26.08.06, 23:22
Hej - witam wszystkich. Mój mąż ma depresję (od kwietnia???) - był na 3
wizytach u psychiatry -ostatnia 2 tyg temu ( prywatnie - lekarz polecony -
podobno dobry) Dostał Mianserin na noc i właśnie seroxat na dzień. W paru
wątkach czytałam o tym leku - napiszcie proszę po jakim czasie można
spodziewać się choć drobnej poprawy? Muszę przyznać , że niełatwo nam obojgu
przez to przechodzić. Dziękuję za odpowiedzi - pozdrawiam i życzę zdrowia Wam
i sobie też....Pola
Obserwuj wątek
    • euforyk Re: seroxat 26.08.06, 23:25
      juz nie bedziesz musiala mowic ze glowa cie boli
      • maliana Re: seroxat 26.08.06, 23:27
        ratunku.....
    • maliana Re: seroxat 26.08.06, 23:31
      ja na seroxacie kiedys "drgnęłam" mniej wiecej po poltora miesiaca. Chociaz
      generalna zasada jest taka, ze pierwsze działanie leku mozna odczuc juz po 3
      tygodniach, w niektórych przypadkach na ulotce jest napisane, ze nawet po
      tygodniu (np w przypadku mocloxilu, który teraz biorę). Pozdrawiam, i zyczę
      mężowi powodzenia, a Tobie cierpliwości :). Seroxat to dobry lek.
      • pola731 Re: seroxat 27.08.06, 12:45
        Co do tych bóli głowy - od jakiegoś czasu nie muszę się bronić - nie mam przed
        kim niestety.... Napiszcie , czy ja mogę Mu jakoś pomóc - niby rozmawiałam z
        lekarzem - byłam na wizycie za zgoda męża - ale pewnie wygląda to inaczej od
        strony osoby która cierpi na depresję. A jak samej się nie dać????????? Teraz
        mam wrażenie ,że wszystko co proponuję jest źle ; idziemy na spacer , działkę ,
        pograć w piłkę - źle ; do pracy - źle , bo stres , bo się boi; proponuję wyjazd
        na 3-4 dni - źle , bo nie mamy kasy - bo kto będzie pracował ; w piłkę z
        synami -nie , bo nie - dostał na 40 urodziny sznaucerka (ślicznego) żle bo
        trzeba z nim wychodzić - bo kosztuje - bo sika.... Czego nie zaproponuję - źle.
        Już samej mi z tym bardzo ciężko . Jak to wszystko ogarnąć i pomóc??
        • maliana Re: seroxat 27.08.06, 14:24
          Depresyjny nie ma siły na nic, i nie ma ochoty na nic. Pojawiają się czarne
          myśli dotyczące np. zdrowia, sytuacji materialnej etc. Na siłę nie powinno mu
          się organizowac czasu na zasadzie wymyślania zajęć, bo to go tylko wpędza w
          dół, a poza wszystkim-jest nieskuteczne. Depresyjny zazwyczaj ma ochotę
          wyłącznie leżeć i spać, albo bezczynnie gapić się w ścianę telewizor etc.
          Piszesz, ze maż leczy się od kwietnia-to relatywnie niedługo. Może
          dotychczasowe leki były źle dobrane, niech sobie pobędzie w tym stanie. Zajrzyj
          tu: serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51208,183213.html
          • pola731 Re: seroxat 27.08.06, 22:47
            czyli co , mam nic nie robić???
            Mam nie próbować go na nic namawiać? Staram się nie naciskać , nie widujemy sie
            ze znajomymi bo nie ma ochoty - nie sprząta bo po co , schudł ,nie bawi się z
            dziećmi . sama już nie wiem... W takiej sytuacji ma szanse na poprawę?
            • maliana Re: seroxat 28.08.06, 15:47
              oczywiscie, ze ma szanse na poprawę.. Nic na sile. Chemia mózgu musi wrocic do
              normy, jesli leki zaczną działać - sam będzie podejmował aktywności. To nie
              tak, ze masz nic nie robic, mozesz probowac proponowac jakies wspolne wyjscia
              spacery itd, ale wlasnie bez naciskania, bez "powinienes zazywac ruchu" bo to
              go tylko bardziej zdoluje i zniecheci....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka