Dodaj do ulubionych

Ciągle sie boje....

22.08.06, 17:35
Witajcie!!!!!
Mam od jakiegoś czasu ogromny problem i nie wiem od czego zacząć......od
kilku lat obserwuje u siebie nawracające stany niepokoju,stresu..myslałam ze
mam depresję -ale z tego co wiem depresja odznacza sie brakiem checi do życia
a ja bardzo chce życ...tylko co jakiś czas mam kolejna fobie....boje sie
wszystkiego co zwiazane jest ze smiercią i szybszym zakonczeniem
życia..panicznie bałam sie ptasiej grypy kiedy ta "przelatywała" nad Polską
miałam już w głowie najczarniejszy scenariusz- globalną epidemię,kilka
tygodni temu tak po prostu ubzdurałam sobie że mam hiv-a,nie miałam żadnych
racjonalnych powodów żeby tak mysleć,ale po prostu źle sie czułam fizycznie i
w tym upatrywałam przyczyne...nakrecałam sie przez tydzień, nie mogłam jesć,
chudłam w oczach , non stop siedziałam w internecie i dopatrywałam sie u
siebie wszelkich objawów tej choroby....przez zaledwie tydzień doprowadziłam
sie do takiego stanu że szkoda gadać...zrobiłam test, wszystko jest ok- w
ciagu kilku sekund poczułam sie jak w niebie i wszystko było ok...do
czasu....kilka dni temu zaczełam czytać jakis artykuł o katastrofach..i tak
doszłam do tematu końca swiata i przepowiedni związanej z rokiem
2012...ciągle o tym myslę.....nie umiem przestać, wykańczam siebie i swoją
rodzinę...nie wiem jak długo to potrwa....a co jesli nawet mi przejdzie,
znowu znajdę sobie jakąs inna schizę...nie umiem z tym żyć ,nie potrafię,a
tak bardzo pragnę tego zycia, szczesliwego zycia ,mam wspaniałą
rodzine ,teoretycznie jestem szczesliwa ,no własnie ale...nie daje sobie z
tym rady a nie umiem , wstydze sie szukac pomocy...wszyscy znają mnie jako
kogos kto wiecznie sie usmiecha i gdy próbuje ,zaczynam z nimi rozmawiac o
swoich problemach to ludzie obracają to w żart, nie traktują mnie powaznie,a
mi jest dalej głupio drażyć ten temat,więc każda próba kończy sie niczym....
Może wielu z Was to wydaje sie smieszne,ale ten strach , ten paniczny wręcz
lęk sprawia że naprawde cięzko jest żyć. Przy tym wszystkim stałam
sie "dzikusem" jak mówi mój mąż,boje sie podróżować,żadko spotykam sie z
ludzmi, jestem napewno mocno przewrażliwioną matką....a mimo to chce
normalnie żyć i chce wiedzieć co mi jest ...pomóżcie
amelia
Obserwuj wątek
    • ida37 Re: Ciągle sie boje.... 22.08.06, 18:03
      proponuję wizytę u lekarza, lepiej podleczyć się wcześniej, zanim to nie
      przejdzie w gorszy stan...może to nerwica lękowa
      • ida37 Re: Ciągle sie boje.... 22.08.06, 18:08
        znasz powód Twojego samopoczucia?
        • amelia4 Re: Ciągle sie boje.... 22.08.06, 18:34
          Witaj!!!!!
          Sytuacje które opisałam dzieją sie bez wiekszego powodu, zupełnie nie
          spodziewanie ,czasem wystarczy jakis artykuł w gazecie który przeczytam o
          jakiejś np. nowej chorobie i już zaczynam sie nakręcać.Bywają dni i czasem
          nawet tygodnie kiedy jest ok,ale potem niespodziewanie wpdam w jakies
          paranoje ...wszystkie docelowo kreca sie przy temacie smierci.Przepłakałam cały
          dzień, nie chce mi sie jeść,pić,robie większosc czynnosci mechanicznie bo
          musze.....i licze na to że przejdzie mi nie długo ..ale chciałabym jakoś sobie
          pomóc bo wiem że tak nie mozna żyć.
          amelia
          • lucyna_n Re: Ciągle sie boje.... 22.08.06, 18:44
            To są stany lękowe, ktore próbujesz przyłatać do czegoś w miarę racjonalnego, choroba, możliwość
            wypadku, katastrofy, a prawda może być taka że po prostu odczuwasz lęk i ponieważ nie wiesz co go
            konkretnie powoduje "szukasz" przyczyny poza sobą. Moim zdaniem powinnaś porozmawiać o tej
            "nadwrażliwości" z psychiatrą bo możliwe że to ma związek z jakąś raczkującą depresją czy nerwicą.
          • ida37 Re: Ciągle sie boje.... 22.08.06, 18:44
            samo nie przejdzie...ha,ha ja też miałam kiedyś podobną schizę do Twojej - też
            zrobiłam test na Hiv! Myśli o śmierci i chorobach mam także! Będąc w podobnym
            stanie do Twojego nie byłam świadoma, że to już problemy ze zdrowiem, nie
            miałam nawet możliwości zapytania, bo nie znałam tego forum...po kilku
            miesiącach nieświadomości trafiłam do lekarza i okazało się, że miałam nawet
            stan depresyjny. Nie ignoruj tego, zanim lęk odbierze Ci chęci do działania i
            normalnego myślenia. Do lekarza. Proszę o relację z wizyty:-)
            Pozdrowionka!
            • amelia4 Re: Ciągle sie boje.... 22.08.06, 21:33
              chciałam iśc do lekarza, kiedyś na wizycie u mojego lekarza pierwszego
              kontaktu ,zresztą bardzo sympatycznej Pani doktor , powiedziałam że bardzo sie
              boje ptasiej grypy i wręcz panicznie boje sie tego tematu,a ona sie usmiechnęła
              i stwierdziła że nie mam sie co bac i że w przypadku pandemii i tak lekarze
              umra jako pierwsi.....chcę sobie pomóc,ale nie wiem gdzie isc i jak zacząć, co
              powiedziec- prosze mi pomóc bo panicznie boje sie końca swiata?? cały dzień
              spędziłam przed laptopem czytając wszelkie przepowiednie dotyczace tego tematu
              i jestem w totalnym dołku psychicznym, koniec swiata to nie hiv którego można
              wykluczyc jednym badaniem:-(((( ,czy ktoś tez sie tego boi:((?
              amelia
              • ida37 Re: Ciągle sie boje.... 22.08.06, 23:17
                idź do psychiatry i opowiedz o tym wszystkim, albo wklej to worda, to co
                napisałaś, wydrukuj i daj do przeczytania lekarzowi:-)
                Jeśli tak bardzo obawiasz się tej wizyty, to na początek odstaw laptopa i idź z
                dzieckiem na spacer. Może poczujesz się lepiej, jak przestaniesz czytać?
                Pracujesz gdzieś? Przestań się nakręcać i zajmij się czymś innym, np. kupuj
                ciuchy na allegro ;-), jeśli już tak lubisz tego laptopa, to wykorzystaj go do
                babskich zakupów :-)Może to jakieś natręctwo z tym kompem i wyszukiwaniem
                horrorów w necie....hm, hm
                • a.niech.to Re: Ciągle sie boje.... 23.08.06, 08:03
                  ida37 napisała:

                  > idź do psychiatry i opowiedz o tym wszystkim, albo wklej to worda, to co
                  > napisałaś, wydrukuj i daj do przeczytania lekarzowi:-)
                  hi hi hi hi!
                  > Może to jakieś natręctwo z tym kompem i wyszukiwaniem
                  > horrorów w necie.
                  To mi wygląda na nałóg.
              • ollaboga77 Re: Ciągle sie boje.... 23.08.06, 00:19
                Amelia powiem Ci tylko tyle, że śmierć nie boli ... taka naturalna śmierc nie
                boli... a tam jest tylko ukojenie....


                Więc zajmij się życiem. Badz z ludzmi, idz gdzieś może komuś pomóź, może jakas
                praca dorywcza. Lepsze to niż czytanie o śmierci i chorobach.

                Albo naucz się tworzyc strony www. No to co lubisz...


                Ja też się boję, ale tego, że przeżyje życie sama. A miałam wspaniałą osobę, z
                którą pewnie byłabym całe życie. Choć śmierci się nie boję wogóle.
              • a.niech.to Re: Ciągle sie boje.... 23.08.06, 08:01
                Jak już nie można nic zrobić, można się już nie przejmować.
                • amelia4 Re: Ciągle sie boje.... 24.08.06, 09:38
                  Na pewno jestem uzależniona od kompa,to fakt...ale moja praca związana jest z
                  koputerem i ciągłym przebywaniem w sieci więc siłą rzeczy przy każdej okazji
                  wyszukuje sobie nowe straszne rzeczy na interesujacy mnie temat..to jest
                  silniejsze odemnie...a przy tym odechciewa mi sie pracować i moja wydolnosć w
                  tym kierunku zdecydowanie sie zmniejsza...nie umiem sie nie
                  przejmowac..przejmuje sie cała moja psychika i całe moje ciało-
                  fizycznie...uwierzcie mi -staram sie nie myśleć,naprawde się staram...ale nie
                  na wiele sie to zdaje...kiedyś w tvn,kilka dobrych lat temu oglądałam program o
                  ludziach z różnymi lękami, i tam była młoda kobieta która bała sie smierci-
                  wtedy oglądajac ten program strasznie mi jej było szkoda,ale nie rozumiałam jej
                  problemu,teraz juz rozumiem i to jest straszne...
                  • mskaiq Re: Ciągle sie boje.... 25.08.06, 05:50
                    To nie jest silniejsze od Ciebie. Mozesz nie wyszukiwac nowych strasznych
                    rzeczy, jesli znajdziesz przypadkowo mozesz to ominac.
                    Takie wybory sa na kazdym kroku. Ktos kto kocha kawe czy herbate czasem musi
                    podjac decyzje ze nie bedzie pil ze wzgledu na zdrowie. To jest tak samo trudne
                    jak Twoj nalog wyszukiwania strasznych rzeczy na necie.
                    Mozesz to przelamac, to zalezy od Twojej woli, od tego jak bardzo chcesz sie
                    tego pozbyc. Bardzo pomoglyby Ci codzienne dlugie spacery, odbieraja wiele
                    stresu i emocji i wtedy latwiej przeprowadzic Swoja wole.
                    Kiedy przestaniesz wystawiac Siebie na te straszne rzeczy odczujesz wielka
                    ulge. Trudno jest zyc kiedy otaczamy sie czarnymi myslami i zlymi uczuciami.
                    Serdeczne pozdrowienia.
    • carlabruni Re: Ciągle sie boje.... 26.08.06, 18:24
      poprostu idx do psychologa. to jedyna rada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka