Dodaj do ulubionych

bezsenosc,lęki,pomocy?

29.10.06, 14:05
Cierpie na bezsennosc,nie pomagaja leki nasenne,spie i tak 3,4 h na
dobe.jestem zmeczona,mam doła,totalnego,nie mam sily walczyc z tym.
klade sie spac i staram sie byc spokojna,ale jak pomysle o kolejnej takiej
nocy,to sama napedzam lęk.
Jak sobie z tym radzic.?
Wzielam zwolnienie lekarskie bo nie daje rady pracowac.
Tak bym chciala zasnąc normalnie na 7-8 h.

Obserwuj wątek
    • aidka Re: bezsenosc,lęki,pomocy? 29.10.06, 14:11
      mskaiq powiedział mi niedawno i miał rację
      że ja nie zasypiam, bo za duży lęk
      a lęk bierze się m.in. stąd, że boję się nocy i niespania
      zamknięte koło...
      wiem, że sama nie dam z tym rady...
      pozdr.
      a.
      • anusia1973 Re: bezsenosc,lęki,pomocy? 29.10.06, 17:30
        Prosze napisz jak sobie z tym radzisz?,jeśli w ogóle.
        • aidka Re: bezsenosc,lęki,pomocy? 29.10.06, 17:34
          nie radzę sobie
          zasypiam około 7 - 8 - mej rano
          w rezultacie przesypiam pół dnia, kiedy jest jasno i najmniej się boję
          od paru dni biorę przeciwlękowy afobam - ale wiem, że za małą dawkę
          przedwczorajszej nocy zasnęłam ok. 3.oo i to był sukces
          ale już wczoraj nie udało się tak łatwo, choć wzięłam też estazolam na sen
          spałam dziś do 13.00 - więc też bez sensu
          i już jest tak bardzo ciemno - włącza mi się lęk przed cholerną nocą
          już rozpętują się myśli o moim beznadziejnym położeniu, skazaniu na smutek i
          samotność....
          pozdr.
          a.
        • kachaa17 Re: bezsenosc,lęki,pomocy? 30.10.06, 08:58
          bezsennosć i lęki to takze mój problem. Obecnie z zasypianiem jest lepiej.
          Natomiast budzę sienad ranem, 4 lub 5 i czasem nie mogę zasnąc a czasem mogę.
          Ostatnio mogę. Brałam leki przez 5 miesiecy. Doxepine. Bardzo mi pomogła na
          sen. Bardzo. Brałam, kładłam się i spałam. Dopiero wtedy zobaczyłam jak
          nienormalne moje życie było wcześniej. tzn. jak źle było z moim snem. teraz
          leków nie biorę. Czasem mi sie zdarzy ale rzadko. Wprawdzie nie wiem czy nie
          wrócę ale na razie staram sie radzić sobie bez. Cwicze trening autogeniczny
          przed snem - pomaga sie rozluźnic i czasem nawet mozna przy nim zasnac. w
          zasadzie to odkryłam, ze tu chodiz o właściwe nastawienie. Bo np. jak się
          obudze nad ranem i sie nie zdenerwuje to jakos mi sieuda zasnac. a jak
          sieobudzę i jestem wściekłą z tego powodu, a czesto tak bywa to wtedy miotam
          sie i nici ze spania. Tak samo jest wieczorem. Im bardziej sie napianam tym
          bardziej nie mogę zasnać. Jak sie kładę nie mysląc o tym to jest dobrze.
          Lęk przed nocą też mi sie pojawia. wtedy wychodzą rózen inne lęki. w nocy
          strasznie boje sie śmierci. jak przychodzi lek to staram sietłumaczyc sobie, ze
          to tylko lęk. I troche mnie to uspokaja. A tak w ogóle to chodzę na terapie co
          tobie tez radzę.
          • aidka Re: bezsenosc,lęki,pomocy? 30.10.06, 13:13
            kachaa,
            mas rację
            ja też wiem to od dawna :
            im bardziej chcesz snu, tym bardziej on nie przychodzi
            czyli, im bardziej się lękasz, że nie zaśniesz
            tym większe prawdopodobienstwo bezsennej nocy
            no, ale
            tak czy inaczej
            nie pomaga mi nic
            albo leki niewiele
            na razie przynajmniej
            pozdr.
            a.
          • anusia1973 Re: bezsenosc,lęki,pomocy? 30.10.06, 14:44
            Ja tez okropnie boje sie smierci i czasem to az mi sie gorąco robi,wyobrazam
            sobie ze mam raka itp. ,choc mam tylko torbiele ,mam tego dosc,
            musze zaczac chodzic na terapie,nie bylam u psychologa od paru lat.
            Bralam na sen doxepin, teraz imovane.,ale niewiele pomaga.
            Czekam na dzialanie effectinu er 75,dobrego antydepresyjnego leku.
    • lidie Re: bezsenosc,lęki,pomocy? 30.10.06, 11:12
      Niestety mam ten sam problem. Poczatkowo posilkowalam sie doraznie Stilnoxem
      lub Estazololamum - w miare uplywu czasu zaczelam przyjmowac coraz czesciej, a
      nawet codziennie. Teraz nawet jezeli wezme lek spie wylacznie 2-3 godziny -
      nastepny dzien to koszmar. Boje sie, ze sie uzaleznilam. Zaczelam przyjmowac
      lek antydepresyjny, ale to dopiero poczatek
      • anusia1973 Re: bezsenosc,lęki,pomocy? 30.10.06, 14:46
        Leki antydepresyjne to najlepsze wyjscie,wiem to po sobie.Trzeba tylko zaczekac
        na ich dzialanie,na razie pozostaje nam czekac ze bedzie lepiej.
    • annaberta Re: bezsenosc,lęki,pomocy? 30.10.06, 11:30
      dobrze by było spróbować najpierw rozeznać, zajmowałaś się czymś takim co poniżej?

      * Kult satanistyczny, zaprzedanie się Szatanowi poprzez zawarcie paktu.
      * Praktyki okultystyczne, magiczne, wróżbiarskie itp.
      * Uczęszczanie do niebezpiecznych miejsc i osób związanych z kultami,
      sektami, okultyzmem, wróżbiarstwem, spirytyzmem.
      * Uczestnictwo w sektach ezoterycznych, udział w seansach spirytystycznych,
      wywoływanie duchów.
      * Channeling, podróże astralne, inicjacja w praktyki jogistyczne dotyczące
      świadomości transcedentalnej, medytacje transcedentalne.
      * Paramedycyna, różne nienaukowe terapie "naturalne" bazujące na
      tajemniczych i nie zweryfikowanych przez naukę energiach.
      * Doświadczenia wyobcowujące z narkotykami, alkoholem i środkami odurzającymi.
      * Dobrowolne i długotrwałe pozostawanie w grzechu ciężkim.
      * Perwersja seksualna każdego rodzaju.
      * Nawiedzenie miejsc i osób na które wpływ wywiera zły duch.
      * Klątwa - Maleficium to zło wyrządzone przez magów za pomocą demona.

      • dywersanepid Re: bezsenosc,lęki,pomocy? 30.10.06, 11:40
        że strach ma wielkie oczy to prawda

        w roku 1488 ktos wymyślił ,że zyjemy pod faszywą datą
        okazało się ,że tak i "ztaeto szatana z pod ng naszych"
        z czwórki wyrwano "/"
        a z ósemek "c "
        i wróciła właściwa data 1133
        :)z

        prawda jest prosza niz mozna przypuszczać , no może nie całkiem na kształt cepa,
        ale krzyża może " i " tak

        strach oczy wielkie ma
        i będzie lepiej niz gorzej

        ale też świetlna przyszlość w rzeczywistości staje się bardziej marna


      • dolor Re: bezsenosc,lęki,pomocy? 30.10.06, 11:48
        "Tegoż czasu kmieć niejakiej wsi Wisentalu, gdy bardzo ciężkimi boleściami i
        morzeniem przez czary był złożony. [...] Powiedział abowiem: Iż na każdą
        Niedzielę zwykł był soli święconej pożywać, i wodą się kropić. Czego iż dnia
        jednego, gdy był na wesele zaproszony, zaniechał, tegoż dnia uczarowany był."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka