Dodaj do ulubionych

Lekooporność?

19.03.06, 23:03
Zaczęło się od coaxilu. Od samego poczatku brania tego leku wręcz euforia. Śmiałam się sama z siebie i do siebie,było fantastycznie!!Jednak po pewnym czasie znów wróciły doły i zmianiono mi lek na bioxetin.
3 miesiące brania i tak jak poprzednio ale już może bez euforii.Ot luzik na samym poczatku a po 3 miesiacach powrót do dołka i poczułam się jakby ktos dołożył mi jeszcze coś do tego co czułam zanim zaczęłąm sie leczyć. Koszmar:(
Znów zmiana leku na mirzaten.Przez 2 tygodnie przytyłam 5 kilogramów, byłam spuchnięta i odrętwiała.Lek nie pomógł kompletnie więc znów zmiana.
Kolejny na liście był mocloxil. 1,5 miesiaca w sumie go brałam. Wróciły dołki ,doszły lęki, problem z wstawaniem z łóżka.Drażliwa jestem okropnie. Wszystko mnie wkurza. Czepiam sie drobiazgów i płaczę z byle powodu.
Na razie mam odstawione leki bo mocloxilu musi być ok 1-2 tyg przerwy. Dostałam na wyluzowanie pernazinum ale boję sie tego wziąść, bo jak przeczytałam ulotkę to chyba wolę sie przemęczyć.Po prostu mam jakiś wewnętrzny lęk przed tymi tabletkami.BOJĘ się po przeczytaniu skutków ubocznych tego leku bo jest ich tyle ,że mnie przerazają.Wystarczy mi to co czuję teraz.
Czemu wszystkie leki , które brałam do tej pory działają tylko przez jakis czas a potem depresja uderza we mnie ze zdwojoną siłą??Doszły lęki, których wczesniej nie miałam.
Może jednak olać leczenie i żyć jak żyję? Mieć wszystko gdzieś i zamknąć się we własnym kąciku zamiast truć się głupimi prochami , które zamiast pomagac powodują jeszcze gorsze samopoczucie??
Czy jest jeszcze szansa na to,że wyjdę z tego? Ilu jeszcze leków trzeba spróbować,żeby trafić na taki , który wreszcie pomoże?? Pół roku leczenia, 3 lata depresji . Mam już dosyć leków, psychiatrów i samej siebie:(
Obserwuj wątek
    • zieja7 Re: Lekooporność? 20.03.06, 00:46
      Ja biore pernazinum oprócz przytycia jest ok. A z tymi skutkami to jest tak, że
      jak byś czytała je zawsze to wszystkiego byś się bała brać.Też się troche
      bałam.Są mocno ścinające z nóg na początku, a potem się przyzwyczajasz, bardzo
      uspakajają. Warto leczyć depresje,ale czasam też jesteśmy po prostu za
      wrażliwi, wszystkim się za bardzo przejmujemy, a leki troch tą nadwrażliwość
      uspakajają, nie jest to więc rozwiązanie, ale na pewno pomagają uporać sie z
      problemem albo spojrzeć na niego trochę inaczej.Pozdrawiam
    • zoolog2 Re: Lekooporność? 22.03.06, 15:07
      jesli masz juz dosc chemii i psychiatrów, to moze zainteresuje cie metoda
      leczenia prądami? moja znajoma byla na dwoch zabiegach i juz po pierwszym
      poczula poprawe... lecza tym choroby tarczycy, owrzodzenia itp, ale podobno
      jest skuteczne takze w przypadku nerwic i derpesji... to co prawda
      paramedycyna, ale skoro MEDYCYNA juz ci nie pomaga, zainteresuj sie srodkami
      niekonwencjonalnymi.
      napisz do mnie jesli chcesz sie dowiedziec czegos wiecej. dam ci namiary na
      gabinet, ktory sie tym zajmuje. zoolog2@gazeta.pl
      • bambomurzynzafryko Re: Lekooporność? 22.03.06, 19:50
        zoolog2 napisał:

        > jesli masz juz dosc chemii i psychiatrów, to moze zainteresuje cie metoda
        > leczenia prądami?
        Och, elektrowstrząsy to raczej konwencja. Niedługo już lobotomię będą wykonywac
        amatorzy.
        • sneeper oporność? 22.03.06, 20:17
          oporność to częste zjawisko ?

          -ja jestem oporny -jak jasna choo_l erra
          mozna mierzyc w megaomach :(
          --
          "jesteście wspaniali,bardzo lubie słuchać,
          a najbardziej podobają się,u was
          przepisy Siostry Eutanazji"
          • sneeper Re: oporność? 22.03.06, 20:31
            no, podręcilem się, w kilo omach,
            zapomniałem powiedziec też,że,nie na leki,
            jestem oporny.
            Kupiłem między innymi "Windows dla opornych i Corel Draw dla opornych,
            oraz szkołkę pływania,
            ale pytanie zostawiam,Taka opornośc to częste zjawisko ?
            Jak to się leczy ?
            • zlyaniol.imi sneeper ,napisałes post nr 130111 22.03.06, 20:38
              :(, cieszysz się ?
              • suchyxxx Re: sneeper ,napisałes post nr 130111 22.03.06, 21:16
                wiesz brałaś leki ale nie brałaś jeszcze innych.Co do coaxilu to mało pomaga ale
                trochę działa,co do bioxetinu to może poprostu nie lubisz prozaku-bioxetin to
                prozac chyba-to samo bo też fluoksetyna? Wiesz spróbuj jeszcze
                seroxat,cital,efectin czy asentrę oraz fevarin.Jak który z tych nie pomoże to
                wtedy będziesz się martwić.Narazie nie pękaj.Ja brałem z 10 leków i dopiero ten
                10ty trochę pomógł ale teraz wracam do 9tego co mi też nawet pomagał.Wiesz
                senność,poważność i zmęczenie to skutki uboczne leków często.To nie znaczy że
                leki nie działają.Poprostu musisz się przystosować.Co do bioxetinu i coaxilu
                oraz moclobemidu ja mam złe zdanie bo czułem się fatalnie po nich więc spróbuj
                innych nowych leków.Może poproś o cital a jak nie zadziała to o coś
                innego.Zobaczysz będzie dobrze jak się przyzwyczaisz.
                • suchyxxx Re: sneeper ,napisałes post nr 130111 22.03.06, 21:18
                  No i jeszcze zależy na co cierpisz czy tylko na depresję czy nerwicę czy też na
                  fobie? Lekarz wybierze.Nie martw się bo leków jest trochę tych nowych i po nich
                  będzie napewno dobrze.Sorry za moje niektóre durne wypowiedzi bo jestem trochę
                  śpiący i nie bardzo kontaktuję:) Mój poprzedni post był bardzo niepoprawny
                  gramatycznie;p
                  • truskaweczki wiosna?? 24.03.06, 00:58
                    Na razie odstawione mam prochy i czuję się wyjątkowo dobrze!!Czyżby wiosna i słońce tak działały na mnie??
                    Oprócz ciągle spowolnionych reakcji, lekkiego otępienia ,problemu z koncentracją i tym podobnych reakcji chyba jeszcze po lekach ogólnie jest w miarę ok. W poniedziałek ide do lekarza i zobaczymy co mi zaproponuje. Najbardziej boję sie ,że wszystkie doły wrócą ze zdwojoną siła ... Boję się tego jak cholera :(


                    Co do pytania to oprócz depresji mam nerwicę z odrobiną lęków .Na lęki mam alprox, ale biorę tylko wtedy kiedy już naprawde nie wyrabiam bo boje sie uzależnienia od leku.
                    • sneeper Re: wiosna?? 24.03.06, 02:08
                      a ja mam depresję i schizofrenię, F16 _i F20
                      • luba9 Re: wiosna?? 24.03.06, 02:10
                        i nie śpisz o 2.08 tak jak ja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka