miasto_noca100
16.01.06, 14:58
nie wiem czy to odpowiednie forum ale mam nadzieje ze mi wybaczycie. Postaram
sie krotko i na temat:
Kawal chlopa ze mnie, zdrowy do tej pory jak byk, cwicze rozne sporty np
pilkę nożna czy boks. Dręczy mnie jednak straszliwie hipochondria, nie wiem
czemu ale ciagle przesladuja mnie mysli ze jestem chory mimo ze objawow nie
mam. Tylko raz chorowalem mocno i bardzo to przezylem. Teraz panicznie boje
sie chorob takich jak hiv hcv czy rak. Robilem nawet nieraz testy i wyszly
ujemne. Powoli zaczynam zachowywac sie jak tytułowy detektyw Monk z serialu
na TVNie. Jak lezy na ziemi chusteczka zakrwawiona to ja mam schizy czy nie
wszedlem w nia a potem przy sznurowaniu butow jakims cudem krew nie dostala
sie na jakies zadrapania czy strupki na moim ciele (sporo tego mam przez
sporty walki na ktorych zreszta ta obsesja rowniez potwornie mnie meczy).
Ludzie co jest ze mna? Czy to jakaś nerwica, fobia czy co? :(( pomozcie i
prosze bez złosliwosci bo dla mnie to naprawde straszna udręka. Pozdrawiam
wszystkich...