 a tak poza tym to nie wiem, czy mozna sie jakos tego pozbyc.co najwyzej wycisz na czas jakis. Odpowiedz Link Zgłoś
mlasskacz Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 23:07 Ja uważam że pierwsze mysli to nic takiego wyjatkowego. Mamy nawyk dupowych, równie dobrze moga być przyjemne. Ostatnio zwróciłem na to uwagę w związku z pogoda. Wychodzę, patrzę, syf. Normalnie bym stwierdził że syf i że muszę się z tym pogodzić. Teraz sobie pomyslałem, i co że pogoda dupowa. Mnie może być równie dobrze przyjemnie, nie bedę się głupią szarówą katował. Sama swiadomość wyboru to rewelka. Odpowiedz Link Zgłoś
i_ka Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 23:12 ok.tylko ze czasem ta glowa moja, analizujac wszystkie elementy otoczenia, sama wybiera.i mowi mi, ze syf.niezaleznie od mej woli.i to wlasnie najbardziej mnie wkurza.ze nie mam na to wplywu.nawet jesli probuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mlasskacz Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 23:17 No własnie. To jest kwestia założeń. Ja doszedłem, że jednak mozna wpływać. To oczywiście nie działa wprost i natychmiast, bo walczysz z nawykiem. A sposobem na nawyk jest inny nawyk i to musi trwać. Odpowiedz Link Zgłoś
i_ka Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 23:26 no to juz przerabialam.sila woli, autosugestia i takie tam rozne.no i chyba nie bardzo mi wyszlo.i stad ta depresja-ze juz nie potrafie sobie wmowic, ze jest git a nie syf.nie umiem nad tym panowac.to jest chyba sedno tej choroby. co nie oznacza, ze juz mnie to nie wkurza i nie chce powalczyc jeszcze troche.jakas resztke sil mam. Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 23:28 jak mozna sobie wmawiac ze jest git skoro jest syf??? Odpowiedz Link Zgłoś
i_ka Re: Cóż są warte nasze nawykowe myśli? 13.01.06, 23:31 no wlasnie niektorzy to potrafia.i chyba dlatego sa zdrowi.wlasnie sie nad tym zastanawiam - czy normalni ludzie nie zauwazaja jak jest beznadziejnie, czy to ja widze same beznadziejne strony zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
mlasskacz Powtarzanie mantry jak to jest mi dobrze z 13.01.06, 23:45 pewnościa nie działa. Trzeba po prostu uporczywie usuwać negatywne myśli. Ale wytrwale i bez specjalnych emocji. Mysli to tandeta, coś jak wydzielanie śliny to zaden głos boga, losu czy czegoś tam. Odpowiedz Link Zgłoś
damen_dramen Re: Powtarzanie mantry jak to jest mi dobrze z 14.01.06, 00:58 a mnie pomaga sama (swieżo zdobyta) swiadomosc ze te mysli sa nawykowe. czuje: ale dno, spadam i wtedy mysle :no tak, depresja... to jakby odbiera tym myslom siłe, przynajmniej na tyle, ze nie dostaje ataku paniki. traktuję je po prostu jak bol zęba. rzeczywistosc dalej wydaje mi sie dosc nieprzyjemna, ale jestem w tym temacie "agnostykiem" tj nie doswaidczam ze jest inaczej, ale i nie odrzucam ze moze byc inaczej (czyt.lepiej). Odpowiedz Link Zgłoś
bambomurzynzafryko damen 14.01.06, 01:00 damen, czy coś bierzesz? Pytam z ciekawości. Odpowiedz Link Zgłoś
damen_dramen Re: damen 14.01.06, 01:24 bambomurzynzafryko napisał: > damen, czy coś bierzesz? Pytam z ciekawości. paxtin (paroxetyna) od tygodnia, po polowce,zadnych zmian poki co, troche nastroj zjechał. Odpowiedz Link Zgłoś
mlasskacz Re: Powtarzanie mantry jak to jest mi dobrze z 14.01.06, 08:39 Też tak to czuję. Świadomość, że są mozliwe różne opcje.To natychmiast mozna wykorzystać jako praktyczne narzędzie. Odpowiedz Link Zgłoś