Dodaj do ulubionych

zbliza sie nn

27.02.07, 12:02
Hej, macie tak, ze czujecie, ze "zblizają sie natrectwa"? mam na mysli osoby,
które mają remisję lub wzgledny spokój. ja np. wiem, kiedy czuje sie w 100%
ok i nic sie do mnie nie przyplącze, a czasem czuje sie slabsza i narazona na
natretne mysli. Dzieje sie tak glownie kiedy jestem dluższy czas sama w domu,
najpeirw zaczyna sie blizej nieokreslony lęk, a potem wiem, ze nie mam sily
walczyc z natrectwami kiedy przyjdą. I najgorsze jest to, ze wiem, ze bede
mogla walczyć przez chwile, jakos przetrzymac, ale jezeli taki stan sie
utrzyma dluzej w końcu pekne i wszystko zacznie sie od nowa. Powiem szczerze,
ze wpadam w panike, kiedy jestem w takim stanie "przed", bo boje sie, ze nie
dam rady i to mnie pomału paraliżuje. Z drugiej strony ciesze sie, ze mam
taką faze pośrednią (jeszcze umiem sobie radzić z natręctwami, ale juz nie
jest dobrze), bo moge szybko reagować i zwrocic sie o pomoc, np do psychologa
(w trybie pilnym ;) ) Tez tak macie?
Obserwuj wątek
    • alicja855 Re: zbliza sie nn 27.02.07, 16:33
      Witam Cię. Wiesz mam dokładnie to samo. Gdy tylko czuję się trochę gorzej tzn. senna, nic mi się nie chce moje natręctwa się nasilają. Wiesz wydaje mi się że może nie byłoby tak źle tylko że ja sama sobie pogarszam sprawę i tak samo jak Ty wpadam w panikę, że nie dam rady :( Teraz moim natręctwem no tak mi się wydaje są słowa: "wszystko jest bezsensu nawet to życie" są dni kiedy te słowa poprostu olewam. A niekiedy są dni kiedy myśłąc o tym poprostu dostaje paniki i pojawiają się lęki związane z przyszłością której się boje. Kurde jestem osobą która teraz naprawdę powinna mieć spokój tzn. mam ojca alkoholika który znęcał się nad nami psychiczne i fizycznie, ale już nie mieszka z nami tak bardzo się z tego cieszę ale ta cholerna nerwica nie daje mi na to szans aby żyć w spokoju. Mam chłopaka którego kocham, planujemy się zaręczyć ale jak pomyśle że walcze z tym dziadostwem poprostu wszystko mnie przeraża :(
      • bellio Re: zbliza sie nn 27.02.07, 16:55
        Alicja, a jesteś pewna, ze to nn? moze to raczej jakiś stan depresyjny? Taki
        lęk przed przyszłością, poczucie bezsensu... Cokolwiek to jest - trzymaj się i
        nie daj się złapać przygnębieniu! nawet najgorsze okresy w zyciu kiedyś mijają
        i potem jest lepiej!
        • alicja855 Re: zbliza sie nn 27.02.07, 22:16
          Wiesz chodzę do psychologa i w sumie on stwierdził że to nl i nn zresztą ja też tak czuję. Nawet wtedy gdy jest porządku pojawiają się te cholerne myśli "bezsens" ale je olewam. Gorzej jak mam kiepski dzień nerwowy, senny to te myśli się nasilają i powodują ogromne lęki. Wydaje mi się że jednak to nie depresja no bo wsumie przy nn też pojawaiją się stany depresyjne które trwają około 1-2dni. Wtedy czujesz się bezsilny, wszystko wydaje Ci się dziwne, masz lęki, a nawet czsem dosyć tego cholernego życia. U mnie wogóle samo słowo depresja wywołuje dzinwe uczucie-przerażenie(poprostu się jej boję) Istnieje fajne forum na którym ludzie z nl lub nn opisują swoje problemy i też mają takie myśli a nawet gorsze:(:( także myślę że ze mną nie jest aż tak źle.
          Pozdrawiam i odpowiedzi mile widziane.
          A pomimo tego nie poddaje się :)
      • ane1235 Re: zbliza sie nn 15.04.07, 12:19
        o ja mam tak samo. Też jak tylko jestem w gorszym nastroju, jak coś mnie
        zasmuci na 99% wiem że zaraz pojawią się natrętne myśli.
    • 108108atma Re: zbliza sie nn 26.03.07, 17:49
      cześć, twoim problemem jest to że z tym walczysz a tym samym jeszcze bardziej
      się do tego przyklejasz .przestań prubować na to w jakikolwiek sposób
      wpływać. pamiętaj ze niejesteś tymi myślami ,jeśli je zostawisz w spokoju i
      przestaniesz zwracać na nie uwagę ,one jak chmury rozwieją się. jeśli chcesz
      wiedzieć coś więcej przeczytaj moją wiadomość w wątku "techniki na kture
      wpadliście sami "napisaną przez 108108atma pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka