Dodaj do ulubionych

Święta i po świętach

18.04.06, 12:50
Jak ten czas szybko zleciał. Niedziela tak jak pisałam minęła mi pokojnie, a
w czorajszy dzień był pechowy. Zwłaszcza dla mojego młodszego brata, ponieważ
jak wczoraj frał na podwórku w piłke to chyba cośs mu sie stało w palec od
jednej nogi i go od tego momentu boli ten palec i ma go spuchniętego. Rodzce
i brat jak to oni nie badzo chcą wierzyc w to,że to może być złamanie, Ja
się tylko boję , żeby to nie było złamanie. Zresztą ja w szkole się uczyłam o
złamaniach i nie tylko o złamaniach i miałam już raz złamaaną nogę w trzeciej
klasie podstawówki, przez co lerzałam przez jakiś czas w szpitalu, a nawet we
dwóch po tym jak w międzyczasie miałam zator. Więc chyba wiem jakie mogą być
objawy złamania. Oni są strasznie uparci. Ja już sama nie weim jak do nich
dotrzeć.Podobnie zresztą jes jak chodzi o moje samodzielne dojazdy do
Poznania. Jakie nbym nie miaął pomysły na nauke samodzielnych dojazdów do
poznania to moi rodzice dają mi do zrozumienia, że to jest zły pomysł.
Zresztą zamierzam z terapeutką na ten temat dzisiaj rozmawiać podczas
dzisiejszej sesji. Wydaje mi sie , że tak nie może dalej być, żeby moi
rodzice decydowali za mnie czy będe dojerzdżać bez nich do Poznania czy też
nie. Ja już w koncu jestem bełnoletnia.
Obserwuj wątek
    • edytunia86 Re: Święta i po świętach 18.04.06, 12:53
      Zresztą zastanawiam się poważnie nad tym czy nie porozmawiać o tym ze swoją
      lekarką podczas najbliższej wizyty. Mam już dosyć stawania po stronie rodziców,
      bronienia ich.
    • zoltanek Re: Święta i po świętach 18.04.06, 13:01
      nie rozmawiaj o tym z terapeutką, tylko zabierz brata do lekarza. zamiast się
      bezkonstruktywnie przejmować rozwiej swoje obawy. od rozmowy z terapeutką bratu
      palec się nie zrośnie, ośnie, nie, eeeeeeeeee
      • edytunia86 Re: Święta i po świętach 18.04.06, 13:07
        Tylko, że jeżeli brat jest też uparty to ja nie zmusze go przecież do wizyty u
        lekarza specjalisty, ani to tego , żeby zrobić mu prześwietlenie, albo chociaż
        do tego , żeby pójśc z nim do lekarza. Mój brat tak już się cieszył, że
        pojedzie w przyszłym tygodniu na wymianę do Niemiec, a tu nagle cos takiego.
        Ja wiem, że jak porozmawiam o tym zterapeutką to mu sie nie zrośnie ten palec
        jeżeli jest złamany, ale może przynajmniej może wspólnie z terapeutką wpadniemy
        na to jak dotrzeć do brata i moich rodziców.
    • edytunia86 Re: Święta i po świętach 18.04.06, 13:01
      Chciałąbym jescze dodać, że mam nadzieje , że jeżeli się okaże, że te kater
      jaki by on nie był jest u mnie związany z alergią to mi to nie uniemożliwi
      dojazdów do Poznania. Zresztą nie chciałabym , żeby tak było, albo , żebym
      musiała unikać kontaktu ze swoimi zwierzętami. Zresztą nie po to chciałam je
      mieć , żeby teraz je komuś oddawać , albo je uypiać. Chyba za bardzo się do
      nich przywiązałam, ale mimo wszystko zastanawiam sie nad wizytą u jakiegoś
      specjalisty od alergii. Wtedy przynajmniej będe miała pewność co do tego czy
      jestem alergiczką czy też nie.
    • mamusia1999 Re: Święta i po świętach 18.04.06, 14:10
      Edyta, wez na chlodno pod uwage, ze hipochondrycy swoja troske przenosza
      rowniez na osoby najblizsze. mialas zlamana noge NO WIEC WIESZ JAKI TO BOL.
      nie wierze, zeby twoj brat mimo tego bolu upieral sie, ze nie pojdzie do
      lekarza. a pamietasz jak sie zamartwialas, bo brat mial stan podgoraczkowy albo
      twoj tata grype? jak beda na prawde chorzy to pojda do lekarza.
      NIE JESTES ODPOWIEDZILANA ZA ICH SAMOPOCZUCIE.

      PS.
      ja mialam tylko zerwane wiezadla w kostce, ale bol byl taki, ze dalam sobie ta
      noge przeswietlic pomimo ciazy (fakt, ze pod koniec, wiec bezpiecznie).
      stluczony palec tez boli i puchnie.
      • edytunia86 Re: Święta i po świętach 18.04.06, 15:28
        Mój w końcu pojechał z rodzicami do prześwietlenia z rodzicami i okazało się,
        ze ma lekko pęknięty palec od nogi i podobno lepiej by było, żeby założyć mu
        gips, ale na razie ma założony tylko jakiś bandarz, a po przyjeździe z Niem iec
        najwyżej bedzie miał założony gips. Ja poprostu się nie znam
        Ja pamiętam jak to było kiedy miałam złamaną nogę i chyba nigdy tego nie
        zapomnę i nikomu też tego nie życze/. Pamiętam jak to było kiedy kiedy mój tata
        i brat byli chorzy. Nie małam zerwanego wiązadła. Nie znam sie na tym , ani
        stłuczeniach. mi tez juz raz sie zdarzyło spać ze schodów w szkole, a
        dokładniej w liceum, ale na szczeście nie było och zbyt wiele i sob ie zbic
        kręgosłup i wtedy też mnie tak bolał kręgosłup, że gdybyś w domu nie mieli
        jakiś lekó przeciw bólowych to nie wiem jak bym wtedy wytrzymała. Pamiętam, że
        pierwszzy dzień chyba był wtedy najgorszy , a potem było już trochę lepiej i po
        tem w tym dniu i w następnym zostałam w domu i nie byłam na lekcjach. Zreszta
        moja wywochawki wtedy o wszystkim wiedziała i nawet zgodziła się jak mój tata z
        nią rozmawiał była za tym, żebym została w domu. Zreszta wtedy zleciały się
        jeszcze moja nauczelka od fizyki , pani pedagog. Na szczeście ktoś szedł za mną
        i wszystko zuwarzył. Myślę, że z moimi słabymi kośćmi to ani tak można
        powiedzieć , że miałam szczęście , że się wtedy tylko poobijałam i nie sało się
        nic poważnego. Wygląda na to, że mój brat miał mniej szczęścia.
    • tristezza Re: Święta i po świętach 18.04.06, 22:19
      Edytko,
      a moglabys nam napisac, jak mialaby wygladac Twoja samodzielna podroz do
      Poznania?
      mialabys pojechac autobusem czy pociagiem?
      a w Poznaniu czy dojazd do terapeutki jest bardzo skomplikowany?
      czy gdyby rodzice pozwolili Ci na samodzielna wyprawe do Poznania myslisz, ze
      bylabys w stanie sama trafic do terapeutki?
      dotychczas tata zawozil Cie samochodem. moze ktos z rodziny, kto ma troche
      wiecej czasu wybralby sie z Toba po raz pierwszy tym autobusem czy pociagiem? w
      ten sposob latwiej by Ci bylo pokonac lek przed samodzielna podroza, mialabys
      te podroz juz rozpoznana. moze nawet dwa razy dla pewnosci moglby Ci ktos
      towarzyszyc? za drugim razem Ty bylabys przewodnikiem. jesli rodzina zauwazy,
      ze samodzielna podroz nie przekracza Twoich mozliwosci to na pewno powoli
      przekonasz ich, ze powinni miec do Ciebie zaufanie.

      a jesli chodzi o katar, to wcale nie musi byc zwiazany z Twoimi
      zwierzakami.wiosna to trudny sezon dla alergikow. ja nie mam w domu zadnego
      zwierzaka, a tez teraz mam problemy z katarem i kichaniem. mozesz byc uczulona
      na rozne pylki, a nie na siersc zwierzat.

      pozdrawiam Cie cieplutko
      t.
      • edytunia86 Re: Święta i po świętach 19.04.06, 09:42
        Przepraszam, że dopiero teraz odpisuje, ale wczoraj jakoś nie zauwarzyłąm
        twojego postu w tym wątku i dopiero dzisiaj jak wstałam i zajrzałąm na forum
        zauważyłam twój post w tym wątku.
        Myślę, że pierwszy wolałabym sama nie jechać do Poznaniaani autobusem , ani
        pociągiem. Na terapie mogłabym z tego co weim dojechać autobusem i pociągiem, a
        po tem musiałabym chyba kawałek dojść.
        Na dzień dziisiejszy raczej nikt z rodziny nie ma więcej czasu, żeby pojechać
        ze mną na początku autobusem, i pociągiem. Dopiero latem, moi rodzice mieli by
        więcej czasu. Teraz z tego co mi wiadomo podobno mają jakieś sprawy do
        załatwiania.
        Jeżeli chodzi o ten katar to zamierzam się przed rozpoczęciem nauki w jakiejś
        szkole wybrać do jakiegoś specjalisty od alergii i sprawdzić czy to napewno nie
        jestem alergiczką. Może jestem uczulona na pyłki. Tylko, że ja jak jeżdże na
        terapie to chyba nie jestem w stanie uniknąć wychodzenai z domu. Więc nie
        bardzo weim co wtedy. Jeżeli potwierdzą się moje obawy co do tego, że mam
        alergie. Tym bardziej, że siedzenia w domu mam jak na razie chyba już dosyć.
        ja też Ciebie pozdrawiam.
        Edyta
    • edytunia86 Re: Święta i po świętach 19.04.06, 10:38
      O ile się nie myle to ja nie tylko mam katar, ale nie wiem czy też niem jakichś
      objawów skórnych alergii. Najgorzej z tym katarem chya było wczoraj rano, a
      teraz chyba jest lepiej, a od czasu do czasu nie weim dlaczego, ale pojawiajają
      mi się jakieś czerwone, swędząceplamy na kórze rąk. Nie ma pewności czy to jest
      alergia, czy może coś jesz\cze innego, ale wydaje mi sie , że nie zaszkodzi,
      żebymm sie wybrała do jakiegoś alergologa, żeby sie upewnić czy to jest w moim
      przypadku alergia czy nie. Zreztą chyba dobrze by było, żebym to wiedziała
      zanim sie zdecyduje na jakąś szkołe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka