mysterious
16.02.03, 00:43
Juz wiem dlaczego ją mam: otóz to wszystko przez to ze odkąd pamiętam byłam
nadwrazliwa zawsze przejmowałam sie kazdym słowem wypowiedzianym przez
siebei ,kazdym czynem ,podczas gdy normalny człowiek wogóle by sie nie
przejął dla mnie to byl już powód zeby nie móc zasnąć i gnębić sie
psychicznie a to doprowadziło mnie w końcu do nienawiści do samej siebie -ja
po prostu katowałam i dalej katuje sama siebie ,obwiniam sie za wszystko a
jak już sie zakocham i to nieszczęśliwie to wolałabym zwijac sie z
najgroszego bólu fizycznego zamiast żyć z tym co czuje .Zawsze
wrązliwa ,naiwna i wierząca i dobroć tego świata .Czy ktoś miedzy innymi tez
ma problem z tą nadwrażliwościa która zniszczyła mu życie ???????