Dodaj do ulubionych

natręctwo_myśli samobójcze

08.12.06, 15:28
Ponownie witam
zaglądam tu codziennie i prawie uzależniłam się od waszych postów.
pewnie temat myśli samobójczych pojawiał się wielkokrotnie, ale chciałabym
napomknąć raz jeszcze o nim.

Mam wręcz natręctwo związane z samobójstwem. Taka myśl pojawia się (tylko
prośze, nie smiejcie sie !) nawet jak mi coś banalnego nie wyjdzie - np
upuszczę kubek i pobiję, wyleję kawę na dywan nieostrożnie,przypalę coś na
patelni

pojawia mi się automatycznie taki ciąg myślowy: "boże jaka jestem niezdarna,
jestem nieudacznikiem, nic mi nigdy nie wychodzi, nigdy mi już nic nie
wyjdzie, zawsze będę taka, to nie zmieni się już, zabiję się, zabiję się tym
razem POSTANOWIONE"

i po paru minutach przechodzi
i tak w zasadzie w kółko przez cały dzień

czy ktoś z was miewa takie myśli permanentnie ? one mnie wykańczają totalnie:(

Pozdrawiam :(...
Obserwuj wątek
    • marwolo Re: natręctwo_myśli samobójcze 08.12.06, 15:30
      Jakiś czas temu taki jeden tu pisał o samobójstwach itp., jakiś faszysta jeśli
      się nie mylę:)
    • marwolo Re: natręctwo_myśli samobójcze 08.12.06, 15:31
      To to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=52804389&a=52804389
      Pzdr mocno:)
    • eizo1 Re: natręctwo_myśli samobójcze 08.12.06, 22:51
      wykańczają wykańczają
      • abasia471 Re: natręctwo_myśli samobójcze 08.12.06, 23:08
        Pewnie tak masz wszystkiego dość, że myśli samobójcze traktujesz jak rodzaj
        ucieczki, odreagowania, a nawet pocieszenia, że to co cię dotyczy tak boleśnie
        może się w ten sposób skonczyć. W najgorszym okresie też myślałam o
        samobójstwie, jako o ucieczce od bólu fizycznego i psychicznego. Zacznij się
        leczyć jeżeli jeszcze tego nie robisz, bo to jest potencjalnie bardzo
        niebezpieczne.
    • fuzzystone Re: natręctwo_myśli samobójcze 08.12.06, 23:23
      mam dokladnie tak samo. W momencie w ktorym cos mi nie wychodzi - natychmiastowa
      dol"jestem zerem, nieudacznikiem, chce umrzec, zabije sie.
      Po jakims czasie przechodzi.
    • mskaiq Re: natręctwo_myśli samobójcze 09.12.06, 06:05
      Kiedy pojawiaja sie takie mysli afirmuj przeciwnie. Powtarzaja caly czas nie
      zabije sie, mam prawo do bledu.
      Powtarzaj caly czas w trakcie ataku tych mysli.
      Jesli bedziesz to robila za kazdym razem kiedy te ataki sie pojawiaja to zaczna
      one slabnac i w koncu znikna zupelnie.
      Jesli nie bedziesz reagowala to ataki te beda coraz silniejsze i moga Cie
      sprowokowac do zrobienia glupstwa.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • babetschka Re: natręctwo_myśli samobójcze 11.12.06, 23:18
        czy zdażyło się komuś z was przejść paromiesięczną psychoterapię, a potem po
        paru latach lub może krócej, jeszcze raz zgłosić się na nią i przejść jako
        inny, już leczony, ale dalej emocjonalnie zwichrowany, człowiek ?

        własnie miotam się, by zadzwonic i umówić sie na spotkanie i znów zacząć
        uczęszczać na psychoterapię. Nie wyobrazam sobie łykania leków, wizyt u
        psychiatry sporadycznych, olejków eterycznych, jogi i mantry.
        Długo myślałam co dalej robić, jaką metodę wybrać, bo chcę siebie ratować. Mimo
        że z drugiej strony, paradoksalnie, nienawidzę siebie i
        najchętniej "rozsunęłabym suwak" na swoim ciele i uciekła.
        Tylko jedno ostatnie pytanie dudni mi w głowie: czy psychoterapię można
        powtarzać? czy jest sens uczęszczania po raz drugi, trzeci ?
        NIe mam pojęcia jak to działa, miotam się.
        Co robić ?

        • aurelia_aurita Re: natręctwo_myśli samobójcze 12.12.06, 00:03
          a nie myślałaś, żeby jednak połączyć psychoterapię z lekami? tak jest chyba najskuteczniej.
        • mskaiq Re: natręctwo_myśli samobójcze 12.12.06, 09:12
          Terapie mozesz powtarzac. Zwykle depresja wraca kiedy wracasz do starych
          bledow, do tego co wywolalo depresje w przeszlosci.
          Czasem nie popelniasz wiecej starych bledow ale pojawiaja sie nowe. depresja ma
          zawsze przyczyne. Usuniecie przyczyny bardzo pomaga.
          Napisalas ze nienawidzisz Siebie. Zwykle nienawisc do Siebie bierze sie
          nieustannej krytyki Siebie a takze braku umiejetnosci wybaczania Sobie bledow.
          Musisz nauczyc sie akceptowac Siebie, bez tego trudno bedzie Ci pozbyc sie
          depresji.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • babetschka Re: natręctwo_myśli samobójcze 12.12.06, 18:55
            Muszę nauczyć się akceptować siebie ?
            Przecież ja wiem, że muszę....tylko jak to osiągnąć ????
            Psychoterapia będzie chyba najlepszym rozwiązaniem. Leki otumaniają, usypiają
            świadomość. Są dobre dla ludzi, którzy kompletnie nie mogą funkcjonować z
            powodu silnych ataków paniki, lęku i różnych objawów psychosomatycznych. Ja
            chcę zmierzyć się w pełni świadomie z przyczyną moich natręctw i
            samobiczowania.
            Zastanawia mnie ten fenomenalny paradoks: nienawidzę siebie do szpiku kości a
            jednocześnie jak lwica o siebie walczę.
            • mskaiq Re: natręctwo_myśli samobójcze 12.12.06, 21:26
              Zaakceptowac Siebie tzn nie krytykowac Siebie, wybaczac Sobie, nie mozesz
              rowniez byc zla na Siebie. Musisz takze szanowac Siebie.
              Poobserwuj Swoje zachowanie w stosunku do Siebie. Najczesciej my sami jestesmy
              najwiekszymi wrogami siebie.
              Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka