Dodaj do ulubionych

antydepresanty a sprawy kobiece

01.02.06, 14:25
kobietki powiedzcie mi czy zauważyłyście jakąś zmiane organizmu (okres) w
trakcie brania antydepresantów, czy np. cykle były regularne a może
zauważyłyscie brak miesiaczki, bo ja czekam juz tydzień i zaczynam sie
martwić. Czy to normalne?
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: antydepresanty a sprawy kobiece 01.02.06, 15:10
      nie sądzę że to przez antydepresanty. Raczej przez stres. A może w ciąży jesteś?
      • nic-10 Re: antydepresanty a sprawy kobiece 01.02.06, 15:30
        w ciąży? raczej nie, ale bardzo bym chciała :)
        • zoltanek Re: antydepresanty a sprawy kobiece 01.02.06, 15:43
          martwiić to się zacznij po 2 tygodniaaach
          • anatemka Re: antydepresanty a sprawy kobiece 01.02.06, 15:49
            dlaczego po dwóch?
            • betka-b Re: antydepresanty a sprawy kobiece 01.02.06, 15:52
              No ja nie mialam miesiaczki ponad dwa miesiace....ale ja mam zaburzenia od
              zawsze (zbyt dlugie ,nieregularne cykle)ale tak dlugiej przerwy to wczesniej
              nie mialam....bylam przerazona!
              • nic-10 Re: antydepresanty a sprawy kobiece 01.02.06, 16:06
                a jakie bierzesz tabletki?
                • betka-b Re: antydepresanty a sprawy kobiece 01.02.06, 16:09
                  Ja boire polowke lorafenu (od ktorego staram sie wyzwolic)i od dwoch dni
                  Pramolan a hormonow nie biore.Kiedys bralam Diane 35 i przy nim rozklekotal mi
                  sie organizm -objawy somatyczne + nerwica
                  • nic-10 Re: antydepresanty a sprawy kobiece 01.02.06, 19:46
                    no wiem nieraz hormony źle wpływają na nas, ale ja od 3,5 roku nie biore
                    żadnych hormonów.
                    • tarja30 Re: antydepresanty a sprawy kobiece 01.02.06, 19:49

                      czyli bedzie dzidzia:)))
                      • nic-10 Re: antydepresanty a sprawy kobiece 02.02.06, 08:07
                        oj tarja kochana wiesz jakbym chiała bardzo :)))
                        • cassis Re: antydepresanty a sprawy kobiece 02.02.06, 09:32
                          nic-10 napisał:

                          > oj tarja kochana wiesz jakbym chiała bardzo :)))


                          A nie boisz się - przecież bierzesz a/depresanty?
                          • nic-10 Re: antydepresanty a sprawy kobiece 02.02.06, 09:46
                            Boję sie.
                            Ale gdzieś tam głęboko chciałabym być w....( depresja jest właśnie dlatego że
                            nie moge być...) oj błędne koło.

                            A tak nawiasem mówiąc na ulotce jest napisane:
                            Stosowanie w czasie ciąży i karmienia piersią:
                            "Badania na zwierzętach i ograniczone dane o bezp. stosowania u ludzi wskazują,
                            że mianseryna nie ma szkodliwego działania na płód i niemowlę. Mianseryna
                            wydalana jest z mlekiem matki tylko w bardzo małych ilościach. Należy rozważyć
                            korzyści wynikające ze stosowania mianseryny w czasie ciąży i karmienia piersią
                            w stosunko do możliwego niebezp. wpływu na płód lub niemowlę."
                            Tak jest napisane na ulotce lerivonu, nie bardzo wiem jak to interpretować. Nie
                            pytałam lekarza ale na następnej wizycie spytam.
                            • lucyna_n Re: antydepresanty a sprawy kobiece 02.02.06, 10:37
                              interpretacja jest taka że jest to lek uznany za prawdopodobnie mało szkodliwy , ale nie ma lekow
                              zupełnie bezpiecznych, a jeśli są to nie wiadomo ktore, bo nikt przecież nie przeprowadzi badań na
                              reprezentatywnej grupie kobiet w ciąży.
                            • betka-b Re: antydepresanty a sprawy kobiece 02.02.06, 10:40
                              A ja powinnam brac hormony (podobno one moga byc dla mnie pomocne) ale jak je
                              brac w polaczeniu z antydepr. skoro we wszystkich niemal hormonalnych lekach
                              pisza o interakcjach niekorzystnch tych dwoch lekow...Poza tym hormony maja tez
                              mnostwo skutkow i objawow ubocznych wiec ja czujac sie kiepsko na codzien skad
                              mam wiedziec czy to bedzie zle samopoczucie po tych lekach czy z samej
                              nerwicy.Bledne kolo,lekarze nie umieja odpowiedziec,mialabym wyprobowac na
                              sobie-dzieki ale sie boje!Zwlaszca ,ze moja nerwica pojawila sie(10 lat temu)
                              podczas brania horm.Diane 35 a wtedy lekarz na pogotowiu powiedzial mi ,ze
                              jest to lek starej generacji i wywoluje depresje!
                              Druga sprawa,ze gdybym chciala sprobowac z tymi hormonami i musiala je przerwac
                              ze zlego samopoczucia (w trakcie cyklu)to rozregyluje sie wszystko a wtedy
                              dopiero jest problem.
                              • majka733 Re: antydepresanty a sprawy kobiece 02.02.06, 14:15
                                biorę milvane (lek antykoncepcyjny) i rexetin. wszystko jest o.k.
                            • cassis Re: antydepresanty a sprawy kobiece 02.02.06, 14:45
                              A co bierzesz nic-10 ?
                              • cassis Re: antydepresanty a sprawy kobiece 02.02.06, 14:46
                                Ok, już widzę - lerivon :)
                                • nic-10 Re: antydepresanty a sprawy kobiece 02.02.06, 16:13
                                  lerivon juz prawie 4 tygodnie i jest lepiej, wcześniej brałam lexapro przez 2,5
                                  m-ca i nie było takiego efektu jak na tym leku po niecałych 4 tygodniach, jeden
                                  jego minus to ze mam ogromny apetyt, aż sie boję że niedługo tak przytyje
                                  ze ...... ale co tam, lepiej tak niz z depresją :)))
                                  • nic-10 Re: antydepresanty a sprawy kobiece 02.02.06, 17:52
                                    pytałąm lekarza, raczej mój lek nie powoduje takich rzeczy, nie ma wpływu na
                                    sprawy kobiece, w moim przypadku jak to lekarz stwierdził winne sa same emocje.
    • sylwia_a_s Re: antydepresanty a sprawy kobiece 03.02.06, 20:16

      wiem, ze hormony z depresja i antydepresantami sie wiaza.

      lekarze mowia mi, ze zaburzeniom cyklu winne sa wlasnie antydepresanty. chociaz
      jak nie bralam antydep., to tez mialam zaburzenia.

      hormony moga wywolywac depresje, ale i depresja moze wywolywac zaburzenia horm.

      czlowiek sie meczy, a tak naprawde to nikt nic nie wie :(


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka