Dodaj do ulubionych

jak mogę sobie pomóc?

09.02.06, 22:28
Witam! Zaczynam już 3 miesiąc leczenia Efectinem i czuję, że chyba ten lek
już nie działa bo "wszystko" wraca (albo się wystraszyłam, że tak może być).
Proszę o kilka rad, jak walczyć z lękiem, paniką i irracjonalnymi myślami, bo
siła powinna być w człowieku, a nie w prochach. Podzielcie się ze mną swoimi
sposobami.
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: jak mogę sobie pomóc? 09.02.06, 22:31
      mój sposób: dzwonię do psychiatry i pytam o ile mam zwiększyć dawkę.
    • kurka.mala Re: jak mogę sobie pomóc? 09.02.06, 22:37
      ida37 napisała:
      siła powinna być w człowieku, a nie w prochach

      I właśnie dlatego nigdy niczego nie wezmę. Raz jest lepiej, częściej gorzej,
      ale wiem, że muszę sobie dać radę. Bywają chwile, kiedy mam jasny umysł i wtedy
      widzę bezcelowość i irracjonalność moich lęków i co zatym idzie, zachowań i
      tego się trzymam.
      • anatemka Re: jak mogę sobie pomóc? 09.02.06, 22:40
        masz rację . siła jest w człowieku. zdrowym.
    • bambomurzynzafryko Re: jak mogę sobie pomóc? 09.02.06, 22:37
      Biorę efectin trzeci miesiąc, zupełnie jak ty. Najpierw było błogo,ale później
      juz normalnie, raz góra, raz dół. Ale różnica mimo to jest, Szybciej wychodzę z
      dołka, no i w ogóle jest lepiej.Alerozczarowaniepozostaje.W końcu
      byłotakpięknie!
      • ida37 Re: jak mogę sobie pomóc? 09.02.06, 22:49
        a ile czasu musisz jeszcze przyjmować efectin?
        • anjakarenina Re: jak mogę sobie pomóc? 09.02.06, 23:06
          żeby nie było nawrotów, antydepresanty trzeba przyjmować co najmniej rok, często
          dłużej. właśnie mija rok, odkąd zaczęłam brać efectin. mogłabym pomyśleć o
          odstawieniu, ale mimo zwalczenia przez ten lek objawów fizycznych choroby, w
          lecie czy nawet już na wiosnę poczułam się gorzej psychicznie. od lipca zmagam
          się z polepszeniem stanu psychicznego. chodzę na terapię. jest coraz lepiej, ten
          postęp jest mało widoczny na codzień, ale, jak teraz widzę, jest stały. ponieważ
          ciągle czekam na jeszcze lepiej, nie chcę odstawiać antydepresanta na razie. nie
          czuję się gotowa..
    • justyna41 Re: jak mogę sobie pomóc? 10.02.06, 11:05
      ida37 napisała:

      > Proszę o kilka rad, jak walczyć z lękiem, paniką i irracjonalnymi myślami, bo
      > siła powinna być w człowieku, a nie w prochach. Podzielcie się ze mną swoimi
      > sposobami.

      Żeby zwalczyć swoje lęki trzeba zmienić swój sposób myślenia, podejście do
      życia, sposób oceny wydarzeń. To jest długa praca i wymaga pomocy innych osób,
      które pomogą nam zobaczyć nasze irracjonalne przekonania i sposób myślenia,
      który powoduje nasze lęki.
      Jest też wiele ciekawych książek na ten temat, ale zawsze dobrze jest też z
      kimś mądrym porozmawiać, pójść na terapię, bo często samemu nie dostrzega się
      przyczyn swojego problemu, działają mechanizmy obronne.
      Poza tym gdy wzrasta nasza wiara, to mocniej zaczynamy ufać Bogu i wiemy, że On
      chce naszego dobra i że w związku z tym, to co nas spotyka w życiu, chociaż na
      pierwszy rzut oka może nam się wydawać złe w dalszej perspektywie jest jednak
      dla nas dobre - poprzez cierpienie wzrastamy, stajemy sie lepszymi,
      mądrzejszymi ludźmi, bardziej wrazliwymi na drugiego człowieka.
      Poza tym moim zdaniem (wg Kazimierza Dąbrowskiego) kryzysy, depresje są
      nieodłączną częścią życia, jak już przejdziemy kryzys to po pierwsze zmienimy
      się, a po drugie spojrzymy na świat innymi oczami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka