Gość: gabi
IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl
31.01.03, 20:17
Podobno mam objawy depresyjne.Ostatnio moja rodzina wyjechala na
narty.Niewiele sie kontaktowalismy,ale tak jest zawsze-ja odpoczywam od nich
i oni ode mnie.W tym samym czasie moj wujek bardzo nalegal,abym go
odwiedzila.I w tym momencie do mojej glowy nasuwalo sie
wiele,okropnych,niechcianych mysli,ktorych nie moglam wyrzucic.Myslalam,ze
moi rodzice mieli wypadek i poprosili wujka,zeby mi spokojnie to
przekazal.Mialam w glowie szczegoly wypadku i planowalam moje zycie bez
nich.To straszne,ze takie rzeczy przychodza mi do glowy,ale nie potrafie
odpedzic natretnych mysli.Wstydze sie komus o tym przyznac,bo uwazam to za
nienormalne.Oczywiscie po takiej dawce pesymizmu trudno jest mi sie usmiechac
i wiem,ze ciezko jest sie wtedy ze mna dogadac.Czy ktos mogly mi to
wytlumaczyc...?Albo powiedziec cokolwiek....?