Dodaj do ulubionych

Apel o pomoc!

19.05.06, 01:59
Witam

Mam 23 lata. Choruję na depresję już conajmniej 6 tzn. gdzieś od początków
nauki w szkole średniej. Jednakże ostatnie 3 lata, to dla mnie istna katorga.
Ciąg porażek życiowych, niewykorzystane okazje, skrajna bierność, autoagresja
Leczę się już dość długo bo 3 lata. Chodzę zarówno do psychologa jak i
psychiatry. Niestety efekty są mizerne. Poznałem "wartość" leków
antydepresyjnych i jestem na nie oporny, ściślej rzecz biorąc nie są one
dobrym rozwiązaniem jeśli mamy doczynienia z depresją psychogenną. Praca z
psychologiem też jest trudna i nie przynosi efektów.

Kiedyś myślałem, że jeśli się zakocham, to choroba minie. Niestety było to
złudne marzenie. Miłość to pozytywne i miłe uczucie, ale jednak nie zmieniło
mojej psychiki w znacznym stopniu. Zresztą kobieta szybko mnie zostawiła po
tym, jak poznała moją depresyjna naturę.

Światłoterapia niestety też nie działa.

Jedyną moją nadzieją teraz jest dłuższa wizyta w dobrym ośrodku
rehabilitacyjno-leczniczym. Kolega powiedział mi, że w Krynicy wyciągają ludzi
z rzekomo beznadziejnych przypadków. Niestety nie stać mnie na to leczenie,
bo koszty pobytu sięgają 2000-3000 PLN. Stąd mój apel. Jeśli ktoś mógłby w
jakikolwiek sposób pomóc mi finansowo, bądź też wskazać organizację, która
mogłaby pokryć te koszty (na NFZ nie ma w tym przypadku co liczyć) to będę
bardzo wdzięczny.

Straciłem już w życiu naprawdę dużo. Mógłbym pisać strony o tym jak zawalałem
studia, traciłem jedną, potem drugą pracę, jak popadałem w agonie, jak
zatraciłem wartości, ale nie chodzi tutaj o to, aby porównywać sie z innymi,
kto ma gorzej. Wszyscy, którzy cierpią na depresję mają źle, czy jest się
samotny, czy ma się rodzinę, czy jest się bogatym, czy też biednym.

Największa strata to czas. Czas, którego już nikt mi nie odda. No i ten bagaż
porażek, tych wszystkich negatywnych doświadczeń z którymi muszę żyć, choć tak
bardzo chciałbym je wymazać z mojej głowy.

Póki są jeszcze jakieś opcje leczenia, to wstrzymuje się z samobójstwem.
Chciałbym wrócić do pełni zdrowia i cieszenia się życiem.

Pozdrawiam

Legionnaire
Obserwuj wątek
    • bialeoko Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 02:12
      oo, dołączam się! ja mam dep. od 20 lat, przeszło w chad ostatnio, jako tak
      zasłużona kombatantka poproszę więc pobyt w SPA
      • luba9 Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 02:18
        Białeoczko, tak zasłużeni weterani FD i deprechy powinni dostawać zaproszenia
        na atrakcyjne wyjazdy leczniczo-rozrywkowe od "GAZETY" albo ośrodków
        wypoczynkowych albo lepiej POLITYKÓW chcących zdobyć poparcie licznego
        elektoratu, który rośnie w siłę z każdym rokiem
        • bialeoko Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 02:21
          eee. lubeńko, coś o tej porze nie halo?
        • rzeznia_nr_5 Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 02:21
          luba9 napisała:

          > Białeoczko, tak zasłużeni weterani FD i deprechy powinni dostawać zaproszenia
          > na atrakcyjne wyjazdy leczniczo-rozrywkowe od "GAZETY" albo ośrodków
          > wypoczynkowych albo lepiej POLITYKÓW chcących zdobyć poparcie licznego
          > elektoratu, który rośnie w siłę z każdym rokiem


          Eee depresyjnym się nie chce chodzic na wybory.
      • rzeznia_nr_5 Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 02:22
        bialeoko napisała:

        > oo, dołączam się! ja mam dep. od 20 lat


        od 6 roku życia?nieźle
        • bialeoko Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 02:25
          taaa, zdarza się
    • luba9 Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 02:13
      może podaj nr konta ośrodka w którym chcesz się leczyć i hasło dotyczące twojej
      osoby do potencjalnych przelewów, spróbuj to jakoś zorganizować technicznie
    • rzeznia_nr_5 Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 02:20
      hyhyhyhy


      Dobre :-))))


      A podaj nazwe tego cudownego ośrodka z Krynicy.
      • cadiz Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 02:42
        rzeznia_nr_5 napisał:

        > hyhyhyhy


        żal ci trzech tysięcy rzeźnia?
        niechby sobie poczerpał chłopak z tej krynicy
    • cadiz Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 03:03
      oni tam mają bicze szkockie...
      • bialeoko Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 03:05
        dyskretni, nie ma nic o EW. i jeszcze kuszą kieliszkami do wina.
        • legionnaire Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 14:39
          Brak mi słów... :( Jesteście gorzej niż żałośni...
          • vitalie Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 14:51
            A co Ci wlasciwie jest,jaki powod ma Twoja depresja,bo chyba zawsze jest jakis
            powod..
          • lucyna_n Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 14:51
            wybacz, ale naprawdę liczysz na to że ludzie wyślą Ci pieniądze?
            ja jestem naiwna na maxa, ale nie aż do tego stopnia.

            • legionnaire Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 20:24
              Niekoniecznie. Potrzebuje pomocy, ale nie takiej jaką wy praktykujecie tutaj na
              forum: Ciągłe użalanie się oraz pocieszanie głupimi tekścikami typu: "Nie martw
              się, będzie dobrze". Bo jeśli faktycznie wam to pomaga, to jedynie świadczy o
              waszym hipochondryźmie.

              To, że większość z was to cynicy, nie świadczy o tym, że wszyscy tacy są.

              Nie, ja już na nic nie licze...Nie na tym forum...
              • lucyna_n Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 20:36
                czyli że my Ci się nie podobamy, ale naszymi pieniążkami byś nie pogardził, co za hipokryzja.
                Ty jak rozumiem chorujesz na szlachetniejszą odmiane depresji i Tobie się należy leczenie a nam kop w
                dupę,
                niech i tak będzie.
                • legionnaire Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 20:46
                  Heh...jak łatwo robić z siebie ofiarę, nie? Zawsze i wszędzie można uczynić
                  siebie gorszym i niesprawiedliwie traktowanym.
                  • lucyna_n Re: Apel o pomoc! 20.05.06, 09:12
                    jeżeli ja robię z siebie ofiarę losu to co Ty z siebie tutaj robisz?
    • frygamfs Re: Apel o pomoc! 19.05.06, 20:32
      były u mnie takie czasy że nawet nie miałam za co żyć i wykupić sibie lekarstw. przyjaciele to dla mnie robili. kupowali mi leki i jedzenie, dbali o mnie, dawali pieniądze na czynsz, ale na taki numer jak ty to nawet nie wpadłam.

      załóż fundacje. nazwij ją swoim imieniem i zbieraj kasę po firmach.
    • mskaiq Re: Apel o pomoc! 20.05.06, 07:39
      Mysle ze mozesz sam zrobic dla Siebie bardzo wiele. Piszesz o porazkach, zwykle
      winimy sie za kazda porazke, a to chyba najgorszy pomysl. Jesli cos sie nie
      udaje to dlatego ze popelniles gdzies blad. Eliminuj bledy i probuj az Ci sie
      uda.
      Najczesciej kiedy cos sie nie uda obwiniamy siebie, wtedy pojawia sie
      autogresja, trudno lubic nieudacznika, trudno z nim zyc.
      To bardzo czesto jest rowniez przyczyna biernosci, nie chcemy probowac raz
      jeszcze bo sie nie uda. Na pewno sie uda jesli bedziesz wierzyl i eliminowal
      bledy ktore popelniasz chcac osiagnac to zamierzasz.
      Mysle ze nie jestes beznadziejnym przypadkiem, zreszta nie ma beznadziejnych
      przypadkow. Problem jest w tym ze wierzysz w to a to przekresla kazdy wysilek.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • legionnaire Re: Apel o pomoc! 22.05.06, 13:26
        Dziękuje za wsparcie.
    • eizo1 Re: Apel o pomoc! 20.05.06, 11:36
      > Jedyną moją nadzieją teraz jest dłuższa wizyta w dobrym ośrodku
      > rehabilitacyjno-leczniczym. Kolega powiedział mi, że w Krynicy wyciągają ludzi
      > z rzekomo beznadziejnych przypadków. Niestety nie stać mnie na to leczenie,
      > bo koszty pobytu sięgają 2000-3000 PLN

      A jeśli ci tam nie pomogą to co zrobisz powiesisz sie?
      jeśli miałbym sie dożucić to wymygam jakiegoś zaangażowania
      i poświęenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka