Dodaj do ulubionych

wieczny smutek

03.12.06, 20:11
Cześć,
Mam 15 lat, wiek gdzie zaczyna się imprezować, ma się pełno znajomych i jest
się ogólnie szczęśliwym. Nie imprezuje, nie mam pełno znajomych, szczęśliwa
jestem czasami lecz przez większość czasu niestety jest wręcz przeciwnie.
Praktycznie cały czas mam ściśnięty żołądek (wiecie o jakim uczuciu mówię?),
czuję jakbym miała jakiś kamień. Jestem pesymistką (tak trudno jest żyć będąc
pesymistą.. ale Wy chyba o tym też wiecie..). To nie jest tak, że mam mało
znajomych z własnego wyboru. Nie jestem może duszą towarzystwa, ale jeszcze
kilka lat temu miałam sporo kolegów i przyjaciół, po prostu czułam się
lubiana. Teraz nic takiego nie mogę powiedzieć. Nie czuję się lubiana. Widzę
że ludzie po prostu odwracają się ode mnie, i starzy znajomi i ci nowi
(którzy jak tylko zorientują się jaki mam charakter, po prostu znikają) a ja
nie wiem czemu. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że ludzi potrzebuję jak
tlenu. Mam chłopaka ale widzę że męczą Go moje wahania nastroju.
Myślicie sobie pewnie że ‘gó..ara’.. Może. Lecz Ci znajomi, z którymi
jeszcze od czasu do czasu rozmawiam zwracają mi uwagę na to, że
jestem ‘sztywna’. Faktycznie ciągle jestem spięta, tak zostałam wychowana i
naprawdę możecie mi uwierzyć że nienawidzę tej cechy i tego że matka mnie tak
pilnuje, przeciwstawiam się tym jej zachowaniom w domu, ale na zewnątrz, przy
innych ludziach sama się tak zachowuję. Dodatkowo jestem przewrażliwiona,
wszystko bardzo przyjmuję do siebie, bardzo osobiście przeżywam każde słowo
skierowane w moją stronę. Takie połączenie daje mi ostatnio wieczny smutek..
Kocham mojego chłopaka i jestem z Nim szczęśliwa ale z drugiej strony, pewnie
przez moje kompleksy, jestem strasznie zazdrosna..
Te wszystkie i jeszcze inne smutne rzeczy mogłabym długo wymieniać.. Może
faktycznie coś w tym jest – kto chciałby kolegować się z takim wiecznym
ponurakiem jak ja?
Zastanawiam się, czy nie pójść do psychiatry. Trochę stresu będzie mnie
pewnie kosztowało powiedzenie o tym matce.. Ale czytałam tu Wasze wypowiedzi
na temat tego dobrego wpływu rozmowy z psychiatrą, no i o cudownym działaniu
leków antydepresyjnych. Zwróciłam uwagę zwłaszcza na jedną wypowiedź, że po
lekach człowiek nie przejmuje się tak wszystkim. Marzę o tym, żeby być
wyluzowaną, mieć pełno znajomych i mniej smutków.. Ale przecież charakteru
się nie zmieni. Zostałam wychowana na taką osobę która odpycha ludzi i nie
wiem czy cokolwiek może to zmienić.. Moglibyście mi coś doradzić?
Obserwuj wątek
    • dywersanepid Re: wieczny smutek 03.12.06, 20:36
      jak wsadzisz ten tekst do realspikera znajdziesz się razem z nim pod prądem
      wewnątrz własnego playera
      nie wszystkim sie to podoba - miego spaceru
      • wolny_forum Re: wieczny smutek 03.12.06, 21:41
        dywersanepid napisała:

        > jak wsadzisz ten tekst do realspikera znajdziesz się razem z nim pod prądem
        > wewnątrz własnego playera
        > nie wszystkim sie to podoba - miego spaceru

        podoba mi sie ten tekst.
    • bambomurzynzafryko Re: wieczny smutek 03.12.06, 21:20
      Droga Jakości!
      Może najpierw pójdź do psychologa. Osoby w tym wieku mają szansę na darmową
      konsultację z rozsądnymi osobami. Psychiatra - ho iatros tes psyches - to może
      za duży kaliber na twoje troski i rozterki. (Nie to żebym je bagatelizował, ale
      wydaje mi się,że można je rozwiązać bez farmakoterapii).
      Trudno mi sie w Twoją sytuację wczuć. Trochę Ci zazdroszczę, bo ja miałem
      młodość "w normie" - podłą i nierozumną. Może gdybym miał w sobie odrobinę
      sztywniactwa, oszczędziłbym sobie zmartwień - słowem, na dwoje babka wróżyła.
      Tak czy owak - pozdrawiam.
      • wolny_forum Re: wieczny smutek 03.12.06, 21:39
        Trudno mi sie w Twoją sytuację wczuć. Trochę Ci zazdroszczę, bo ja miałem
        > młodość "w normie" - podłą i nierozumną. Może gdybym miał w sobie odrobinę
        > sztywniactwa, oszczędziłbym sobie zmartwień - słowem, na dwoje babka wróżyła.

        ach och ech
    • wolny_forum Re: wieczny smutek 03.12.06, 21:35
      Ale czytałam tu Wasze wypowiedzi
      > na temat tego dobrego wpływu rozmowy z psychiatrą, no i o cudownym działaniu
      > leków antydepresyjnych.

      tylko ciekawe czemu tu sie ciagle wpisuja ci na ktorych cudownie leki podzialaly

      Zwróciłam uwagę zwłaszcza na jedną wypowiedź, że po
      > lekach człowiek nie przejmuje się tak wszystkim.

      tez lubie poczytac sneepera
    • mskaiq Re: wieczny smutek 04.12.06, 09:56
      Mysle ze ludzie odczuwaja Twoj strach, on sie objawia oziebloscia,
      obojetnoscia, unikaniem ludzi.
      To nie jest kwestia charakteru ze taka jestes. Mozesz sie usmiechnac i wtedy ta
      ozieblosc zniknie. Sprobuj byc aktywna, pozbedziesz sie w taki sposob wiele
      smutku.
      Musisz zapomiec o scisnietym zoladku, to strach i nerwy. Kiedy myslisz o
      scisnietym zoladku to wywolujesz strach a wtedy kazdy czlowiek jest trudny i
      dla siebie i dla innych.
      Masz chlopaka, idz z Nim potanczyc, zapomisz wtedy o smutku i beznadziejnosci,
      wroci radosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • tristezza Re: wieczny smutek 04.12.06, 10:20
      jakosckontrolowana napisała:

      Mam 15 lat, wiek gdzie zaczyna się imprezować, ma się pełno znajomych i jest
      > się ogólnie szczęśliwym.

      to jest calkowicie bledne zalozenie. zwlaszcza z ta ogolna szczesliwoscia,
      pelno znajomych tez mocno nie wszyscy maja. imprezowanie polega zas glownie na
      intensywnej konsumpcji alkoholu, wiele nie tracisz.

      masz chlopaka z ktorym jestes szczesliwa, uwazasz ze to malo? na pewno niejedna
      kolezanka Ci zazdrosci.
      jestes inteligentna dziewczyna, bardzo porzadnie piszesz, to tez sporo.
      jak jestes spieta, to zapisz sie na przyklad na joge.
      w duzych miastach sa tez rozne wyspecjalizowane instytucje pomagajace mlodziezy
      w trudnym okresie dojrzewania np. mlodziezowe osrodki pomocy psychologicznej,
      ale nie tylko. oferuja indywidualna terapie albo grupowa,czasem sa tez grupy w
      ktorych pracuje sie nad rozwojem osobowosci. sa bezplatne.
      daj sobie spokoj z psychiatra, najprawdopodobniej nie jestes chora. a juz
      kombinowanie, zeby sobie pomoc psychotropami jest calkiem bez sensu.
      w Twoim wieku leki psychotropowe podaje sie gdy sa po prostu niezbedne, a to
      nie jest na pewno Twoj przypadek.
      jesli mieszkasz w mniejszym miescie, to poszukaj moze psychologa.
      trzymaj sie!
    • euforyjka Re: wieczny smutek 04.12.06, 11:18
      ja w Twoim wieku byłam taka niesmiala, że o chłopaku mogłam tylko pomarzyć, a Ty
      masz i jeszcze narzekasz. sama sobie robisz jakieś problemy chyba.
      • lucyna_n Re: wieczny smutek 04.12.06, 11:30
        a ty się sama puknij w łeb ryjka.
      • ollaboga77 Re: wieczny smutek 04.12.06, 11:32
        a ja mialam chłopaka od 12 roku życia:))) fakt, że tylko głównie w wakacje i
        ferie:))

        a teraz z perspektywy myslę, że bardziej sobie mogłam przebierać jako
        nastolatka...

        • lucyna_n Re: wieczny smutek 04.12.06, 11:55
          w przyrodzie musi być zachowana równowaga.
          • aurelia_aurita Re: wieczny smutek 04.12.06, 17:30
            > w przyrodzie musi być zachowana równowaga.

            to oznacza, że na starość pewnie będę miała cały legion (czy też zastęp) adoratorów ;-)
            • ollaboga77 Re: wieczny smutek 04.12.06, 17:33
              na starośc to będziesz miała całe zastępy aniołow w modlitewniku.... czego Ci
              nie zycze... lepiej już bawić wnusie

              • aurelia_aurita Re: wieczny smutek 04.12.06, 17:54
                wnusie wykluczone.
                idąc po nitce... - dzieci wykluczone. (już wolę Anioły :)
                a Miłość - najlepiej platoniczna.
                amen.
                • lucyna_n Re: wieczny smutek 04.12.06, 17:56
                  platoniczna miłość jest piękna.
                  • insana Re: wieczny smutek 04.12.06, 18:23
                    lucyna_n napisała:

                    > platoniczna miłość jest piękna.

                    ale chyba tylko piękna
                  • anatemka Re: wieczny smutek 04.12.06, 18:27
                    no nie wiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka