aidka
04.03.07, 18:21
gdy myślę i NIM, to wszystko we mnie wyje
wciąż...
ale
ON
mieszka ulicę dalej
lecz nie łazę przecież pod jego okna
ani na przystanek
gdy wraca z pracy...
ale
sama zmniejszyłam sobie
tę obłędną dawkę doxepiny
i na nieco mniejszej
jakoś funkcjonuję
i zapisałam się
do świetnej
choć "państwowej"
pani psychiatry
na 9-go
ale
byłam wszak u fryzjerki
u dentysty
zapisałam się na basen
na razie 2 razy w tygodniu
i jeszcze
w czerwcu /takie odległe terminy/
mam wizytę
u pewnego lekarza
bardzo ważną
ale
nawet podoba mi się
trochę
to
co dotąd napisałam
w ramach "powieściopisarstwa"
jakoś nie uznałam ostatnio
gdy to znów czytałam
iż to się nadaje tylko do kasacji...