Dodaj do ulubionych

okropne mysli....

IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 20:17
Podobno mam objawy depresyjne.Ostatnio moja rodzina wyjechala na
narty.Niewiele sie kontaktowalismy,ale tak jest zawsze-ja odpoczywam od nich
i oni ode mnie.W tym samym czasie moj wujek bardzo nalegal,abym go
odwiedzila.I w tym momencie do mojej glowy nasuwalo sie
wiele,okropnych,niechcianych mysli,ktorych nie moglam wyrzucic.Myslalam,ze
moi rodzice mieli wypadek i poprosili wujka,zeby mi spokojnie to
przekazal.Mialam w glowie szczegoly wypadku i planowalam moje zycie bez
nich.To straszne,ze takie rzeczy przychodza mi do glowy,ale nie potrafie
odpedzic natretnych mysli.Wstydze sie komus o tym przyznac,bo uwazam to za
nienormalne.Oczywiscie po takiej dawce pesymizmu trudno jest mi sie usmiechac
i wiem,ze ciezko jest sie wtedy ze mna dogadac.Czy ktos mogly mi to
wytlumaczyc...?Albo powiedziec cokolwiek....?
Obserwuj wątek
    • Gość: + Re: okropne mysli.... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 01.02.03, 05:12
      ...od pewnego czasu mam wrazenie ze juz jestem lub wkrotce bardzo smiertelnie
      zachoruje.Daje sobie najprawdopodobnie raka skory moze raka muzgu lub watroby
      (nie pije)Staram sie wyobrazic moja rodzine bez .....
      Podzelilem sie moimi myslami z moim lekarzem i poprosilem o lekarstwo.
      Pamietaj pierwszy krok zawsze jest najgorszy.
      • Gość: gabi Re: okropne mysli.... IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.03, 12:27
        Jest na to jakies lekarstwo?I czy to wogole choroba?
        • Gość: rem Re: okropne mysli.... IP: *.acn.waw.pl 02.02.03, 13:04
          > Jest na to jakies lekarstwo?I czy to wogole choroba?

          to choroba.poczytaj o nerwicy natrectw

    • Gość: Anulka Re: okropne mysli.... IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 02.02.03, 13:40
      Wiecie co...ostatnio zauwazylam ze wiele ludzi ma taki problem. To jest prawie
      jak jakis wirus! Mnie tez to dotknelo...
      Uwazam ze powinnas isc do psychologa na konsultacje i nie wyszukiwac w
      internecie czy ksiazce informacji.Wtedy znajdziesz jakies okropne choroby i
      sie bedziesz niepotrzebnie przejmowac. Psycholog stwierdzi czy to na tle
      depresyjnym czy lekowym czy nerwowym i da lek. Ja bralam Coaxil i pomoglo!
      Powodzenia, przejdzie i bedzie dobrze.
      • Gość: verte Re: okropne mysli.... IP: 62.233.163.* 02.02.03, 14:25
        Gość portalu: Anulka napisał(a):

        > Psycholog stwierdzi czy to na tle
        > depresyjnym czy lekowym czy nerwowym i da lek.


        Od kiedy to psycholog daje leki?A poza tym po co leki.Takie stany podwyższonego
        poziomu lęku to jeszcze nie powód by szprycować się psychotropami.To,że Ty tak
        robiłaś Anulko nie znaczy,że musisz wszystkim to polecać.
      • Gość: elwira Re: okropne mysli.... IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 23:10
        Dzieki za rade.Bylam u psychologa.On nie wypisuje lekow,ale
        pychiatra.Rzeczywiscie wizyty u psychologa moga szybko wyleczyc(a raczej ich
        ceny).Po jednej wizycie moj portfel bardzo ucierpial,nie stac mnie na
        to.Zreszta nie czulam,zeby psycholog dobrze rozumial moj problem i mogl mi
        wiele pomoc(chociaz wiem ze trudno stwierdzic to po jednej wizycie-jednak nie
        wzbudzil mojego zaufania).
        • Gość: + Re: okropne mysli.... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 02.02.03, 23:34
          elwira czy gabi?
          Osobiscie wole gabi.
          • Gość: gabi Re: okropne mysli.... IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 08:26
            pierwsze-Elwira
    • rumiankowa Re: okropne mysli.... 03.02.03, 10:54
      Gość portalu: gabi napisał(a):

      > Podobno mam objawy depresyjne.Ostatnio moja rodzina wyjechala na
      > narty.(..) Myslalam,ze
      > moi rodzice mieli wypadek i poprosili wujka,zeby mi spokojnie to
      > przekazal.Mialam w glowie szczegoly wypadku i planowalam moje zycie bez
      > nich. (..)

      Mozna to zainterpretowac tak, ze te mysli sa wyrazem Twoich silnych lękow przed
      taka sytuacją. Twoj strach przed utrata bliskich jest realny i znajduje wyraz w
      tym natretnym wyborazeniu. Z drugiej strony moznaby snuc fantazje o tym, ze
      jestes zbyt zalezna/uzalezniona do rodziny i ich brak oznacza dla Ciebie...
      prawie nieistnienie. Bez nich Ciebie nie ma. Twoja egzystencja jest zagrozona.
      A wiec w sytuacji oddalenia wyobrazenia poruszyly cos, czego byc moze bardzo
      sie obawiasz - zycia bez nich. A moze jest Ci ono do czegos potrzebne? To juz
      musi byc Twoja interpretacja - co DLA CIEBIE oznacza ich brak, czego sie tak
      naprawde boisz.

      Takie luzne przemyslenia
      Rumiankowa
      • Gość: elwira Re: okropne mysli.... IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 21:31
        Mysle,ze moje relacje z rodzina sa najzupelniej normalne.Oczywiscie,jestem w
        jakis sposob do niej przywiazana,jak kazdy,ale potrafie zyc sama.To byl tylko
        przyklad.
        Czesto nie moge sie skupic na tym co powinnam robic,na rozmowie z
        ludzmi,dlatego,ze przychodza mi do glowy rozne,czesto bezsensowne
        mysli.Mysle,ze czesciowo przez to stracilam chlopaka.
        • Gość: + elwira IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 04.02.03, 03:53
          W jakim Jestes wieku,jesli mozna spytac?
          • Gość: 19 Re: elwira IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 18:24
            19
            • Gość: 34(M) Re: elwira IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 06.02.03, 03:43
              19.........piekny wiek.
              Choc czasami wydaje sie ze gorzej byc nie moze gwarantuje Ci bedzie.
              ....napewno kidys bedzie lepiej
              • Gość: elwira Re: elwira IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 22:44
                Myslalam ze jest piekniejszy,inaczej sobie wyobrazalam.Wlasnie teraz powinno
                byc dobrze,bo kiedys bedzie za pozno.Zanim sie obejrze bede samotna zgorzkniala
                kobieta,bez przyjaciol,faceta,dzieci.AAAA,to jest obrzydliwe,czasem mam mysli o
                mojeje starosci,strasznie boje sie,co bedzie kiedys.Ale jest juz lepiej niz
                jakis czas temu.Kiedys balam sie zyc,balam sie wszystkiego,mialam bulimie i
                chyba depresje.Nie chcialam sie z nikim widziec,cokolwiek robic,chcialam tylko
                zasnac i juz sie nie obudzic.Zeby wszystko sie skonczylo.Zycie sprawialo mi
                bol.Teraz jest lepiej i ciesze sie ,ze potrafilam poradzic sobie z tym,czuje
                sie silniejsza.Ale nie w pelni zadowolona...Brakuje mi czegos,pogody ducha,a
                czesto jakiegos sensu.Staram sie z tym zyc i nie dopuszczac do tego,zebym sie
                zle czula,zaczela myslec.
    • Gość: xxx Re: okropne mysli.... IP: *.fn.pl / 172.16.78.* 09.02.03, 21:51
      Witaj Gabi!Pozdrawiam...
      Słuchaj nie wydaje mi się, że te wyobrażenia są dziwne.Mi
      czasami,sporadycznie,zdarza się wyobrażać sobie śmierć bliskiej osoby.Kiedyś
      myślałam,że to upośledzenie itp.Wyobrażałam sobie najdrobniejsze szczegóły i
      pogrzeb tej osoby oraz swoje życie potem,już bez jej udziału...Zawsze były to
      bliskie osoby,stwirdziłam,że to znak że mi na niej bardzo,bardzo zależy i że
      jest mi ona bardzo,bardzo bliska...Nie bój się tych myśli,im bardziej się
      czegoś chcesz pozbyć,tym bardziej się z tym wiążesz.Ja pozwalam tym uczuciom
      we mnie wejść i wyjść...Pozdrawiam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka