Dodaj do ulubionych

znow zero zycia we mnie

21.01.06, 15:54
od kilku tygodni jest coraz gorzej. praca jak praca, raz lepiej, jak gorzej,
Ce est la vie... Gorzej poza praca. systematycznie, niczym zza szyby obserwuje
u sibie zjazd po rowni pochylej. najpierw brakowalo mi energii i nie wiem
nawet kiedy wycofalam sie z zycia towarzyskiego. od 2 miesiecy po powrocie z
pracy nie jestem w stanie zrobic nic innego tylko spac. wiec spie. od 18 do 6
rano.zmuszam sie do pojscia do pracy. ta praca mnie niszczy, ale nie zaczelam
jeszcze szukac nowej - nie moge sie zmusic. od kilku tygodni weekendy spedzam
tak, ze spie, lykam benzodiazepiy i pije (piwo, whisky, wino). utylam, na
twarzy jakies pryszcze, skora sie przetluszcza. mam poczuccie ze wolniej
mysle. czesto boli mnie zoladek, glowa, brzuch.. zapominam, zero koncenreacji.
Musze dodac ze od kilku miesiecy jstem na sronilu 20- 40 mg w zaleznosci od
dezycji lekarza. co ze mna jest? nawrot? lek nie dziala? jestem kurde tak
leniwa, ze nie jestem w stanie od wstac i pojsc zrobic pranie. od tygodni
chodze do pracy w jednych spodniach. jemm jakies gowno, typu chipsy, bo nie
mam sily zrobic sobie kanpki. nie mam sily pojsc do sklepu. przestalam se p
malowac do pracy, moja szefowa zle na to patrzy, ale nie potrafie. nie moge
patrzec na moja beznbadziejna gebe. zasypiam nad ranem i w weekendy w dzien,
ale generalnie spanie to problem. Ktos mial cos takiego?
Obserwuj wątek
    • miriam11 Re: znow zero zycia we mnie 21.01.06, 16:00
      Ja taki stan nazywam u siebie "katatonią", a oznacza - u mnie - fazę depresji.
      Potem znajomi mają pretensje, że nie dzwonię, a ja nie mam siły podnieść
      słuchawki. Na szczęście leczona - faza mija, czego Ci życzę. Idź do lekarza, nie
      wiem jak długo łykasz ten seronil, ale może organizm Ci się na niego uodpornił?
    • urszulai Re: znow zero zycia we mnie 21.01.06, 16:05
      Z tego co piszesz wynika,ze choroba jest dosc zaawansowana.Mysle,ze w takim
      stanie trudno naprawde pracowac.A gdybys tak udala sie jednak do lekarza po
      dluzsze zwolnienie? Przeciez nie symulujesz tylko jestes naprawde
      chora.Ewentualnie wyjazd do Centrum Terapii dla Osob z Depresja na co najmniej
      6 tygodni.
    • anjakarenina Re: znow zero zycia we mnie 21.01.06, 16:22
      pewnie, że miał. kroczkami wychodzę z takiego stanu od kilku miesięcy. jem
      efectin i chodzę na terapię. nie jest jeszcze dobrze, bo wciąż wybieram
      bezczynność zamiast aktywności, kiedy sprawa nie jest pilna lub związana z
      pracą. ale idzie w dobrą stronę. czegi i Tobie życzę.
    • lucyna_n Re: znow zero zycia we mnie 21.01.06, 16:24
      moim zdaniem powinnaś iść do endokrynologa, te zmiany w wyglądzie i depresyjne samopoczucie to
      niekoniecznie z powodu depresji, mogą to być jakieś problemy hormonalne.
    • o_ren_ishii Re: znow zero zycia we mnie 21.01.06, 22:01
      zmiany na skorze wystapily juz w czasie pierwszego rzutu depresji, xlat
      teu,potem to wszystko znikalo - ponoc organizm wydziela wtedy wiecej koryzolu.
      nie mam sily na nic. nie moge pojsc do lazienki pod prysznic, sama siebie
      napawam obrzdzeniem. boje sie zaniesc do pracy zwolnienie od psychiatry...
      ciagly stereotyp swira pokutuje
      • urszulai Re: znow zero zycia we mnie 21.01.06, 22:31
        Nie musisz oddawac zwolnienia od psychiatry.psychiatra moze wydac ci
        zwolnienie,a ty znim mozesz pojsc do lekarza pierwszego kontaktu z prosba o
        wystawienie zwolnienia przez nia.Jesli kobieta bedzie w porzadku to na pewno
        zrozumie dlaczego boisz sie oddac to pierwsze zwolnienie.
        • o_ren_ishii Re: znow zero zycia we mnie 21.01.06, 22:51
          da się tak? może tak zrobie
          • urszulai Re: znow zero zycia we mnie 21.01.06, 23:02
            Mozesz sprobowac.Wszystko zalezy od czlowieka.Powinna zrozumiec,ze krucho teraz
            z praca,a z tolerancja jeszcze bardziej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka