elvi3
26.04.06, 09:16
Drodzy fobicy,
Tak sobie czytałam o tym jak się umawiacie na spotkania, organizujecie
wycieczki, szukacie w różnych miastach... i nie mogę sobie wyobrazić jak Wam
się to udaje. Ja za nic w świecie nie odważyłabym się na takie grupowe rendez-
vous. Mimo, że to przecież "sami swoi". Jeden na jeden to i owszem - kilka
nieprzespanych nocy, buteleczka waleriany i dałabym pewnie radę :) Ale
grupowo??? Bardzo cierpię z powodu braku przyjaciół, koleżanek, znajomych,
ale i tak nijak nie widzę siebie na spotkaniu fobików. Mogę tylko
pozazdrościć :/