Dodaj do ulubionych

on popelnil samobojstwo ...

15.03.07, 15:20
Jest to dla mnie ogromna tragedia. MOj dobry kolega, byly narzeczony,
powiesil sie ..Mial depresje, chodzil do lekarzy ktorzy przepisylali mu
lekarstwa. Mowil ze jest mu zle, ze sobie nie radzi ..
Abmitny, zdolny, inteligentny, ale chyba samotny, nie zrozumialy, czujacy sie
nie kochany ... duzo by pisac...
Moje pytanie jest to tych wszystkich, ktorzy choruja na depresje.
Czy on mogl planowac samobojstwo, czy byla to chwila, moment?

Mona
Obserwuj wątek
    • ollaboga77 Re: on popelnil samobojstwo ... 15.03.07, 15:24
      napewno myślał o samobójstwie więc i planował je ... a ile miał lat?

      możesz napisać jak sie powiesił gdzie itd. ?

      • mona1976 Re: on popelnil samobojstwo ... 15.03.07, 16:01
        Mial 33 lata, ale mysle ze chorowal od wielu dobrych lat. Przynajmniej od wielu
        lat zarzywal lekarstwa. Mial wzloty i upadki.
        Pojechal do swojego, rodzinnego domu i podczas nieobecnosci domownikow -
        powiesil sie!
        Nie moge w to uwierzyc, ze sie na to zdobyl, ze naprawde nie widzial ratunku
        dla siebie. Jakbys go znala z widzenie, nigdybys nie powiedziala, ze facet moze
        miec jakies problemy. Samodzielny, niezalezny, zajmowal wysoka pozycje w
        firmie, zawodowo osiagal prawie wszystko co chcial ,... a jednak .. nie
        wytrzymal ..
        czy to prawda, ze podczas wieszania sie czlowiek dlugo sie jeszcze meczy?
        Czy cierpi, czy jest swiadomy? Chcialbym sie o tym jak najwiecej dowiedziec.
        Mona
        • koala1212 Re: on popelnil samobojstwo ... 15.03.07, 16:11
          > czy to prawda, ze podczas wieszania sie czlowiek dlugo sie jeszcze meczy?
          > Czy cierpi, czy jest swiadomy? Chcialbym sie o tym jak najwiecej dowiedziec.

          Daj spokoj. Nie rzucaj jego historia po forach. I tak Ci nikt nie powie czy
          Twoj znajomy sie meczyl, tego sie nigdy nie dowiesz. Robisz z jego tragedii,
          swoja tregedie.
    • koala1212 Re: on popelnil samobojstwo ... 15.03.07, 16:04
      mogl planowac, mogl nie planowac - my tego nie wiemy. Jego choroba to przede
      wszystkim jego tragedia, Ty daj spokoj. Kazdy ma prawo podjac taka decyzje i
      powinnas ja uszanowac.
      • mona1976 Re: on popelnil samobojstwo ... 15.03.07, 16:07
        Moze masz racje .. ale jeszcze nie teraz .. zbyt to wszystko jest swierze i
        staram sie zrozumiec, choc mysle, ze nie zrozumiem. Byl mi zawsze bliski, czy
        moglam cos zrobic, zeby temu zapobiec? czy mial zal, ze mu nikt nie pomogl? nie
        potrafil?
        • koala1212 Re: on popelnil samobojstwo ... 15.03.07, 16:15
          czy
          > moglam cos zrobic, zeby temu zapobiec? czy mial zal, ze mu nikt nie pomogl?
          nie
          >
          > potrafil?

          Nie moglas temu zapobiec. Myslisz, ze skoro przez 15 lat lekarze, terapeuci,
          rodzina nie mogli mu pomoc, to Ty to moglas zrobic? Nie mialas na to zadnych
          szans.
        • ollaboga77 Re: on popelnil samobojstwo ... 15.03.07, 16:26
          mona1976 napisała:

          > Moze masz racje .. ale jeszcze nie teraz .. zbyt to wszystko jest swierze i
          > staram sie zrozumiec, choc mysle, ze nie zrozumiem. Byl mi zawsze bliski, czy
          > moglam cos zrobic, zeby temu zapobiec? czy mial zal, ze mu nikt nie pomogl?
          nie
          >
          > potrafil?

          Myślę, ze ktoś kto sie wiedza długo się nie męczy... to jest chwila... ot brak
          powietrza i odchodzi..

          Teraz widzisz jak bardzo trzeba z ludzmi być... mało kto umie słuchać, choć
          tyle ludzi ma zawsze od groma do powiedzenia... tylko po co to ? słowa zwykle
          są czcze a to co najważniejsze i prawdziwe jest niewidoczne!

          Dbaj o innych i zwracaj uwagę na nich... chyba tylko taka naukę ztego mozesz
          wyciągnąc... bo być moze sama mogłaś mu pomóc ale nie widziałaś, że jest ŹLE ..
          • cassis Re: on popelnil samobojstwo ... 16.03.07, 11:23
            nie brak powietrza tylko przerwanie rdzenia kręgowego....
            • anatemka Re: on popelnil samobojstwo ... 17.03.07, 15:20
              a jesli brak powietrza to nie jest to chwila. Nie każdy ma szczęście przerwac
              od razu rdzeń kregowy.
              • sajder86 Re: on popelnil samobojstwo ... 18.03.07, 21:03
                00:44:39:Gallagher, zmień butlę z tlenem.
                00:44:42:Mam niecałą minutę.
                00:44:46:Co mnie czeka?
                00:44:49:Niedotlenienie.
                00:44:52:Zawroty głowy,|mrowienie skóry...
                00:44:56:zawężenie pola widzenia.
                00:44:58:Potem konwulsje...
                00:45:00:kwasica...
                00:45:03:Będzie bolało?
                00:45:07:Tak.
                00:45:11:Tak sobie myślę...
                00:45:15:że się przejdę.
    • mona1976 Re: on popelnil samobojstwo ... 15.03.07, 16:36
      DZIEKUJE WAM WSZYSTKIM ZA WYPOWIEDZI...

      MONA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka