24.08.06, 13:52
Potrzebuje pomocy.Mam za niedlugo egaminy.Cierpie na fobie spoleczna i
depresje.Otoz wiem,ze jak nie zdam,to moge pozegnac sie ze studiami.Ale to
mnie nie motywuje ani troche.Moge siedziec calymi dniami i gapic sie w
ksiazki ,i nic.To dobija mnie jeszcze bardziej.A czas leci.Prosze napiszcie
jak sie motywujecie do dzialania.Wiem,ze to sprawa indywidualna,ale moze
zadziala na mnie cos od was.Dziekuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Motywacja 24.08.06, 14:20
      Strach nie motywuje, dlatego mozesz siedziec calymi dniami i gapic sie w
      ksiazki. Im wiecej bedziesz sie bala tym mniej zrobisz.
      Sprobuj inaczej, zamiast bac sie egzaminu i probowac sie tym motywowac mysl o
      tym ze to czego sie uczysz jest interesujace, ze mozesz dowiedziec sie wiele
      rzeczy ktore chcesz znac bo przeciesz studiujesz wybrany kierunek. Musisz byc
      pozytywna, nie mozesz patrzec na to co robisz jako katorge ktora musisz
      odrobic.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • euforyk Re: Motywacja 24.08.06, 22:48
      jako fobiak spoleczny, moge przypuszczac, ze problem polega na tym, ze ucieka
      sie od motywacji, ze wzgledu na lęki.

      egzaminy sa wyzwaniem, wyzwania wiaza sie ze stresem, stres jest czyms co
      motywuje do dzialania. sam stres nie jest zly, ludzie pozbawieni lekow o twardej
      psychice sa wrecz od niego uzaleznieni i ciagle poszukuja nowych bodzcow, to
      poprawia im humor. ale dla ludzi ktorzy maja blokady, fobie, stres nie przeklada
      sie na dzialanie, bo nie umieja realizowac dzialania ze wzgledu na fobie i wtedy
      energia zamiast isc na zewnatrz, powoduje ze czlowiek sie spala i stres go zabija.

      ze mnie fobia juz w duzym stopniu zeszla. ostatnio mam stresujace zdazenia i
      poczatkowo tez wywolywalo to u mnie dretwienie zoladka, ktorego juz dawno nie
      mialem i kurczenie sie w srodku, ale gdy zaczelem widziec rozwiazanie problemu,
      humor wrecz mi sie poprawial, byl lepszy nawet niz wtedy gdy calkowicie wolny
      bylem od stresujacych zdarzeń. ciekawe, ze kiedys kawa dzialala na mnie
      lękotworczo, a ostatnimi czasy poprawia mi humor. jesli wyeliminuje sie wiec
      lęki, te same bodzce moga dzialac przeciwnie.

      przedewszystkim zajmij sie swoja fobia i jakos od nowego roku, jesli nic z nia
      nie robisz zacznij ja leczyc. a na chwile dziesiejsza moze przestan myslec o
      tym, ze nie zdasz, we wrzesniu tak nie uwalaja, a jakby co sa warunki, poprawki,
      odrazu sie nie wylatuje ze studiow. po prostu sie ucz, a nie mysl co bedzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka