Dodaj do ulubionych

Kto polubi chorego na nerwice natręctw

10.07.06, 20:24
Mam na imie Dominik, mam 24 lata. Cierpie na nerwice natręctw od 7 lat.Szukam
drugiej połówki.Interesuje sie naukami Humanistycznymi, jestem
lektorem.Bardzo chciałbym poznać dziewczynę, która ma podobne problemy.czekam
na szybką odpowiedż.
Obserwuj wątek
    • pimpek168 Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 10.07.06, 20:25
      Marcin jestem z Tobą.
    • doc81 Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 10.07.06, 20:36
      Dwoje, "para" chora na NN? Z góry odradzam! Takie nagromadzenie "nieszczęścia"
      może skutkować tylko potęgowaniem choroby, wzajemnym się umartwianiem.

      Co nie zmienia faktu, że znajomości internetowe w większości przypadków są bez
      przyszłości.
      • natretna Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 10.07.06, 20:38
        Nawet sa oferty :)
        A z jakiego jestes miasta moze ktorejs podpasujesz
        • pimpek168 Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 14.07.06, 09:20
          Jestem z Gniezna i mam 24 lata.Jestem humanistą a mianowicie pisze eseje.Jeśli
          bym Cie zainteresował możemy utzrymywać kontakt.
          • kot9912 Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 14.07.06, 10:12
            Witam:) Mogę zapytać dlaczego nie poszukasz drugiej połówki w realu???

            Marta
            • doc81 Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 25.07.06, 13:35
              Bo to najwyraźniej nie takie proste... Wiem coś o tym, niestety.
              • kot9912 Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 25.07.06, 22:13
                Rozumiem. Ja jednak myslę, że Internet nie może być jedynym miejscem zawierania
                znajomości. Znam coraz więcej ludzi, którzy miłości szukaja tylko na czatach
                itp. Umiar jest niezbedny i nie widzę nic złego, ze się szuka miłości w życiu i
                przy okazji w necie, ale nie jak te osoby co znam - związek sie skończy wchodzę
                na czata i kolejną/ kolejnego poznaję. Kiedyś mój wykładowca z psychologii
                powiedział, z ejak swiat ma wyglądac tak, zę ludzie będą się poznawali tylko
                przez Internet i za jego pomoca będą się umawiac na randki to on nie chce zyć w
                takim świecie. Ja sie podpisuję pod jego słowami. Każdy ma swoje zdanie, moje
                jest takie.
                • natretna Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 26.07.06, 19:24
                  Ale swiat sie zmienia i juz coraz mniej mezczyzn podchodzi, zagaduje. Wiedza, ze
                  w internecie nie musza byc tak smiali.
                  Ja własnie dzis byłam na internetowej randce bo jakos tak mi sie zachciało.
                  Bylo milo moze spotkamy sie jeszcze ale nic z tego nie bedzie.
                  Czasem mysle, ze ja juz nikogo nie pokocham i odwrotnie.
                  • kot9912 Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 26.07.06, 20:03
                    Natretna, ja nie negule tego typu randek. Moim zdaniem jest to złe esli tylko w
                    ten sposó poznaje sie ludzi.
                    Kochana, dlaczego uważasz, że sie nie zakochasz??????????? No coś Ty. Przecież
                    to może nie nastąpic od razu, moze z czasem, ale nie nastawiaj sie,z e nigdy to
                    nie nastąpi. Skąd u Ciebie taki pesymizm w tej kwestii???? Przypomnij sobie
                    swoje życie i pomyśl, ile rzeczy dobdych wydarzyło sie spontanicznie???? To co
                    najlepsze często przyhodzi znikąd i nie jest przez nas oczekiwane, ale okazuję
                    sie, ze nas uszczęśliwia:))))

                    Głowa do góry. Pewnie martwisz się, ze ktos może nie zaakceptować NN, ale nie
                    dla każdego jest to problem. NN to tylko część Ciebie, a jak ktoś pokocha
                    Ciebie całą to i NN zaakceptuje. Bo miłość bezwarunkowa to kochać mimo czegos a
                    nie za coś, tak mówią podobno.

                    Marta
                    • natretna Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 26.07.06, 23:13
                      Nie chodzi mi o to ze ktos zakceptuje nerwice czy nie.
                      Boje sie ze nikogo nie znajde. Uwazam ze jestem dosc ładna dziewczyna ale mam
                      jedna wade. Ale moje siostry maja ta sama wade i mimo to juz sa po rozwodach :)
                      A ja jakos nie potrafie nikogo przy sobie zatrzymac. Zawsze jest ta lepsza.
                      Zawsze ktos woli kogos innego. Ludzie mnie lubia ale wciaz jestem sama.
                      Zastanawiam sie co robie zle i nie wiem. Czy ja mam na czole napisane "kobieta
                      na jedna noc" lub "ze mna sie nie wiaz"
                      Taka beznadziejna sytuacja pcha mnie w rece przypadkowych facetow. Czasem nawet
                      nie mam z tego przyjemnosci, bardziej przyjemne jest samo obcowanie z facetem.
                      I ta metoda lista sie wydłuza a ja wciaz jestem sama.
                      • natretna Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 26.07.06, 23:16
                        Wczoraj tez spotkałam sie z jakims tam facetem i mimo ze mowiłam ze to bez
                        zobowiazan to pozostaje ta pustka.
                        Wraca sie do domu. I albo zadzwoni albo nie. Bedzie miał ochote a moze wiecej
                        nie zadzwoni. Ja natomiast nie lubie odzywac sie sama.
                        Moim bledem jest rowniez to ze wybieram mezczyzna starszych od siebie ktorzy
                        maja juz jakos ulozone zycie. I wsumie wiem ze nie moge na nic wiecej liczyc.
                        • ipresume Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 29.07.06, 21:41
                          > Moim bledem jest rowniez to ze wybieram mezczyzna starszych od siebie ktorzy
                          > maja juz jakos ulozone zycie. I wsumie wiem ze nie moge na nic wiecej liczyc.

                          Co to znaczy. Co powoduje że wybierasz takich a nie innych mężczyzn. Co
                          mężczyźni powinni Ci zapewnić. Co Ci to przypomina? Pozdrawiam
                      • kot9912 Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 27.07.06, 21:39
                        Natrętna, to że teraz jestes sama i tak układają się Twoje relacje to nie
                        znaczy, że zawsze tak bedzie. I nie obwiniaj kochana sibie za wszystkie te
                        nieudane znajomości - na pewno to nie powód, ze jakaś dziewczyna była lepsza od
                        Ciebie - nie myśl o sobie w kategoriach gorszej. Możę trafiałas na
                        niedojrzałych typków, a może ktoś po prostu wolał coś innego - ale
                        niekoniecznie lepszego. Niektórzy mężczyźni wolą być z kobietą mniej
                        inteligentną i mniej bystrą niż oni sami, a Ty jesteś bardzo dojrzała i jak
                        czasem czytam twoje posty to nie wiem nawet co odpisać:))) Bo powaliłaś mnie na
                        kolana kilka razy. Naprawdę!!! Ja często słyszę od facetów, że jestem za
                        inteligentna i przy mnie ciężko im sie pokazać, ze też mają sukcesy. Choć ja
                        jestem normalną osóbką i żadna koleżanka mi tego nie zarzuciła. Dodam, ze mówię
                        o mądrych facetach, najczęściej moich znajomych:))) Mój były miał stypendium
                        ministra czy premiera a przy mnie czuł się gorszy i mówił wciąż, że jest
                        z "niższej półki"...

                        Poza tym wydaje mi się Natretna, ż ejeste bardzo skrytą osobą. mam rację??? To
                        dobrze oczywoście, ale czasem faceci to odbierają jako informaje "ona nie jest
                        mną zainteresowana".

                        A jeśli chodzi o wybór starszych partnerów to Ty po prostu jestes bardzo
                        dojrzała jak na swój wiek, więc to akurat mnie nie dziwi... Ale nie każdy
                        starszy facet jest uwikłany w związek uczuciowy, są też kawalerowie...

                        Marta
                        • natretna Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 28.07.06, 09:57
                          Z jednej strony jestesm bardzo owarta. Ale czasem gdy mijam jakiegos faceta np
                          na ulicy i on sie usmiecha opuszczam wzrok. Kiedys gdzies ztam czytałam ze zeby
                          zwrocic uwage faceta trzeba utrzymac kontatkt wzrokowy przez 5 sekund :D Chyba
                          musiała bym byc po jakis prochach.
                          I tak w towarzystwie jestem bardzo otwarta, wesoła głosna itp a do facetow to
                          roznie ale znacznie gorzej. Zreszta ja siebie wiecznie oceniam. Ciagle siebie
                          krytykuje. Moja siostra zawsze mowi ze nie ma bardziej pewnej siebie i
                          wyrachowanej osoby -a to nie prawda. Wciaz mysle ze cos zle powiedziałam, zle
                          usiadłam zle odchyliłam glowe. Nie moge tanczyc robic tego co chce. Czuje sie
                          potfornie skrepowana. Nie jestem soba, kims kim chciała bym byc. Czasem az cała
                          chodze w srodku chce sie bawic ale nie moge nie potrafie sie przełamac. I
                          własnie stad to moje wieczne "zartuje"na koncu. Strach przed tym zeby kogos nie
                          urazic nie byc zle zrozumiana.
                          Ludzie postrzegaja mnie jako otwarta ekscentryczke a ja dusze sie w srodku.
                        • natretna Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 28.07.06, 09:58
                          I zapomniałam marto podziekowac Ci za twoje posty. To co piszesz jest bardzo
                          miłe i mam nadzieje ze szczere. (tu przemowiła przezemnie NN :) )
                          • kot9912 Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 08.08.06, 23:33
                            Natrętna Kochana:))))))) Bardzo lubięczytać Twoje posty bo sa właśnie szczere i
                            to jest dla mnie oczywiste, że piszesz co Ci leży na sercu i nawet moja NN nie
                            jest w stanie tego podważyć Twoich dobrych intencji i szczerości :))))))))))))
                            Jesteś bardzo dojrzała i napraw ewyjątkowa jak pisałas w jednym poście. Masz
                            powody by się czuć wyjatkowa. Moje "oleżanki" z liceum w Twoim wieku (
                            większość z nich) nie miała tak bogatego wnętrza i takiej wizji świata. Ja
                            mówię na takie laski "pustaki" :))))))) Ich świat ograniczał się do
                            kasy,facetów i ciuszków. Ty taka nie jesteś i inne osoby z forum też
                            nie!!!!!!!!!!!!!!! I to jest akurat cudowne. Dobra, zmykam po padam na twazr...
                            pa
    • goska233 Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 07.08.06, 21:14
      czesc jestem goska, mam podobne problemy zreszta inaczej pewnie nie znalazla
      bym sie na tym forum:) jak masz ochote napisz do mnie
      • goska233 Re: Kto polubi chorego na nerwice natręctw 07.08.06, 21:15
        mozesz napisac do mnie na adres goska233@gazeta.pl pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka