Dodaj do ulubionych

Niewiem od czego zacząć....

12.06.06, 21:26
...1999rok rak,radioterapia...remisja.
Ale zostały powikłania które doprowadzają mnie co jakiś czas do
bezpośredniego zagrożenia utraty życia.
rodzina wzywa pogotowie a to zabiera mnie w mniej lub bardziej ciężkim stanie
do szpitala do tej pory jakoś sobie radziłam ale ostatnio pogotowie
przyjechało i nie byli mi w stanie pomóc straciłam przytomność obudziłam się
po 4 dniach na OIOMie z powikłaniami neurologicznymi uczyłam sie mówic
chodzić etc.
Teraz obsesyjnie prześladuje mnie wizja rychłej mojej smierci.
Ciągle myśle że pogotowie tym razem przyjedzie za późno,a co będzie jak będę
sama w domu.
już nie wspomne o przerażajacym mnie dźwięku jadacej Rki...oblewa mnie pot a
serce wali jak szalone...to wszystko doprowadza mnie do szału....rak mnie nie
wykończył to zrabie to sama...autodestrukcja.
Psycholog odpada nie pomaga.
Obserwuj wątek
    • suchyxxx Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 21:31
      Jakto? Remisja guza mózgu-bo przypuszczam że właśnie o to chodzi i powikłania? W
      sensie co powoduje że możesz umrzeć? Rozumiem że to mogło źle wpłynąć na system
      nerwowy ale przecież on regeneruje się powoli.Dowiedziono że leki antydepresyjne
      nowej generacji przyspieszają regenerację komórek nerwowych i tworzą się nowe
      dzięki tym lekom.Gdzieś to pisało w jakiś naukowych notatkach.Proponuję zacząć
      brać lek po konsultacji z lekarzem-to powinno pomóc psychice i dać sił na dalsze
      życie a w dodatku może pomoże w odbudowie uszkodzonych nerwów i zmiejszy si
      ryzyko śmierci? Może jak poprawisz swoją psychikę dzięki lekom i psychoterapii
      to organizm stanie się mocniejszy? Bo psychika bardzo wpływa na siłę organizmu.
      • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 21:37
        To nie guz mózgu....to ,,tylko,,rak tarczycy.
        A męczą mnie tężyczki...i to nagłe ,moge tylko powiedziec rodzinie że nmie
        bierże i kłaść się szybko i czekac na lekarza.
        powodują one u mnie restrykcyjną niewydolność oddechową.
        Ostatnio wymagałam zwiotczenia i intubacji jest poprostu coraz gorzej.
      • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 21:40
        A co do psychiki to byłam silna jak nikt chyba pocieszałam wszystkich w
        koło.Ale w tej chwili czuje ze się chyba wypaliłam .
        • suchyxxx Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 21:48
          ale raka tarczycy można leczyć np. moja znajoma miała zaawansowanego i zaczeła
          chodzić na jod promieniotwórczy i wyzdrowiała na dobre a miała 18 lat? jak
          zachorowała i w 2-3 lata wyzdrowiała od tego jodu promieniotwórczego.Wchodzi się
          do komory i oddycha i jak wychodzi się to perzez jakiś tydzień nie można się
          zbliżać bo można zostać napromieniowanym-taka alienacja tygodniowa a po jakimś
          czasie następny zabieg i voile.To jest do wyleczenia-trzeba próbować
          • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 21:53
            Ale tu nie rak jest problemem ....ja mam całkowitą remisje i mam nadzieje że
            tak zostanie.
            Ja juz prawie zapomniałam ze miałam raka.
            tylko czasem mi przypominają te tezyczki ze kiedyś byłam na niego chora i że to
            prawdopodobnie jod promieniotwórczy zniszczył mi przytarczyce które odpowiwdają
            za gospodarke wapniową.
            • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 21:56
              Przeraża mnie ten następny raz który kiedyś nastąpi i to jak on się może
              skończyć.Poprostu szkoda mi umierać
              • suchyxxx Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 21:57
                czyli raka ju jako tako nie ma ale zniszczona jest tarczyca?Może szukaj pomocy u
                innych lekarzy-wiesz może znajdziesz kogoś kto zna metodę aby zminimalizować
                ryzyko śmierci albo jeździł do Nowaka na seansy.Może się uda?
                • ade1 Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:01
                  mysle ze problemem jest teraz twoja psychika- naprawde poradz sie dobrego
                  specjalisty jesli nie trafisz na neigo od razu to moze za piatym szostym razem,
                  sprobuj szkoda sie meczyc naprawde . psychoterapia i leki na pewn oci pomoge
                  zapomniec o leku. bardzo cie prosze chociaz obiecja ze sprobujesz, tak bardzo
                  bym chciala zeby ludzie byli szczesliwi. to cudownie ze pokonalas tego
                  cholernego raka, zycze duzo zdrowka ale obiecja ze pojdziesz jeszcze raz do
                  psychologa. moze do tej pory zle trafilas
                  • tarja30 Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:04
                    W przypadku pojawienia się objawów tężyczki (kurcze mięśni, drętwienia kończyn)
                    zaleca się przyłożenie papierowej torebki do ust i oddychanie powietrzem
                    wydychanym z płuc, co pozwala na zwiększenie stężenia dwutlenku węgla we krwi –
                    powoduje to ustąpienie objawów.
                    Zalecana jest dieta bogata w wapń i uboga w fosforany (należy ograniczyć
                    spożycie mleka i jego przetworów, żółtka jaj, kalafiorów).
                    • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:07
                      Ja to wszystko wiem, mnie torebka nie pomoże bo to wapń spada .
                      Tylko dożylne podanie dużych dawek wapnia.
                  • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:11
                    Trafiłam do psychologa onkologicznego który 6 lat temu ocenił że wspaniale
                    sobie radzę i że poradzę sobie sama.
                • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:02
                  Wiesz byłam u najlepszych w polsce endokrynologów zajmujących się tym problemem
                  i oni powiedzieli ze tego czy to się nie powtórzy nieda się przewidzieć.
                  ....A Nowak ...czy on wyleczył kogoś z cukrzycy?...pytam bo ta moja choroba
                  dziuała na podobnych zasadach.
                  Ja niesłyszałam żeby kogoś z cukrzycy wyleczyli.
                  Do tej pory świetnie sobie radziłam z fizycznymi objawami choroby...do
                  ostatniego razu kiedy czułam ze nie jestem juz w stanie nic zrobic...czułam jak
                  przestaje oddychać.
                  • tarja30 Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:06
                    to normalne ze czujesz lęk przed nastepnym razem...
                    Powinnas zwalczyc wlasnie lęk i bedzie lepiej
              • tarja30 Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:00
                a czy leczysz tężyczki?stosujesz jakąś dietę?Powinnas też brac coś na
                uspokojenie i leki przeciwdrgawkowe.Nie mysl o umieraniu z tym mozna zyc dlugo
                wazna jest dieta i leczenie.
                • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:05
                  No to jest chyba oczywiste że się lecze.Przyjmuje duże dawki węglanu wapnia i
                  vit D.A mimo to spada nieraz na łeb na szyje i to bez objawów
                  poprzedzających...i właśnie wtedy nieda się nic zrobić
                  • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:10
                    Jakoś niemogę się uwolnić od tych myśli ....jak ja sobie radziłam przez te 6
                    lat ...poprostu niewiem.Byłam okazem optymizmu którym zarażałam innych do tego
                    feralnego dnia 06,03,2006
                    • tarja30 Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:13
                      mariolkax napisała:

                      > Jakoś niemogę się uwolnić od tych myśli ....jak ja sobie radziłam przez te 6
                      > lat ...poprostu niewiem.Byłam okazem optymizmu którym zarażałam innych do
                      tego
                      > feralnego dnia 06,03,2006

                      cos w tobie peklo...
                      Ja np.po smierci synka przez 2 lata funkcjonowalam super i to ja zarazalam
                      optymizmem innych ale ten ból gdzies tam siedzial i po 2 latach wyszedł
                      pojawiły się lęki,depresja

                  • tarja30 Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:10
                    a bylas moze u psychiatry?Skoro psycholog nie pomogl moze leczenie
                    farmakologiczne da efekty?
                    • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:14
                      Nie bardzo bym chciała brac dodatkowo jakieś leki.
                      i tak biore ich wystarczająco dużo.
                      Czy one nie ograniczyłyby odczuć realnego zagrożenia.Czy zareagowałabym w pore.
                      • tarja30 Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:18
                        czasem tak jest ze my cierpimy po cichu i myslimy o innych zeby im bylo
                        lepiej,ze my sobie poradzimy...
    • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:17
      Jeszcze jedno kiedyś byłam niesamowicie odporna na ból fizyczny przeszłam 6
      operacji mniej i bardziej powaznych i jakoś nic nigdy mnie tak przerażająco nie
      bolało.A teraz wbicie kazdego wenflona każde pobranie krwi ....boli.Może
      dlatego że żyły zniszczone a może nie....
    • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:18
      Traja współczuje Ci jak niewiem kto ponieważ wiem że takiej straty bym nie
      zniosła.
      • tarja30 Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:20
        mariolkax napisała:

        > Traja współczuje Ci jak niewiem kto ponieważ wiem że takiej straty bym nie
        > zniosła.

        ciagle ucze sie z tym zyc a minelo juz 13 lat
        Lecze sie i walcze z lękami dla drugiego synka ktory ma juz 8 lat
      • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:20
        Przepraszam przekręciłam twój nick....
        • tarja30 Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:21
          nie szkodzi:)
          • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:24
            Ja napisałabym ...kto ukrywa chorobe nie znajdzie pomocy....
            Ja podzieliłam sie tom wiadomoscia ze swoimi sasiadami ..bo jeśli rodzina
            będzie poza domem to kto mi wezwie pogotowie..
          • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:26
            Tarja uwazasz że kiedyś moge odzyskać swoją dawną siłe?
            • suchyxxx Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 22:37
              Możesz odzyskać-wiesz że kilka osób wyleczyło się z cukrzycy i do tej pory nie
              wiadomo jak to możliwe?To i Tobie się uda bo wszystko jest możliwe.Proszę Cię
              nie wierz Tarji-ona znajduje ofiarę-udając miłą osobę a potem się z nią kłóci.To
              intrygantka-ona to uwielbia.
              • tarja30 Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 23:05
                suchyxxx napisał:

                Proszę Cię
                > nie wierz Tarji-ona znajduje ofiarę-udając miłą osobę a potem się z nią
                kłóci.T
                > o
                > intrygantka-ona to uwielbia.

                mozesz sie odczepic?
                ty jestes mily co?Nikt w zyciu nie dokopal mi tak jak ty bo jak mozna
                powiedziec do matki ktorej umarlo dziecko slowa tak okrutne?Jak mogles
                powiedziec ze moj syn wolal "kojtnąć niz miec taka matke"
                Nie pisz do mnie ... nie chce miec z toba nic wspolnego
            • tarja30 Re: Niewiem od czego zacząć.... 12.06.06, 23:01
              mariolkax napisała:

              > Tarja uwazasz że kiedyś moge odzyskać swoją dawną siłe?


              oczywiscie ze tak.Poprostu w Twojej glowie ciagle sa mysli o tym co wydarzylo
              sie niedawno...wszystko jest takie swieze.Jestes silna kobietą
              • suchyxxx Re: Niewiem od czego zacząć.... 13.06.06, 14:14
                ja powiedziałem że "nie dziwię się że umarło bo jak otworzyło oczy i zobaczyło
                potwora to postanowiło wykitować" o tak to napisałem ale ten potwór to nie Ty.To
                miało być ogólnie o pielęgniarkach-jak zobaczył taką to pomyślał że potwór i umarł.
                • eizo1 Re: Niewiem od czego zacząć.... 13.06.06, 14:57
                  jesteś żałosny
                  mam nadzeje że cie jeszcze 10-15 lat
                  potrzma zanim wjdiesz do ludzi
                  • 22pp Re: Niewiem od czego zacząć.... 13.06.06, 15:29
                    Z powodu guza tarczycy ( operowany w Gliwicach ) mam wyciętą całą tarczycę, a
                    co za tym idzie nie mam nic co wspomaga gospodarkę wapniową w organizmie ale od
                    11 lat ( tyle jestem po operacji, nie byłam leczona jodem), biorę węglan wapnia
                    1 mg dziennie ( w aptece puszka kosztuje ok.37 zł.,) i mam spokój z tężyczkami,
                    spróbuj,można kupić bez recepty. Nie trzymam żadnej diety. Powodzenia.
                • lucyna_n Re: Niewiem od czego zacząć.... 13.06.06, 16:00
                  ty wredny mały dupku, za to co napisaleś masz u mnie ignora, do tej pory nie miał go nikt, Ty jesteś
                  pierwszy.
                  • suchyxxx Re: Niewiem od czego zacząć.... 13.06.06, 16:09
                    ja już to napisałem 2 tygodnie temu jakieś-szybka jesteś.
                    • suchyxxx Re: Niewiem od czego zacząć.... 13.06.06, 16:12
                      widzisz Tarja? przez ciebie wszyscy się odwrócili ode mnie
                      • a.niech.to Re: Niewiem od czego zacząć.... 13.06.06, 17:05
                        Kłodą leżała im pod nogami?
                    • a.niech.to Re: Niewiem od czego zacząć.... 13.06.06, 17:03
                      I dobrze. Przepuszcza słoneczny blask, światło i upał.
                      • orlando10 Re: Niewiem od czego zacząć.... 13.06.06, 17:49
                        Suchy, myślałam, że Ty jesteś tylko głupi. Niestety myliłam się. Jesteś również
                        podły :-////////
                        • suchyxxx Re: Niewiem od czego zacząć.... 13.06.06, 18:04
                          tak jestem podły i wogóle-najlepiej jak się zabiję:(
                          • tarja30 Re: Niewiem od czego zacząć.... 13.06.06, 18:27
                            do kogo ty masz suchy pretensje???pisalam sobie tu spokojnie a ty tu wyjezdzasz
                            o mnie teksty zeby mnie nie sluchala bo ja taka i owaka
                            pretensje miej do siebie
                            i kilka razy pomysl nim cos napiszesz

                          • a.niech.to Re: Niewiem od czego zacząć.... 14.06.06, 15:27
                            jak sądzisz, dla kogo najlepiej?
    • mariolkax Do 22pp............. 14.06.06, 13:07
      .........niestety niezbyt uważnie czytałaś moje posty ...ja zażywam preparaty
      wapnia i to w dużych ilościach,albo raczej w różnych ilościach zależy od
      okoliczności..........i pomimo to tężyczki występują.
      Ja napisała tu z innego powodu.........
      A tak na marginesie gdybym zażyła 1tab calperosu rano to niewiem czy bym
      drugiego ranka doczekała.
    • mariolkax No nie kłućcie się prosze Was............. 14.06.06, 13:09
      .......Każdy ma jakiś problem........
      A co do potwora w postaci pielęgniarki to się nie zgadzam.......suchy czy Ty
      miałeś jakieś złe doswiadczenia z pielęgniarkami?
      • 22pp Re: do mariolkax 14.06.06, 13:46
        A konsultowałaś swoje dolegliwości w instytucie onkologicznym w Gliwicach, są
        tam bardzo doświadczeni lekarze, może oni coś poradzą bo przecież jakieś
        wyjście musi być, a może przyjmowanie dożylnie wapna, a może przyczyna nie tkwi
        w usunięciu tarczycy, może to jest inny problem, tutaj potrzebny jest dobry
        specjalista, ja mogłabym leczyc sie w szczecinie ale dojezdzam do gliwic do
        najlepszych specjalistow, nie wiem czy wiesz ale jest tez forum choroby
        taczycy, moze tam dowiesz sie czegos wiecej?. Pozdrawiam.
        • 22pp Re: do mariolkax 14.06.06, 13:52
          Acha i chyba powinnas chociaz raz w tygodniu badac krew na poziom wapna we
          krwi, jezeli jest za niski wtedy brac jednorazowa dawke wapna dozylnie i nie
          myslec o tym tak intensywnie bo negatywnym mysleniem mozna powodowac nawroty
          atakow.
          • mariolkax 22pp 14.06.06, 15:00
            Od 6 lat lecze się w gliwicach tam też maiałam operacje.
            Po ostatnim ataku w marcu znalazłam się na intensywnej terapii a później
            przewieziono mnie do gliwic i tam spędziłam tydzień u doktora Roskosza na
            oddziale i to właśnie tam dowiedziałam się że w moim przypadku to nawet stan
            zapalny jest niebezpieczny i że niestety trudno jest mi utrzymać w normie
            gospodarke wapniową.
            A co do badań to własnie robie sobie poziom wapnia prawie co tydzień(a żyły to
            mam już w fatalnym stanie)ale to też niewiele zmienia bo w marcu to 3 dni przed
            atakiem miałam poziom wapnia nieco powyzej górnej granicy normy.
          • mariolkax Re: do 22pp 14.06.06, 15:09
            Pani doktor Lubieniecka z Gliwic wspomniała coś o zastrzykach z
            diydrotachysteronem=A.T10 ale niestety tego nasz NFZ nie refunduje,można go
            sprowadzić na własną reke zFrancji oile się nie myle,choć i tak niewiadomo czy
            mnie akurat by pomogło.
            No ale niestety z powodów wiadomych (finanse)nie moge sobie na to
            pozwolić,poprostu mnie niestać i tak dużo wydaje na wapń.
            Biore calperos w puszce jest go 100 kapsułek -czsem wystarczy na miesiąc=
            międzyczasie około 6kropl.ówek(płyn ringera+2ampułki wapnia)i VitD trzy razy
            dziennie.
            A czy możesz mi napisać czy ty miałas ataki tężyczki?
            • lucyna_n Re: do 22pp 14.06.06, 15:34
              kurcze, nie wiedziałam że aż tak kiepsko mogą wyglądać powikłania po operacji tarczycy.
        • mariolkax 22pp 14.06.06, 15:11
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24712&w=20254974
          • 22pp Re: do mariolkax 14.06.06, 15:40
            Atak tężyczki miałam zaraz po drugiej operacji ( pierwszą mialam w
            Szczecinie),w Gliwicach usuwali mi całą resztę, ale często budzę się w nocy z
            odrętwiała ręką myślę że to może być tężyczka albo nerwica ( bo na nią się
            leczę), czasami się zdaża że budzę się z zaciśniętymi pięsciami ( 7 miesięcy
            temu pochowałam 10-miesięcznego synka), tak że nie wiem do końca czy to nerwica
            czy tężyczka, miewam też ataki migreny przy której drętwieje mi ręka, twarz,
            póżniej już zostaje ból głowy, a czy znasz kogoś kto ma takie objawy jak Ty?,
            żeby preparaty wapnia nie pomagały, to wyglada jak by organizm wydalał
            nadmiernie to wapno.

            To mój Wiktorek, tak wyczekiwany, niestety nie był z nami długo.
            www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec313.htm
            • mariolkax 22pp 14.06.06, 15:55
              Znam osoby na forum tarczycowym które mają podobne problemy.
              Widzisz tobie coś tam drentwieje mija i po strachu ,a mnie to bez żadnych
              ostrzezeń zaciska dłonie w ciągu paru sekund potem szczękościsk a potem skurcz
              przepony i mięśni oddechowych.I nie pomogły ostatnio 2 czy 3 ampułki wapna.Od
              chwili przybycia pogotowia do dojazdu do szpitala poszło 11 potem kolejne
              pielęgniarka powiedziała mi że do ustąpienia objawów podano mi 26 ampułek.
            • mariolkax Re: ........ 14.06.06, 15:56
              Bardzo Ci współczuje z powodu śmierci dziecka.
              A dlaczego tak się stało jeśli mogę wiedzieć oczywiście jeśli nie to nie było
              pytania przepraszam.
              • 22pp Re: do mariolkax 14.06.06, 16:08
                Główną przyczyną było serce, ale podejrzewają że to serce było chore od jakiejś
                choroby metabolicznej, byliśmy nawet w centrum zdrowia dziecka w Warszawie trzy
                tygodnie na obserwacji , próbki badano w Holandii i nikt nam nie dał 100%
                diagnozy, niestety to życie jest okrótne dla niektórych. Najgorsze jest patrzeć
                jak Twoje dziecko umiera, było dobrze, leżeliśmy w szpitalu z powodu infekcji
                moczowej, w piątek już mieliśmy wyjść do domu a tu nagle we wtorek w nocy
                pogorszenia, cała noc nosiłam go na rękach a on patrzał tymi wielkimi oczami
                jakby prosił mamo pomóż! , powolutku umierał. Naprawdę ludzie mają takie
                problemy a czytając to forum aż mi się wierzyć nie chce że można się kłócić o
                jakieś głupoty. Pozdrawiam.
                • mariolkax ........................ 14.06.06, 16:33
                  Bardzo ale to bardzo Ci współczuję.
                  Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić.
                  I wiesz czasem to dziękuje Bogu że to ja jestem chora a nie moje córki.
                  Jakoś pogodziłam się z chorobą ale z wizją odejścia na zawsze nie moge.
                  Nawet kiedy zachorowałam na raka to wcale nie myślałam o śmierci może dlatego
                  że wydawało mi się że mam czas bo niema przerzutów.A w chwili obecnej poprostu
                  wiem że każda następna tężyczka może być tą ostatnią
                • maliana Re: do mariolkax 14.06.06, 17:35
                  bardzo mi przykro. Utrata dziecka to chyba najwieksza tragedia, jaka czlowiek
                  moze przejsc. :((((
    • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 15.06.06, 17:58
      Tarja a Ty jaką miałaś kuracje.Czy też byłaś u -psychologa i czy on Ci pomógł?
    • mariolkax Re: Niewiem od czego zacząć.... 15.06.06, 18:00
      I z tego co tu przeczytałam na forum to Ty suchy też masz obsesje śmierci.
      No to co Ty mi możesz doradzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka