Dodaj do ulubionych

Ciastko mojego dzieciństwa

19.01.07, 19:24
Kiedy miałem cztery lata, matka wracając z targu zawsze przynosiła mi
ciastko. Wychodziłem wtedy na podwórko przed domem i spokojnie brałem się do
jedzenia. Czasem schodziło mi na tym pół godziny, czasem zjedzenie jednego
ciastka trwało trzy kwadranse. Nadgryzałem maleńki kąseczek i patrzyłem w
niebo. Potem dotykałem nogą psa i odgryzałem kolejny kawałek. Było mi
przyjemnie być, było ze mna niebo, była ziemia, były zarośla bambusa,
kot,pies, kwiaty... Nie miałem jeszcze wielu trosk, nie myślałem o
przyszłości, nie wspominałem przeszłości z żalem... Wraz z ciastkiem, kotem,
psem, zaroślami bambusa byłem całkowicie zatopiony w chwili obecnej...

W dalszym ciągu jest możliwe spożywanie naszych posiłków tak powoli i z taka
radością, z jaką ja jadłem ciasteczko w dzieciństwie. Choc może się wam
wydawać, że zgubiliście już ciasteczko waszego dzieciństwa - zapewniam was,
że istnieje ono nadal w głębi waszego serca. Pozostało tam na zawsze i jeśli
zapragniecie - na pewno uda się wam je odszukać. Uważne jedzenie jest
szalenie ważną praktyką medytacyjną. Możemy jeść w taki sposób, który odrodzi
ciastko naszego dzieciństwa. Chwila obecna jest wypełniona szczęściem i
radością... Jeśli bedziecie uważni na pewno uda się wam to dostrzec.


...
fragment książki "Każdy krok niesie pokój" Thich Nhat Hanh
Obserwuj wątek
    • suchyxxx2 Re: Ciastko mojego dzieciństwa 19.01.07, 19:43
      ciastko jako dominanta kompozycyjna utworu o przeszłości i sielance;d
    • lucyna_n Re: Ciastko mojego dzieciństwa 19.01.07, 20:12
      znowu domokrążca nam się trafił
    • paskudny_ryjek Re: Ciastko mojego dzieciństwa 19.01.07, 20:13
      AMEN.
    • marwolo Re: Myślałem, że... 19.01.07, 20:33
      ...że to Twoje własne przemyślenia... ;)
    • aurelia_aurita Re: Ciastko mojego dzieciństwa 19.01.07, 22:48
      ale wiesz, depresyjnym raczej ciastka nie smakują. (a jak już smakują - to w nadmiarze).

      a w ogóle z kim ja dyskutuję - z autorem postu, z autorem książki - czy z oboma??
    • promocja_tys Re: Ciastko mojego dzieciństwa 20.01.07, 06:54
      vengooo napisał:

      > Uważne jedzenie jest
      > szalenie ważną praktyką medytacyjną. Możemy jeść w taki sposób, który odrodzi
      > ciastko naszego dzieciństwa. Chwila obecna jest wypełniona szczęściem i
      > radością... Jeśli bedziecie uważni na pewno uda się wam to dostrzec.

      Ja się zgadzam. I mi się tam podoba. Ale na tych twardych orzechach które jadam
      ostatnio (wersja soft w batonie, co prawda)- zęby już zjadłam. Tak widocznie
      musi byc kiedy ktos lubi orzechy.
      >
      >
      > ...
      > fragment książki "Każdy krok niesie pokój" Thich Nhat Hanh

      Cała książka taka? :)
      • promocja_tys Re: Ciastko mojego dzieciństwa 20.01.07, 06:55
        No i dziękuję.
    • dolor Re: Ciastko mojego dzieciństwa 20.01.07, 10:18
      >"Czasem schodziło mi na tym pół godziny, czasem zjedzenie jednego
      >ciastka trwało trzy kwadranse."

      A to depresyjnych oskarża się o lenistwo.
      • lucyna_n Re: Ciastko mojego dzieciństwa 20.01.07, 10:44
        no i gdzie te bambusowe zarośla,
        czy można to ewentualnie zastąpić betonową pustynią?
        pytam w imieniu przeciętnego depresyjnego w polsce, bo ja już na szczęście mam na co popatrrzeć. Fakt,
        bambusowych zarośli to nie mam, i psa też nie mam. Ale jak mam jadłowstręt to też jem kawalek czegoś
        przez 3 kwadranse.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka