13.04.06, 22:49
Po dziejszej sesji i rozmowie z rodzicami znowu rycze i nawet lek
uspakajający i mi nie pom aga. Z resztą te leki chyba tez nie. Chybą jak dla
mnie leki, które biorę chyba są za słabe. Zatanawiam się czy nie wyżucić
leków do kosza i nie nie spróbować radzic sobie bez nich. Tyle czekałąm na te
dwie sesje w tym tygodniu a teraz płacze. Ja już nie mam sił dłużej się
konfrontowac z tym co czuje. Porozmawiałabym z kimś kto. męczy mnie to
przeżywanie trudnych uczuć. Najbliższą wizyte u psychiatry mam dopiero 25
kwietnia, a wcześniej chyba wcześniej miaąłm w planach pojechacdo sióstr w
wekeend po świętach, ale chyba z tego zrezygnuje tym razem. mimo, że wiem, że
siostry prawdopodobnie na mnie czekają. Zastanawiam sie czy nie zawiesić
terapi na jakiś czas, albo czy nie zrezygnowac z terapii. Nie wiem czy ta
terapia ma jeszcze jakiś sens. nie wiem jak rozmawiac z rodzicami. Jak z tym
wszystkim żyć, jak to wszystko pomieścić. Wógle zastaaawiam sie pomaąłu nad
szpitalem. Chociaz nie wiem czy to co co kolweikby zmieniło i czy mam jakiś
powód , żeby sie nad tym zastanawiać.





Obserwuj wątek
    • to_jaaa Re: Znowu 13.04.06, 22:59
      edytuniu, a powiedz prosze, czym jeszcze zajmujesz się oprócz płaczu i patrzenia
      na świnkę morską?
      Uczysz się, studiujesz, pracujesz?
      • zombi19 Re: Znowu 13.04.06, 23:03
        Właśnie Edyta jak tam trzyma się świnka już lepiej ?
        • wrero Re: Znowu 13.04.06, 23:21
          napewno lepiej,jak by było inaczej dawno bysmy o tym wiedzieli! ;)
        • edytunia86 Re: Znowu 13.04.06, 23:30
          Świnka morską właśnie je siano. Wiec z nia chyba jest lepiej, ale chyba za to
          ja mam jakiegoś doła.
          • ogrom Re: Znowu 13.04.06, 23:54
            Edzia ... zrób misz masz i zamień się umysłem ze świnką ... ale kurde nie wiem
            czy lubisz siano... ja nigdy nie jadłam....
            • edytunia86 Re: Znowu 13.04.06, 23:56
              Nigdy nie jadłam sina i raczej nie zamierzam.
      • edytunia86 Re: Znowu 13.04.06, 23:27
        Nic z tego. W zeszłym roku skończyłam liceum i mam przerwe w edukacji, ale nie
        zdawałam matury w zeszłym roku, po tym jak oblaąłam próbną mature ze szystkich
        przedmiotów, z któych ja pisałam. Dzisiaj np.: sprzątaąłm swój pokój i do tej
        pory jeszcze nie skończyłam przeczytałam troche jakiejs książki, ale nie z
        psychologii i pojechałąm na terapie. Zastanawiam się nad tym czy od przyszłego
        tygodnia nie zacząć sie uczyc dojeżdżać do Poznania. Najwyżej sie zgubie. Nic
        się nie stanie poza tym, że moge sie zdenerwować i niie trafic na terapie
        jeżeli wógle uda mi sie umówic sie z terapeutka na dwie sesje w tygodniu,
        ponieważ mam do niej jeszcze dzwonić wee wtorek w sprawie środy, ale wątpię,
        żeby coś sie zmieniło do wtorku.
        • to_jaaa Re: Znowu 13.04.06, 23:37
          to co wobec tego zamierzasz robić w życiu? bo niedokończone sprzątanie pokoju
          faktycznie może wywolywać nieustanny płacz, natomiast jakieś stale zajęcie może
          sprawić, że o yum płaczu czasem zapomnisz
          • edytunia86 Re: Znowu 13.04.06, 23:44
            Myślałam o jakiejś szkole policealnej , ale teraz to juz nie wiem czy to coś
            zmieni. Z resztą nie bardzo weim czy to jakis sens. Przynajmniej na ten moment
            myslenie o jakiejś szkole. Przede wszystkim czy tego che chyba powinnam
            dokończyć sprzątanie pokoju.
          • edytunia86 Re: Znowu 13.04.06, 23:45
            Właśie zastanawiama czy nie spróbowac sie dodzwonić do terapeutki jescze przed
            świętami i powiedzieć o tym dole.
        • luba9 Re: Znowu 13.04.06, 23:51
          dzielna jesteś dziewczyno, to niesprawiedliwe jak depresja dręczy dzieci w
          liceum, to nie jest najlepszy moment na wybujałą postać tego choróbska niestety
          nie możemy wybierać. Cierpliwości, minie, a matura nie zając, zdasz póżniej,
          większość z nas musiała odłożyć pewne zadania na póżniej
          • edytunia86 Re: Znowu 13.04.06, 23:55
            Dzięki. Naszczęście nie zająć nie ucieknie. Tylko czy ja będe jeszcze kiedyś
            potrawifła uwierzyć w siebie po oblanej próbnej maturze? Tego poprostu nie
            wiem.
            • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 00:15
              mam dosyć drażliwości rodziców, uzależnienaai od rodziców, tego co czuję.
              Zwłaszcza drażliwości taty. Boję sie , że zrobię cos wbrew rodzicom i, że
              dzisiaj spędze całą noc na sprzątani pokoju i , że jutro w zwiążku z tym będe
              na wpół przytomna. Najchętniej bym się wyprowadziła z domu.
      • uhu_an Re: Znowu 13.04.06, 23:30
        o takie rzeczy sie nie pyta. mozesz byc posadzony o atakowanie innych osob-to
        tak ku przestrodze i na tym koncze.
        • anatemka Re: Znowu 14.04.06, 09:24
          tak, powinna powstac lista: o co nie pytac edytunię.
    • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 00:11
      Mam dosyć tego czuje, drażliwości rodzców. Zwłaszcza taty i oczywiście
      uzależnien ai od rodziców. boję się , że zrobie coś wbrew rodzicom. Najchetniej
      bym sie wyprowadziła z domu. G
      • uhu_an Re: Znowu 14.04.06, 00:11
        a zgodza sie na wyprowadzke?
        • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 00:17
          Jak znam rodziców to wątpie. Zresztą pewnie podobnie będzie jeżeli hodzi o moje
          samodzielne dojazdy do Poznania , albo, żeby dojechała do Poznania z koleżanką.
        • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 00:20
          Z resztą przez to, że myślę o tym , żeby nauczyc sie dojerzdża do Poznania bez
          taty juzjest chyba jak jest. Zreszta rodzice traktują mnie jak dziecko, którym
          już nie chce być.
          • uhu_an Re: Znowu 14.04.06, 00:27
            Zreszta rodzice traktują mnie jak dziecko, którym
            > już nie chce być.


            otóż to! i jest to cholernie, cholernie frustrujące i.....dołujące.
            Fajnie, ze chcesz sie wyrwac, ze wiesz, ze sama chcesz dojezdzac- nawet z
            kolezanka- ale jednak bez nich.
            ale to, ze traktuja cie jak dziecko moga probowac ci za wszelka cene to
            uniemozliwic. Moga krzyczeć, ostrzegać i takie tam.
            i tu w tej chwili jest twoje pole do popisu, na ile TY bedziesz w stanie
            pozwolic im na taka ingerencje. jesli postawisz na swoim-choc jest to szalenie
            trudne- zdecydowanie, osiagniesz cel. Jest to naprawde trudne, nielatwe, ale do
            wykonania.
            • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 00:45
              No właśnie jest stasznie trudne. tylko pozostaje pytanie czy mi sie kiedys uda
              dojechac samej , ablo z koleżanką do Poznania.
    • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 00:24
      , ale nie rozmawiałam z nimi o tym.
    • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 00:24
      tzn o wyprowadzeniu się z domu.
      • uhu_an Re: Znowu 14.04.06, 00:28
        a domyslasz sie jaka bylaby ich reakcja jakby to uslyszeli?
        • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 00:48
          Domyślam sie , że będą na mnie krzyczeli. Z resztą juz dają m i do zrozumienia,
          że to jest zły pomysł, żeby dojechała do Poznania z terapeutka i, że jak pojade
          sama to się zgubie, że mnie ktos napadnie i tak dalej.
    • szyderca_i_glupawiec Re: Znowu 14.04.06, 00:40
      Nie można traktowac tak rodziców. Co może jeszcz powinna ich szantażowac?
      Pamiętaj Czcij Ojca swego i Matkę swoją!!!!
      • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 00:51
        To co ja mam zrobić pozwolić rodzicom , żeby mną manipulowali. Decydowali za
        mnie. Z reszta pamiętam czwarte z dziesięciu przykazań. Zresztą sama sie ich
        kiedyś uczyłam.
        • zombi19 Re: Znowu 14.04.06, 00:53
          Jest dobrze edycia tylko nie płacz tyle a szyderca pewnie sobie żartował.
          • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 00:57
            Ja nie bardzo wiem , kto tutaj żartuje , albo nie. Z resztą ja chyba nastroju
            do żartów.
          • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 01:01
            Ta moja wizyta u dentysty na , którą jestem umówiona na środe po świętach
            troche mi pzeszkadza. Zreszta zastanawiam się czy nie przesunąć godzziny na
            późniejszą godzinę.
    • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 00:55
      Zresztą wczoraj m i terapeutka opowiadała o tym jak to było kiedy ona zaczęła
      dojeżdąć na Ściegiennego Z reszta sama mi powiedziała , że tez się bała.
    • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 01:24
      Ja chyba tez ide sie położyć do łóżka i spróbuje zasnąć. Zreszta nie dam rady
      siedzieć az do rana. Dobranoc.
    • mskaiq Re: Znowu 14.04.06, 07:00
      Kiedy zaczynasz byc zla na Rodzicow wtedy automatycznie Twoje samopoczucie
      zmienia sie na negatywne. To dlatego placzesz ze jestes zla, ze czujesz sie
      pokrzywdzona przez Rodzicow bo Cie ograniczaja.
      Oni Cie ograniczaja bo Cie kochaja, boja sie o Ciebie ze nie dasz Sobie rady
      Sama.
      Mysle ze zamiast zloscic sie i czuc sie pokrzywdzona porozmawiaj spokojnie z
      Rodzicami. Wiesz ze Cie kochaja, postaraj sie wytlumaczyc Im ze nie mozesz byc
      wozona przez Nich bo nie moga cale zycie oslaniac Ciebie, ze musisz nauczyc sie
      samodzielnosci ze potrzebujesz aby Ci pomogli byc samodzielna.
      Mysle ze po paru rozmowach zrozumieja to i bedziesz coraz bardziej samodzielna.
      Nigdy nie rob nic na sile bo zranisz Ich i zranisz Siebie jak zrobilas to
      dzisiaj. Lepiej przekonac Ich i wtedy bedziesz zadowolony Ty i Oni.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 10:50
        Jak ja mam sie nie irytować kiedy moi rodzice traktują mn ie jak dziecko. mimo,
        że ja w październiku kończe 20 lat. Mam pozwolić,żeby rodzice mną
        manipulowali , dcydowali za mnie i próbuwali mnie straszyć.
        Jak ja teraz ustąpię rodzicom to mogę stracić jedna sesje w tygodniu m.in przez
        prqace rodzicow, tzn przez zebranie z rodzicami , albo jakąś rade pedagogiczną.
        Z resztą gdyby terapia nie była dla mnie ważna to chyba nie przeżywałabym tak
        urlopu terapeutki.
        Ja nie chce , że rodzice traktowali mnie jak dziecko, którym już nie jestem. Ja
        mam poprostu tego dosyć. Jeżeli chodzi o wizyte u dentysty to chyba moge
        spróbować przesunąć tą wizyte na późniejszą godzinę jeżeli to będzie możliwe.
        Jedno mnie zastanawia czy jeżeli rodzice traktują mnie jak dziecko to czy oni
        nie robią mi tym krzywdy , nie ranią mnie tym.
        Ja też Ciebie pozdrawiam.
        • anatemka Re: Znowu 14.04.06, 10:59
          edytunia, jestes niesamodzielna, nie potrafisz sama pojechać do Poznania, o
          wszystko /nawet o wizyt u dentysty/ pytasz rodziców, sama nie podejmujesz
          zadnych decyzji. Jak mają cie traktować rodzice?? Zachowujesz się jak dziecko i
          tak jesteś traktowana. Pewnie, robią ci tym krzywdę. Boją się o ciebie, bo
          widza jak sama sobie nie radzisz.
          • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 11:06
            Myślę, że jeżeli nie miałąbym innego wyjśćia to jeżeli bym musiała to
            przeszłabym się i tam gdzie chodze do dentysty i zapytałąbym sie czy nie dało
            by się przesunąć wizyty na późniejszą godzinę i nawet nie pytajacac sie o
            zgode rodzicow. Tylko, nie mam pewności czy moja kolezanka, która mieszka w
            Poznaniu Bedzie chciala ze mna dojechac do Ściegiennego. Tym bardziej, że wiem,
            że ma depresje.
          • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 11:10
            Ostatecznie mogłabym spróbowa c dojechać do Poznania sama. Njwyżej sie zgubie i
            nie trafie na miejsce i nic nie wyjdzie z tej sesji i bede miała kolejne nie
            koniecznie mile doświadczenie za soba i najwyżej spanikuje.
          • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 11:12
            Tylko, że jak się cos stanie rodzicom wtedy i wylądują przeze mnie w szpitalu
            to wtedy to będzie moja wina. Nikogo innego.
            • mskaiq Re: Znowu 14.04.06, 11:25
              Ja nie mam watpliwosci Edytunku ze samodzielnosc jest bardzo wazna dla Ciebie.
              Jeszcze wazniejsze jest jak ja osiagniesz, lepiej kiedy osiagniesz ja z pomoca
              i zgoda Rodzicow. Wtedy i Ty bedziesz zadowolona i Oni rowniez. Musisz nauczyc
              sie rozmawiac z Rodzicami. Oni chca Twojego dobra, musisz Ich przekonac ze
              jestes juz dorosla ze musisz zaczac Sama decydowac o Sobie.
              Mysle ze zrozumieja to i pomoga Ci byc samodzielna.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • uhu_an Re: Znowu 14.04.06, 11:35
                sorry, ale co ty gadasz? po co ona ma sie pytac rodziców, zeby znowu ja
                zastraszyli?zeby z nowu sie zdolowala i plakala? przeciez ona kazda klotnie
                rodzicow przezywa i obwinia sie. to jej jeszcze szkodzi.
                z takimi rodzicami NIE DA sie gadac, bo oni swoje, a ona swoje. nie dojda do
                porzumienia, a jesli juz to kodztem jeje, jej godnosci. zobacz co z nia robia,
                jaka jest przestraszona. myslisz, ze ona taka sie urodzila, czy z nia ktos cos
                zrobil. takich przypadkow jest tysiace.
                jesli czuje zlosc na rodziców-to ok. jesli czuje jakis niedosyt, ktorego nie
                dostala jako dziecko, ma prawo byc zla i czegos zadac. ubranie i pelna micha to
                nie wszystko. mam wrazenie, ze czegos edycie brakuje. jak dla mnie to jest
                MILOSC. jest wrecz spragniona jej. poswieca sie wszystkiemu, oddaje cala siebie
                by uzyskac choc odrobine akceptacji, zrozumienia, ciepla.
                • anatemka Re: Znowu 14.04.06, 11:54
                  widzisz, normalnie w takiej sytuacji człowiek idzie do pracy i wyprowadza sie z
                  domu. Albo nie patrząc na rodziców robi swoje. Ale to, jak zaznaczyłam:
                  normalnie...
                  wiecej głosu juz w tym watku nie zabiorę. Tobie tez nie radzę:)
                • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 11:56
                  Nie wiem czy to dobrze, że sie złoszcze na rodziców. Niestety chyba musze się
                  zgodzić z uhu_an co do tego, że ubranie i jedzenie to jeszcze nie jest
                  wszystko. ja zreszta mam tyle ubrań w szafie , że jeszcze troche i ich nie
                  pomieszcze i czegos mi brakuje. chyba ,żeczywiście brakuje mi niestety miłości,
                  zrozumienia, poczucia bezpieczeństwa, wsparcia ze strony rodziców. Żeczywiście
                  z moimi rodzicami nie jest łatwo rozmawiać.
              • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 11:49
                Ja już ne raz rozmawiałam o tym z rodzicami i za każdym razem byłam bardziej
                albo mniej zła. Ja już nie wiem jak mam z nim rozmawiać , jak do nich
                dotrzeć.
          • uhu_an Re: Znowu 14.04.06, 11:28
            a moim zdaniem jest niesamodzielna, bo jej rodzice nie pozwalaja na jakokolwiek
            samodzielnosc.oni nie traktuja jej jak dziecko , bo ONA zachowuje sie jak
            bobas. ona jest bobasem, bo rodzice nie chca aby z stala sie dorosla. tak mi
            sie wydaje. ja zreszta o tym juz pisalam, przez co byla ta forumowa
            megaawantura.
            wg mnie fajnie, ze edyta uswiadomila sobie manipulacje rodziców i jest na nich
            zla(bo ma do tego prawo i chyba tez powody), bo niedawno stawiala ich na
            piedestale.
            • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:01
              Wydaje mi sie , że ja to już wiem , że moje relacje z moimi rodzicami nie są
              takie bym chciaął , żeby one były.
              • mirka68 Re: Znowu 14.04.06, 12:07
                edyta bardzo sie ciesze ze zrozumiałas i uswiadomiłas sobie ze relacje z
                rodzicami nie sa zbyt zdrowe dla Ciebie i trzeba to pomalutku zmieniac pod
                opieka terapeutki

                Duzo pisałam o tym w watku "POSTANOWIŁAM "
                • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:22
                  Zrozumiaąłm , ale to co teraz przeżywam to nie jest przyjemne , ani łatwe.
                  Chodze ciągła jak osa , wczoraj płakaałam, nie potrafie rozmawiać z rodzicami
                  na spokojnie.
                  • mirka68 Re: Znowu 14.04.06, 12:27
                    chodzisz jak osa bo jestes zła na swoich rodzicow
                    wiem nie jest to przyjemne

                    ale to co piszesz w tym watku powinnas przedstawic na najblizszej sesji u
                    terapeutki

                    edyta pomalutku bedziesz wchodziła w to dorosłe zycie
                    • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:32
                      Właśnie zamierzam o tym powiedzieć terapeutce we wtorek i nawet nawet nie wiem
                      czy nie zrobie tego jak będe do niej dzwoniła we wtorek o godzinie 10 rano w
                      sprawie środy. Tak jak jestem umówina z terapeutka . Tylko , że ne wiem jak ja
                      do tego czasu wytrzymam.
                      • mirka68 Re: Znowu 14.04.06, 12:37
                        edyta spokojnie , pojawila sie nowa sprawa , sprawa relacji pomiedzy toba a
                        rodzicami . wyjasnisz ja na najblizszej sesji
                        • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:40
                          Oby tak było. Żeby tylko wstarczyło mi sił, żeby wytrzymać do wtorku.
            • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:03
              To niestety jak ktoś jest bardzo wrażliwy, o ile nie jeszcze bardziej wrażliwy
              pottrafii nawet bardzo boleć. Boję sie jak czegos nie zrobię to jak tak dalej
              pójdzie wyląduje w szpitalu. Chciaz wolałąbym, żeby tak sie nie stało i, żeby
              udało mi sie dogadaćz rodzicami.
              • mirka68 Re: Znowu 14.04.06, 12:24
                edytunia musisz pomalutku robic to na co Ty masz ochote
                relacja z rodzicami nie poprawi sie z dnia na dzien -
                • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:29
                  Chciałąbym , żeby tak się stało, że terapeutka i psychiatra nie pozwoliły ,
                  żebym wylądowała w szpitalu. tylko pozostaje pytanie czy mi wystarczy odwagi ,
                  żeby zrobić to ja chce.
                  • mirka68 Re: Znowu 14.04.06, 12:34
                    oj edyta zrobiłas juz duzo i mysle ze na dalsze zmiany wystarczy ci odwagi ,
                    nie jestes sama wszystko to co robisz , robisz pod opieka specjalisty
                    terapeutki
                    przeciez wiesz ze juz duzo zrobiłas zmian w swoim zyciu
                    • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:39
                      Wiem, że jakieś zrobiłam i , że chce w końcu się usamodzielnić. Wiem, że kiedyś
                      będe musiała się usamodzielnić i, że im później się na to zdecyduje tym będzie
                      to trudniejsze.
    • mskaiq Re: Znowu 14.04.06, 12:15
      Trzeba nauczyc sie rozmawiac z Rodzicami. Bardzo wazne umiec dzialac w taki
      sposob aby wszyscy byli zadowoleni i Ty rowniez.
      Piszesz ze brakuje Ci miłości, zrozumienia, poczucia bezpieczeństwa, wsparcia
      ze strony rodziców. Mysle ze to wszystko masz, Twoja szafa jest pelna ubran
      dlatego ze Twoi Rodzice dbaja o Ciebie, to jest swiadectwo Ich milosci.
      Jesli chodzi o poczucie bezpieczenstwa to czy kiedykolwiek czulas sie zagrozona
      z Ich powodu.
      Problem polega na tym ze Oni ciagle uwazaja Cie za dziecko, mysle ze jest
      rowniez wiele powodow do tego. Chcesz jechac do Poznania a nie bardzo wiesz
      jak. Przygotuj sie, musisz dokladnie wiedziec jak dojechac do Poznania, a potem
      jak znajdziesz droge w Poznaniu. Jak bedziesz wiedziala to idz do Rodzicow i
      powiedz Im ze wiesz jak dojechac i przekonaj Ich ze nie zgubisz sie w Poznaniu.
      Bez tego beda bali sie o Ciebie, wiesz dobrze jak bardzo Cie kochaja.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:26
        Tylko, że pełna szafa ubrań nie z mienia tego, że czegoś mi brakuje. To jescze
        nie jest wszystko. Ja juz wiem , że mogę dojechać na Ściegiennego autobusem i
        pociągiem. Z reszta jak mam się czuć bezpiecznie jeżeli moi rodzice próbują
        mnie straszyc . Zresztą już moja terapeutka zauwarzyła , że jak wchodze do jej
        gabinetu jestem zdenerwowana. Mimo, że całą nie drże.
        Pozdrawiam.
        • mirka68 Re: Znowu 14.04.06, 12:31
          edyta to swietnie ze juz wiesz jak dojechac do terapeutki
          juz na powaznie myslisz o podrozy do poznania brawo !!!!!!!!!!!!!!!!
          wiesz w tym poznaniu naprawde cie nikt nie napadnie tak jak twierdzi twoja
          mama , nic ci sie nie stanie .

          • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:36
            Myśle, ale nie wiem czy jestem na to gotowa w 100% , żeby w przyszłym tygodniu
            dojechac do Poznania. Chociaż chciałąbym , żeby wystarczyło mi odwagi.
            • mirka68 Re: Znowu 14.04.06, 12:39
              edyta nie musisz przeciez jechac w ta srode
              moze bedziesz gotowa pojechac za tydzien , za dwa tygodnie czy nawet za trzy
              tygodnie
              • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:42
                Tylko, że jak nie pojade dwa razy w tym tygodniu to mogę stracic jedną sesje i
                będzie mi jej brakowało.
              • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:48
                Jeszcze ta pogoda mnie dzisiaj denerwuje. W kostrzynie jest pochmurno i pada
                przelotny deszcz i wieje wiatr. Nie jest to chyba wymarzona pogoda do spacerów,
                a ja chciałabym, w końcu pójść na spacer. Moze to pomogłoby mi troche sie
                uspokoić. Jak nic z tego nie wyjdzie to chyba będe musiałą pomyśleć o czymś
                innym, żeby sie uspokić. Np o tym , żeby wziąść jakiś lek uspakajający, albo
                pomyślec o jodze, albo jeszcze o czymś innym.
                • mirka68 Re: Znowu 14.04.06, 12:55
                  edyta moze posprzataj taki wysiłek fizyczny troche cie rozładuje

                  powinnas byc bardzo zadowolona ze uswiadomilas sobie czego ci w zyciu brakuje

                  terapia pomoze ci wejsc w dorosłe zycie i pozwoli ci sie usamodzielnic

                  wszystko pomalutku , bo tak odrazu wszystkiego do gory nogami nie powywracasz
                  • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 13:02
                    Zamierzam dokończyc sprzątanie pokoju. Zreszta zostałą mi chyba ostatnia szafa.
                    nie stety nie wszystko zmienie od razu.
              • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:53
                Zresztą złość to chyba w moim przypadku chyba jest za mało powiedzianE. Boję
                się, że jestem chyba traktowanie mnie przez rodziców jak dziecko chyba mnie
                drażni. Może głaskanie świnki morskiej trochę mnie uspokmoi. Może spróbuję się
                troche do niej przytulić. Biedulka musi wysłuchiwac tych krzyków, widzieć mnie
                płacząca, zdarza sie , że żucającą czymś co mam podręką.
              • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 12:54
                A moja świnka morska nie jest niczemu winna.
                • mirka68 Re: Znowu 14.04.06, 12:57
                  ale to jest kochane zwierzatko , ktore cie wysłucha a nie skarci
                  • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 13:05
                    Dokładnie. Właśnie chyba śpi.
                    • mirka68 Re: Znowu 14.04.06, 13:06
                      edyta ja tez biore sie za sprzatanie

                      głowa do gory , jestes swietna

                      pozdrawiam
                      mirka68
                      • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 13:10
                        Ja właśnie w między czesie sprzątam.
                        pozdrawiam.
    • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 16:22
      Po dziisiejszym spacerze, z którego przed chwilą wróciłam stwierdziłam , że
      chyba reszte dnia spędze w domu. Z resztą chyba , żeczywiście dzisiej w
      Kostrzynie lepiej nie wychodzić z domu jeżeli sie nie musi, poniewaz jeje zimny
      wiatr i przez to jest chyba jeszcze bardziej nieprzyjemnie na dworze i do tego
      znowu padałą deszcz.Zmarzłam mimo, że założyłam zimowy płaszcz zamiast swojego
      wiosennego płaszczyka.
      • gusia0408 Re: Znowu 14.04.06, 18:13
        Edytko mysle ze powinnas sprubowac pojechac do terapeutki sama,to byl by dla
        ciebie duzy krok do przodu, mogla bys ujzec nowe mozliwosci. Jesli bys miala
        jakies klopoty to pomysl o tym ze wszyscy je maja i to jest normalne. Pomysl
        jak fajnie by bylo poradzic sobie z jakims klopocikiem. Moglabys nam o tym
        napisac.Trzymam kciuki.
        • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 19:45
          Dzieki. Żeczywiście fajneby było jeżeli nauczyłabym się dojerzdżać sama na
          terapie. Chociaż ja jak siebie znam potrafie być uparta. Zresztą gdyby nie to i
          nie pomoc pedagoga szkolnego to nie wiem czy udałoby mi sie wyjść z grożących
          mi zagrożeń w liceum. Przede wszystkim mogłabym wtedy dojerzdżać na terapie o
          wcześniejszych godzinach jeżeli to byłoby możliwe i mo,że wtedy łatwej by mi
          było uwierzyć w siebie. Jak na dzień dzisiejszy nie jest mi łatwo uwierzyc w
          siebie po oblanej próbnej maturze.
          • gusia0408 Re: Znowu 14.04.06, 22:46
            Zycie nie zalezy tylko od matury ale od tego jakim sie jest czlowiekiem.Ja
            jestem daleka od klasyfikacji ludzi wedlog wyksztalcenia.Osobiscie znam
            fantastyczna dziewczyne po zawodowce, od ktorej wielu rzeczy sie nauczylam (np.
            w sprawie dzieci) i mam bratowa studentke, ktora oprocz k...w i h.j nie ma nic
            do powiedzenia.
            • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 23:24
              Ja też jestem od tego daleka. Zresztą uwarzam, że matura nie jest
              najważniejsza. Jak dla mnie ważniejsze jest zdrowie i m. in dlatego też
              zrezygnowałam juz dwa razy ze zdawania matury. Pierwszy raz w trzeciej klasie
              liceum, a drugi w tym roku.
            • edytunia86 Re: Znowu 14.04.06, 23:29
              Dzisiaj jak się zabrałąm za sprzątanie to udało mi się nareszcie posprzątać
              swój pokój i trochę na półkach w szakach w kuchni i czas mi jakoś dzisiaj
              szybko zleciał.
              • carrie.m Re: Znowu 14.04.06, 23:42
                Czesc!

                Niestety nie mieszkam w tej chwili w Poznaniu i nie moge zaoferowac Tobie
                pomocy, jednak niedlugo wracam do tego miasta i jezeli nadal bedziesz miala
                problemy z dojazdami, moge Cie zaprowadzic do terapeutki. Naprawde nie boj sie
                Poznania, w tym miescie trudno sie zgubic, a nawet jak zabladzisz, to zawsze
                znajdzie sie kolo Ciebie osoba, ktora Ci pomoze. I na pewno nie musisz sie
                martwic o to, ze ktos Cie napadnie w bialy dzien.

                Powodzenia!
                • edytunia86 Re: Znowu 15.04.06, 11:22
                  Cześć!
                  Sprawdź poczte.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka