Dodaj do ulubionych

nie wiem, co robić

07.07.06, 09:48
Po ostatniej wizycie u lekarza dostałam receptę na inny lek...w związku z tym
mam kilka pytań:
a) czy mogę dokonać samowolki i powoli odstawiać Efectin, by przekonać się,
czy to może działanie leku pogorszyło moją kondycję (co Wy na to? Cz to możliwe?)
b) jeśli zastosuję punkt a) i okaże się, że jednak się myliłam, tzn. , że
samopoczucie pogorszyło się bardzo, to czy mogę przejść od razu na Seroxat i
szybko wrócę do względnie "normalego" samopoczucia
Pozdrawiam w "porannej złości":)
Obserwuj wątek
    • abasia471 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 12:51
      W ciągu kilku dni nie wyciągniesz jakiś pewnych wniosków z obserwacji a
      rozciąganie sprawy w czasie może Ci zaszkodzić. Moja lekarka, która naprawdę
      zna się na rzeczy, gdy zmienia mi leki zawsze zaleca stopniowe przechodzenie na
      inny specyfik. Pierwsze trzy, cztery dni zmniejszanie dawki starego leku a
      następnie tak samo tylko w odwrotnej proporcji wprowadzanie nowego. Dzięki temu
      organizm lepiej to wszystko znosi.
      • miriam11 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 12:58
        Co lekarz to inne podejście. Mój psychia jak mi zmienia lek to od razu:
        odstawiam stary i następnego dnia wchodzę z nowym. Od razu normalną dawkę. Z tym
        że tak robi tylko w przypadku antydepresantów, bo stabilizatory to stopniowo.
        Może Ida zrób dokładnie tak, jak Ci lekarka kazała?
        • ida37 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 13:07
          Ale, Kobiety, mi chodzi, żeby odstawić tak w ogólę, na próbę...........
          • miriam11 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 13:24
            ida37 napisała:

            > Ale, Kobiety, mi chodzi, żeby odstawić tak w ogólę, na próbę...........

            Tiaaa, świetny pomysł. Odstawiłam kiedyś "na próbę" i potem ledwo się
            doczołgałam do lekarza, w taką deprechę wpadłam. Uważam, że tylko lekarz może
            zdecydować o odstawieniu prochów.
            • ida37 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 14:06
              Mam wykupiony Seroxat - czy mogę go mieć w pogotowiu w razie czego i przyjąć?
              • miriam11 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 14:07
                ida37 napisała:

                > Mam wykupiony Seroxat - czy mogę go mieć w pogotowiu w razie czego i przyjąć?

                Albo bierzesz regularnie, albo wcale. Takie branie "z doskoku" bez sensu jest,
                bo Seroxat to nie uspokajacz. Swoją drogą, mój ulubiony antydepresant, najlepszy
                jaki miałam.
                • abasia471 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 15:24
                  Nie polecam takich eksperymentów miriam ma rację. Psychotropy to nie aspiryna
                  nie dzialają od razu.
      • ida37 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 13:05
        Ale mnie już wk...a na maksa to łykanie tabsów!!! W ogóle, to tyję, biust mi się
        powiększył, psychika mi siada, może to od tego, że łykam prochy, może powinnam
        się przekonać, jak będzie bez nich, coooooooooooo?
        • luba9 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 14:08
          przedstawam etapy ewoluowania zachowań pacjenckich
          - rozpacz, rezygnacja, poddanie się i oddanie z ufnością lekarzowi(półgłówkowi
          np, choć niekoniecznie) grzeczne branie wszystkiego
          - zwątpienie, bunt i eksperymenty będzie gorzej albo lepiej
          - bunt totalny, wyrzucenie wszystkich prochów (no może oprócz takiego silnego
          upokajacza, który warto zawsze mieć przy sobie w razie wiadomo czego)
          - powrót pacjenta marnotrawnego itd nowe prochy może zadziałają a może nowy
          psycho?
          miotanie się we wszystkich mozliwych kierunkach, chyba standard w depresji
          a poeksperymentuj sobie, chyba każdy to robi
          ps. dzięki za wątek dla Luby
          • miriam11 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 14:11
            A wiesz Luba, że przy całym szacunku do mojego pana dr i przy uznaniu, że leki
            mi pomagają (zwłaszcza rispolept, nad którym wyłam z zachwytu w innym wątku) to
            mam czasem ochotę pieprznąć te prochy w cholerę, na zasadzie: poradzę sobie
            sama. Na razie rozsądek zwycięża, ciekawe jak długo.
            • ida37 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 14:29
              No i co, będziecie tak do końca życia łykać leki? Ja mam schizy na Efectinie, to
              p o co brać w ogóle?
              • luba9 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 14:34
                efectin jest do dupy, seroxat jest pyszny(chociaż gorzki), a ja wiem jak długo
                będę łykać?
                wolę sobie łykać i wygodnie żyć niż nie łykać i wojować bezsilnie i
                nieefektywnie
            • luba9 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 14:31
              dobrze jest, jak juz poradzisz sobie sama :))), ja też jestem o tym zawsze
              przekonana, prochy w cholerę :))))) co to raptem trochę chorych myśli, bieg
              przełajowy i marchewka (której nie cierpię) i już, i co kolejny nawrót,
              proszeczki i dobrze jest i od nowa:/
              rozsądek zwycięża dopóki są objawy

              • miriam11 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 14:44
                luba9 napisała:

                > dobrze jest, jak juz poradzisz sobie sama :))), ja też jestem o tym zawsze
                > przekonana, prochy w cholerę :))))) co to raptem trochę chorych myśli, bieg
                > przełajowy i marchewka (której nie cierpię) i już, i co kolejny nawrót,
                > proszeczki i dobrze jest i od nowa:/
                > rozsądek zwycięża dopóki są objawy
                >

                Ja też nienawidzę marchewki (trauma z dzieciństwa). Mogę zamienić na szpinak???
                A objawow właśnie brak bo mnie zoloft + rispolept ustawiły do pionu, stąd takie
                optymistyczne myśli że sobie sama poradzę. Taaa, a potem zęby w ścianę.
                Do Idy: na mnie Efectin nie działał, może po prostu ten lek Ci nie pasuje. Zmień
                na ten Seroxat jak go masz zalecony, łykaj grzecznie, a za jakiś czas będzie OK
                i zaczniesz powoli odstawiać - pod kontrolą lekarza oczywiście.
                • ida37 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 14:51
                  ryczeć mi się chce...obawiam się tej prolaktyny cholernej, koleżanka mi dziś
                  powiedziała, że przytyłam:(
                  lekarz kazał zrobić dzień przerwy i wziąć połowę rexetinu - a że w aptekach o
                  czymś takim nie słyszeli, to kupiłam to samo-seroxat - jak mam to podzielić?
                  Wysypać trochę z kapsułki?
                  • luba9 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 15:04
                    koleżanka jest normalna, koleżanki zawsze mówią "przytyłaś" albo nic nie mówią
                    seroxat w kapsułkach? ja znam w tabletkach tylko, to pół zawrtości na oko, co z
                    tą prolaktyną?
                    • ida37 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 15:07
                      zaburza mi okres, zawarość stanika się zwiększyła, przytyłam
                      • ida37 seroxat 07.07.06, 15:09
                        zgadza się, jest w tabletkach - to pani w aptece miała chyba schizę gorszą od mojej
                • luba9 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 15:00
                  jak nie ma objawów to :)))))))
                  dodatek
                  początkowo próbowałam:
                  diety bezmięsnej nie pomogło
                  diety warzywno-owocowej nie pomogło
                  diety bezmlecznej nie pomogło
                  witamin i magnezu nie pomogło
                  higienicznego trybu życia nie pomogło
                  na pewnym etapie nic nie pomaga

                  • iso1 Re: nie wiem, co robić 07.07.06, 15:41
                    Ja bym nie odstawiał. Ewentualnie można zamienić na inny.
                    Mnie effectin pomaga bez dwóch zdań. Jest coraz lepiej.
                    A co do biustu ...... Hmmm...... Odczucie subiektywne.
                    Ja tam wolę większy :) Bez podtekstów.
                    • ida37 iso 07.07.06, 15:46
                      A mnie Efectin przytłacza...nie wiem, tak go chwaliłam, miałam znaczną poprawę
                      tak do marca, a później kot mi zdechł po operacji (strasznie to przeżyłam),
                      miałam zabieg (na piersi), więc dlatego mnie przeraża ta ingerencja
                      antydepresantów na biust.
                      • iso1 Re: iso 07.07.06, 15:51
                        No to się nie załamuj tylko zmień lek na inny.
                        I musisz przetrzymać kilka tygodni zanim zacznie on działać niestety.
                        A co do biustu to na prawdę nie masz co się przejmować bo to nie jest tragedia
                        według mnie. Tak jak napisałem - eręcz przeciwnie.
                        • ida37 Dzięki, iso 07.07.06, 16:13
                          ale gdyby chodziło tylko o biust, to pikuś - generalnie problem jest w tym, że
                          "jedno" leczysz a "drugie", niszczysz - w moim przypadku chodzi o problemy z
                          cyklem i czeka mnie pewnie jeszcze badanie poziomu prolaktyny, a co się z tym
                          wiąże, to wizyta u lekarza, bleeee,
                          Qur(...)a, a miało być min. 3 miesiące kuracji i po wszystkim
                          • lucyna_n Re: Dzięki, iso 07.07.06, 20:31
                            nie każdy ma depresję endogenną i nie każdy musi całe życie łykać tabletki. Moim zdaniem mogłabyś
                            spróbować jak będzie bez , najwyżej nabędziesz niezbitą pewność że gorzej. Chyba że masz w depresji
                            myśli samobójcze to lepiej nie ryzykuj.
                            • marcja2 Re: Dzięki, iso 07.07.06, 20:58
                              Też tak uważam.

                              Zapisałam sie do psychiatry w końcu(Maciej Myszka,podobno dobry,moze ktos coś
                              wie?)ale myśle,ze nawet jeżeli on przepisze mi jakieś leki,nie wiem czy będe je
                              brała.Postawie raczej na psychoterapie(zastanawiam sie nad grupową np.cos
                              takiego):

                              www.psychoterapeuci.pl/psych_grup.php
                              Myśle,ze mi akurat dużo by to dało...

                              Natomiast lęki będe leczyć sprawdzonym ataraxem(niecodziennie jest dobrze ale
                              ja widze poprawe).Stawiam na niego+psychoterapia,dopóki nie jest tragicznie nie
                              chce sie szprycować innymi lekami,nie chce tyć,mieć innych problemów ze
                              zdrowiem itp.Ty tez powinnaś spróbować Ido,nie mamy przecież typowej depresji
                              tylko zaburzenia lękowe,to jednak co innego...Myśle,ze przy depresji jednak nie
                              rezygnowałabym z leków.Znam osobe,która tak zrobiła i nie skończyło sie to
                              dobrze...
                              • elfrid Re: Dzięki, iso 07.07.06, 22:17
                                ale czasem zaburzenia lękowe sa objawem depresji i depresja jest chorba podstawowa, tylko lęk wychodzi na pierwszy plan bo silnie oddzialywuje na psychike. jestes pewna, ze zaburzenia lekowe sa u ciebie zaburzeniem pierwotnym?
                                • marcja2 Re: Dzięki, iso 07.07.06, 22:35
                                  Jestem pewna,ponieważ lęki towarzysza mi(z przerwami dość długimi)już pare
                                  lat.Stany depresyjne pojawiły sie natomiast 2,3 tyg.temu,nigdy takich wczesniej
                                  nie miałam,nie miewałam nawet typowych dla kobiet huśtawek nastroju,zawsze
                                  byłam stabilna emocjonalnie,nie zdarzały sie załamania,nawet w gorszych
                                  chwilach.Pamiętam nawet,ze jakiś czas temu mówiłam do kolegi,ze nie rozumiem
                                  jak można miec depresje:).To teraz w końcu zrozumiałam :(
                                  • ida37 Marcja 08.07.06, 09:20
                                    Daj znać jak było u dochtora:)))

                            • ida37 Lucyna 08.07.06, 09:12
                              Nigdy nie miałam myśli samobójczych. Jak mnie "dopadło" zeszłej jesieni, to
                              byłam w stanie chodzić do pracy, dodatkowe zajęcia wykonywałam rownież...byłam
                              "tylko" bardzo przybita i oczywiście ten lęk dominował
                              • lucyna_n Re: Lucyna 08.07.06, 10:50
                                Jeżeli nadal masz lęki to w sumie za dużo nie wykombinujesz jak branie leków, ale jeżeli nie, i czujesz
                                się w miarę dobrze, normalnie pracujesz to myślę że świat się nie zawali jak dasz sobie ze dwa
                                tygodnie na obserwację. Seroxat jakby co masz w ręce to jak będzie gorzej zaczniesz go brać, tylko
                                żebyś umiała odróżnić skutki odstawienne efectinu od choroby, bo z tym też bywa różnie.
                                Może pogadaj szczerze z lekarzem że chciałabyś sprobować jak będziesz się czuła bez leków.
                                Większość lekarzy jeżeli widzą realną szansę na odstawienie godzą się na takie decyzje, a jeżeli się
                                kategorycznie nie zgodzi to w sumie też jest wskazówka, że przeceniasz własne siły i na razie nie ma
                                co kombinować.
                                • ida37 Re: Lucyna 08.07.06, 11:35
                                  No właśnie, te skutki odstawienne....wczorajszy dzien był bez tabletki,
                                  dzisiejszy poranek dziwny - pustka w głowie, zawroty, motyle w brzuchu...czy
                                  mogę przyjmować lek co drugi dzień...bo efectinu nie da się jakoś sensownie
                                  podzielić (kapsułki)...przerażają mnie te objawy odstawienne w takie upały...czy
                                  przyjmowanie leku co 2 dzień ma jakiś sens?
                                  • lucyna_n Re: Lucyna 08.07.06, 18:49
                                    przyjmowanie leku co drugi, potem co trzeci itd, jest dobrą metodą , kapsułkę można otworzyć i odsypać
                                    część proszku,a potem zamknąć, ale to wiadomo że nie jesteś w stanie podzielić jej nawet w miarę
                                    dokładnie.
                                    • ida37 Re: Lucyna 09.07.06, 20:29
                                      Jednak dzielę te kapsułki:) Dzięki za porady:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka