05.03.06, 12:20
hej..tak sobie mysle..czy terapia naprawde pomaga w fobii? bo jesli nic innego
nie pomoglo to chyba tylko ta grupowa by mogla,nie wiem za co sie zlapac..
normalnie mam problem z wyrazaniem mysli i pisaniem o tym.qrcze czemu tak
jest? :((
Obserwuj wątek
    • lamazz Re: terapia.. 05.03.06, 12:46
      mam uczucie,ze to co robie,mówie jest niewłasciwe jakby i pojawia się przy tym
      uczucie lęku oraz mętlik... :(((
      • pokii Re: terapia.. 05.03.06, 13:15

        nie Ty jeden ;)

        a co do terapii, to z tego co słysząłem to
        jest to JEDYNA droga do pełnego wyleczenia z fobii.
        • lamazz Re: terapia.. 05.03.06, 17:12
          a Ty cos robisz by sie pozbyc fobii? masz jakichs przyjaciol? czy nie czujesz
          sie przez to inny,gorszy jakis..
          • pokii Re: terapia.. 05.03.06, 21:30
            lamazz napisała:

            > a Ty cos robisz by sie pozbyc fobii? masz jakichs przyjaciol? czy nie czujesz
            > sie przez to inny,gorszy jakis..

            no właśnie mało robie, a w zasadzie nic, i tak, jest
            mi z tym cholernie zle... bywa tak zle ze jedyną
            przyjemnościa czy ukojeniem jest myślenie o 'najgorszym'
            • jeszczejuznie_fobja Re: terapia.. 06.03.06, 21:31
              Czesc,

              TO myslenie o "najgorszym" chyba nie jest najlepszym rozwiazaniem, raz ze takie
              rozmyslanie moze w koncu czlowieka doprowadzic do realizacji tych "marzen" (wiem
              to z doswiadczenia), a 2 ogolnie myslenie negatywne chyba w niewielu sprawach
              zyciowych pomaga...
              Tak ze trzymaj sie, uszy do gory, na pewno bedzie lepiej,tylko trzeba sie
              uzbroic w cierpliwosc... Przesylam usmiechy.


              • ry-bka Re: terapia.. 06.03.06, 23:57
                No właśnie, ta cholerna cierpliwość. Nie można tego gdzies kupić?
                Trzeba jeszcze wyczuć dobry moment do działania, żeby się z tego marazmu wyrwać.
                Na myśli negatywne to ja nie mam sposobu - tyle że staram się ich nie zatrzymywać...

                A terapia jak najbardziej, przynajmniej tak mówi moja lekarka. Inaczej się nie
                da. I nikt tego za nas nie zrobi niestety. Więc do dzieła! Ja sie zbieram, i wam
                radze to samo zrobić ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka