Dodaj do ulubionych

Jestem taka samotna :-(

09.05.07, 01:13
Nie mam siły już dalej żyć.Mam już 35 lat.Czuję się jak bym miała 90.Nie mam
żadnego celu w życiu.Nie umiem go znaleźć.Czuję,że przegrałam życie.Zamiast
założyć rodzinę i urodzić dzieci(mogłyby już mieć po naście lat!) ja robiłam
karierę.Nie zrobiłam jej i zostałam sama,z niczym.Cierpiałam na depresję
kilka lat temu.Czuję,że wraca.Boję się spotykać z ludźmi.Boję się wychodzić z
domu.Nie cierpię tego robić.Nie spotykam się też z rodziną,nawet
najbliższą.Nie potrafię spojrzeć im w oczy.Boję się,że wyczytają z nich,że
coś mi jest..Boję się ich pytań w stylu:Czy nadal jesteś sama?To ty stara
panna jesteś.I możesz tak żyć?Nie zniosłabym tego.Nie mam żadnych
przyjaciół.Kto chciałby się przyjaźnić z kimś kto jest nieszczęśliwy.Wstydze
się tego,że jestem w takim stanie.Czuję że życie mi umyka.Boję się,że to się
nie skończy.Tak bardzo boję się żyć.Jedynym pocieszeniem jest dla mnie to,że
nie żyjemy wiecznie.
To mnie trzyma przy życiu..

Liczę ,że mnie zbluzgacie.Ale musiałam się wypłakać.Przynajmniej jak nie
bezpośrednio do człowieka to do tego pudła,które mam przed sobą.Szkoda,że ono
nie może mnie przytulić.Choć przez chwilę.
Obserwuj wątek
    • mbwj88 Re: Jestem taka samotna :-( 09.05.07, 07:16
      w wieku 35 lat to jeszcze można dużo zrobic , zresztą w każdym wieku
      spójrz dodokoła ludzie traca prace której poświęcali czas i życie, rozwodza się
      po 20 latach małżeństwa
      Nic nie jest pewne dlatego ważne jest co jest dzisiaj
      Można znaleźć radość w małych rzeczach
      Rozejrzyj się i zobaczysz, że pani w sklepie się do ciebie uśmiecha
      ja teź się do ciebie uśmiecham :))



    • rwan2 Re: Jestem taka samotna :-( 09.05.07, 10:33
      Trzymaj się, jesteś jeszcze młoda i wiele dobrego możesz zrobić w życiu, i dla siebie, i dla innych.

      Ja mam 26 lat i też się czasem czuję się, jakbym był stary, a jednocześnie miał życiowe osiągnięcia co najwyżej nastolatka. Myślę wtedy o śmierci i samotności, i o tym jak nie mam siły i nic mnie nie cieszy. Jak miałem 21 lat, też mnie raz dopadło coś podobnego, i też byłem wtedy samotny, i ciężko to przechodziłem. Wiek nie ma nic do tego.

      Wiesz, co wszyscy mi radzą? Zrobić coś, zapisać się na jakiś kurs. Na przykład irlandzkich tańców ludowych. Czemu nie? Samotność, izolacja potrafi strasznie zdołować, trzeba zacząć coś robić, od najmniejszych kroków. Zmusić się do jakiejś aktywności i do pozytywnego myślenia. Niełatwo, ale warto!

      Nie myśl o tym, czego nie masz, myśl o tym co masz i co będziesz mieć, bo tego chcesz. Ludzie, którzy mają dzieci, też bywają nieszczęśliwi, też miewają depresje! A już na pewno lepiej być samemu, niż w złym związku.

      Nie widzisz celu w życiu? Niech Twoim pierwszym celem będzie uśmiechnąć się. Do siebie. Zaakceptować siebie. To nie Twoja wina, że jesteś przygnębiona, różnie się życie układa! Jeśli to Ci się uda, obierz następny cel - na przykład podobny do mojego - znaleźć jakiś kurs tańca i dowiedzieć się, jak mogę się zapisać. :D Nie musisz szukać wielkich celów od razu, nie musisz wybiegać myślami poza dzisiejszy dzień, małymi krokami odnajdziesz znów radość życia.

      I choć wiem, że przytulenie wirtualne to nie to samo co prawdziwe, to przyjmij proszę uściski ode mnie! :)

      (((((chericherilady)))))
      • nielegalne_przesluchanie Re: Stay, i want to stay a little longer... 09.05.07, 13:07
        a on wcale się mną nie interesował

        wcale o mnie nie dbał,
        jakbyś była mężatką,a on marynarzem...

        ten dialog dlatego,bo facet zaczął zachowywać się ,niczym Izraelski ekstremista
        - jego umysł to świątynia, i będzie karał śmiercią lekarzy i rodzinę,że przemocą
        ją bezczeszczono,czyli wybijał pogan w pień

        poganie to według niego normalsi którzy celowo ogłupialiby go prochami,
        więc wysyła ankiety i robi czarną listę do egzekucji
        a czy okaże miłosierdzie to póżniej zobaczy,
        gdy dojdzie do konfrontacji

        on to otwarcie przyznaje
        - nie bede z niego miała nic
        do czasu aż, on sam się nie odbuduje
        jego umysł to świętośc, będzie go odbudowywał,a każdy kto go bezcześcił
        zasługuje na smierć...

        nie wiem czy z nim nie zerwę
    • mskaiq Re: Jestem taka samotna :-( 09.05.07, 14:48
      Masz tylko 35 lat, niczego nie przegralas, wszystko mozesz odwrocic. Juz wiesz
      ze kariera nie przynosi szczescia.
      Potrzebujesz, ciepla i milosci. To bardzo normalne i musisz zaczac szukac
      milosci wokol siebie. Zeby sie to moglo wydarzyc musisz zaczac wychodzic z
      domu. Musisz dac sobie szanse aby spotkac druga osobe.
      Wiem ze trudno jest sie przelamac, ze czasem obezwladnia nas niechec ale trzeba
      to pokonac. Z czasem to przelamywamie sie bedzie coraz latwiejsze.
      Jesli chodzi o przyjazn to przyjaznie sie z wieloma osobami ktore sa
      nieszczesliwe, wcale mi to nie przeszkadza. Zwykle przekazuje im radosc, smiech
      i wiare ze wszystko bedzie dobrze.
      Nie boj sie zyc, poradzisz Sobie z zyciem. Staraj sie w zyciu rozwiazywac
      wszystkie problemy i wybaczaj Sobie jesli cos Ci nie wyjdzie. Pamietaj ze jesli
      cos sie nie udaje to dlatego ze popelnilismy gdzies blad i ze trzeba sie pozbyc
      tego bledu. Nierozwiazane problemy przynosza doly, dlatego pozbywaj sie
      wszystkiego co mogloby Cie zdolowac.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • paulinka29044 Re: Jestem taka samotna :-( 09.05.07, 15:02
      Pomyśl że ludzię mają jeszcze gorzej!!!!
      Proponuję ci abyś jak najszybciej zgłosiła się do lekarza, jeśli to depresja to
      szkoda tracić czasu.Będzie dobrze
      • nielegalne_przesluchanie Re: Jestem taka samotna :-( 09.05.07, 15:05
        paulinka29044 napisała:

        > Pomyśl że ludzię mają jeszcze gorzej!!


        za tę głupią formułę należy wyrzucać z forum
        • nielegalne_przesluchanie Re: Jestem taka samotna :-( 09.05.07, 15:09
          mysle o ludziach którzy mają lepiej niż ja, i dzlaczego mają lepiej, i czy im to
          potzrebne

          otóż Tatuś kupił sobie kiedys drugi samochód i miał dwa samochody
          przecież nie będzie jeżdził równocześnie dwoma samochodami...
          • ryfko Re: Jestem taka samotna :-( 09.05.07, 15:35
            otóż Tatuś kupił sobie kiedys drugi samochód i miał dwa samochody
            > przecież nie będzie jeżdził równocześnie dwoma samochodami...

            ty tez nie zalozysz jednoczesnie na siebie dwoch pary majtek, wiec szafka na
            majtki ci chyba niepotrzebna?
            • nielegalne_przesluchanie Re: Jestem taka samotna :-( 09.05.07, 16:57
              swietna filozofia stosowana
              Jessica Blond ogldajaca równoczesnie 20 tlewizorów

              ..bomba !!
      • ryfko Re: Jestem taka samotna :-( 09.05.07, 15:32
        paulinka29044 napisała:

        > Pomyśl że ludzię mają jeszcze gorzej!!!!

        pewnie mają, ale co z tej wiedzy mialoby wynikać dla poprawy humoru?

        o to mialoby chodzic zeby zalapac sie jak na najwyzsza pozycje w rankingu
        dobrodziejstw zyciowych jakie sie otrzymalo?

        przecież tu nie o wiedze chodzi tylko o uczucia.
    • foczka72 Re: Jestem taka samotna :-( 10.05.07, 15:58
      Zastanawiam się jak mam zacząć... wiesz mamy wiele wspólnego ze sobą. Też mam
      35 lat jestem sama nie założyłam swojej rodziny ale to nie z powodu robienia
      kariery, po prostu nie spotkałam tego jedynego. Czasami wątpię że go
      kiedykolwiek spotkam. Też cierpiałam z powodu depresji i czuję że to wraca do
      mnie znowu. Nie mam celu, nie mam dla kogo żyć, ale staram się te upiorne myśli
      od siebie odrzucać. Wiem że nie zawsze się tak da,wiem o tym doskonale bo sama
      przez to przechodzę, ale staram sie myśleć pozytywnie. Dobrze że mam kilka osób
      z którymi mogę pogadać o problemach które mnie dręczą to pomaga uwierz mi.
      Jakiś czas temu byłam załamana totalnie i napisałam na forum taki błagalny list
      o pomoc. Odezwał się do mnie ktoś kto chciał ze mną rozmawiać o tym. Rozmowy te
      są dla mnie balsamem na moją cierpiącą duszę.
      Więc napiszę Ci tak jak on kiedyś do mnie "kliknij do mnie jak masz ochotę"
      Mogę nie od razu odpowiedzieć bo mam utrudniony dostęp do netu, ale na pewno
      odpiszę. Trzymaj się ciepło i uśmiechnij się będzie lepiej zobaczysz.
    • smoothna Re: Jestem taka samotna :-( 11.05.07, 16:33
      Jak bardzo bliskie mi sa Twoje przezycia, Chericherilady...
      Skad piszesz?
      • chericherilady Re: Jestem taka samotna :-( 11.05.07, 19:03
        Jestem ze Śląska.Dziękuję wszystkim za pocieszenia.Pisałam pierwszą wiadomość
        jak naprawdę byłam w złym stanie.Teraz jest troszkę lepiej.Naprawdę nieznani
        wirtualni ludzie potrafią pocieszyć i coś poradzić.Często idę za radami innych
        osób,które sobie poradziły już lub wiedzą co robić.
        To prawda,że dobrze jest zacząć od tych mniejszych rzeczy i uczyć się na nowo
        jak żyć.Jakbym się dopiero narodziła.
        Dobrze jest postarać się wychodzić z domu codziennie.Zaczynać od tych małych
        rzeczy.Dobra rada,chociaż dzisiaj nigdzie nie byłam.
        Wstałam o 12:-)
        Albo wyjść do koleżanki która zapraszała mnie już miesiąc temu i ponawia cały
        czas zaproszenie a ja odmawiam.Z braku czasu a czasu nadmiar.To istna
        głupota.Muszę się zganić.

        Nie lubię we mnie mojego wieku i zmarowanego życia ale tego już zmienić nie
        mogę.Muszę zacząć od nowa.Nie ma wyjścia.
        • tlenoterapia Re: Jestem taka samotna :-( 20.05.07, 15:38
          o jejku! nie rezygnuj z siebie.35 lat to nie czas na oklapnięcie.Powiem Ci ze
          moja kumpela spedziła zycie z człowiekiem ,który ja maltretował psychicznie i
          fizycznie .W wieku 42 lat dojzała do rozwodu...poznała przez internet swoja
          obecna sympatię... Pracowałas ,byłas nezależna,nie zrobiłas niczego co
          swiadomie by Cie miało unieszczesliwić.
    • ilquad Re: Jestem taka samotna :-( 11.05.07, 19:44
      <glask><przytul>
    • jeannie300 Re: Jestem taka samotna :-( 11.05.07, 21:30
      Hej cheri...:) Mysle, ze mamy ze soba wiele wspolnego...tez mam 35 lat, tez nie
      mam rodziny, tez nie zrobilam kariery...to ze nie mam meza i dzieci - to w
      zasadzie moj swiadomy wybor...kariera? no coz...chcialabym, ale moim problemem
      jest, ze zawsze interesowalo mnie zbyt wiele rzeczy rownoczesnie...a przeciez,
      zeby zrobic te cholerna kariere, trzeba sie w koncu na cos zdecydowac...ale ja
      zawsze mialam problem z podejmowaniem decyzji...i tak mi do dzis zostalo
      niestety.Pracowalam w pewnej instytucji przez dluzszy okres czasu i dopadla mnie
      deprecha...lekarze, psycholog (krotki czas - jakos nie przypadlo mi to do gustu
      - :)) , leki...Leki bardzo mi pomogly...znowu chcialo mi sie zyc, smiac,
      bawic...ludzie uwazali mnie za osobe niesamowicie pogodna i usmiechnieta:) teraz
      odstawilam leki i probuje dalej zyc normalnie...nie wiem czy mi sie uda, ale
      probuje...mam sporo planow, marzen...ale znowu mam problemy z podjeciem
      decyzji:) a przede wszystkim: czy naprawde dam rade? I czy tego naprawde chce?
      Czasem odpowiedz pojawia sie juz natychmiast: tak! tego chce...ale za jakis
      czas: naprawde tego chcesz? :)I tak w kolko...mysle, ze wazne jest wlasnie to,
      zeby wiedziec czego sie tak naprawde w zyciu chce...strasznie zazdroszcze
      ludziom, ktorzy raz postanowiwszy zabieraja sie za realizacje swoich planow...z
      wiekszym lub mniejszym powodzeniem- ale jednak cos robia...ja nie wiem czy ja
      tak potrafie:) Jestem na rozdrozu...czy uda mi sie znalezc te wlasciwa sciezke,
      ktora naprawde bede chciala isc dalej? Czy znowu bedzie bladzenie w poszukiwaniu
      czegos co nie istnieje...jestem marzycielka, idealistka, ktora nie potrafi sie
      za bardzo przystosowac do otaczajacego swiata...zawsze pod prad, pod gorke...a
      moze mi sie tylko tak wydaje? :) Przepraszam za przydlugi tekst, ale tez
      musialam sobie pogadac:) Odezwij sie Cheri...zycie jest piekne ale czasem
      czlowieka przydusi i wtedy dzieja sie rozne dziwne rzeczy:)
      pozdrowionka!
      J.
    • annapiekoszewska Re: Jestem taka samotna :-( 11.05.07, 21:38
      ja mam niespelna 21 lat i czyje to samo co ty, tylko ,ze ja nawet nie zrobilam
      kariery w pracy. nie zrobilam nic.
      moze to dziwne,ale mysle ze ty moglabys pomoc mi a ja tobie... nie wiem czemu
      tak czuje...
    • engzajetka Re: Jestem taka samotna :-( 12.05.07, 18:55
      droga cheri
      Jestes jeszcze bardzo mloda!A Twojsa depresja minie.Nie wyrzucaj sobie ze nie
      masz dzieci-ja mam slodką dwojkę , a tez mam upiorne lęki i depresje i tez mysli
      kiedy wreszcie bedzie koniec swiata (ponoc w 2012 r. hehe) Nie mozesz byc sama,
      musisz wyjsc do ludzi, zwierzyc sie rodzinie.Do tego ruch w towarzystwie -jesli
      masz sile, czytalam badanie gdzie jedna grupe ludzi z umiarkowana depresja
      leczono fluoksetyna a drugiej aplikowano godzinny terning w grupie. Po 4
      miesiacach w obu grupach nie bylo depresji.Co wiecej w tej wykonujacej regularny
      ruch nawroty byly rzadsze.Nie znaczy to ze odradzam leki-bierz leki koniecznie
      jesli lekarz Ci je zapisal!Moze to Twoja samotnosc powoduje dola.Moze jakis
      romans?-chocby w necie.Obejrzyj jajkas serialowa bajke-chocby Magde M.-tam zadna
      jeszce nie madzieci.Pozdrawiam.Glowa do gory!Jestes laseczka w kwiecie wieku i
      choc w to nie wierzysz-zycie i szczescie przed Toba!
      • ederlesi Re: Jestem taka samotna :-( 13.05.07, 10:44
        Cześć Cheri,


        "Nie mam żadnych przyjaciół.Kto chciałby się przyjaźnić z kimś kto jest
        nieszczęśliwy.bardzo boję się żyć.Jedynym pocieszeniem jest dla mnie to,że
        nie żyjemy wiecznie. To mnie trzyma przy życiu.."

        Twoje słowa mną wstrzasnęły!
        Przypomniały mi, że jakis czas temu mógłbym śmiało napisać tak samo jak Ty.
        Dziś jest już ok. Udało mi sie z tego wyjść cało.Mam nadzieję, że i Tobie się
        to uda. Jesli chcesz ze mną pogadać, napisz:

        ederlesi@NOSPAM.gazeta.pl

        Trzymaj się ciepło dziewczyno!
        Można z tego wyjść! Słowo honoru!




    • zarari Re: Jestem taka samotna :-( 13.05.07, 12:00
      chericherilady napisała:

      > Nie mam siły już dalej żyć.Mam już 35 lat.Czuję się jak bym miała 90.Nie mam
      > żadnego celu w życiu.Nie umiem go znaleźć.Czuję,że przegrałam życie.Zamiast
      > założyć rodzinę i urodzić dzieci(mogłyby już mieć po naście lat!) ja robiłam
      > karierę.Nie zrobiłam jej i zostałam sama,z niczym.Cierpiałam na depresję
      > kilka lat temu.Czuję,że wraca.Boję się spotykać z ludźmi.Boję się wychodzić z
      > domu.Nie cierpię tego robić.Nie spotykam się też z rodziną,nawet
      > najbliższą.Nie potrafię spojrzeć im w oczy.Boję się,że wyczytają z nich,że
      > coś mi jest..Boję się ich pytań w stylu:Czy nadal jesteś sama?To ty stara
      > panna jesteś.I możesz tak żyć?Nie zniosłabym tego.Nie mam żadnych
      > przyjaciół.Kto chciałby się przyjaźnić z kimś kto jest nieszczęśliwy.Wstydze
      > się tego,że jestem w takim stanie.Czuję że życie mi umyka.Boję się,że to się
      > nie skończy.Tak bardzo boję się żyć.Jedynym pocieszeniem jest dla mnie to,że
      > nie żyjemy wiecznie.
      > To mnie trzyma przy życiu..
      >
      > Liczę ,że mnie zbluzgacie.Ale musiałam się wypłakać.Przynajmniej jak nie
      > bezpośrednio do człowieka to do tego pudła,które mam przed sobą.Szkoda,że ono
      > nie może mnie przytulić.Choć przez chwilę.

      Widzisz - ja mam 46 lat, mam 2 dorastających dzieci, jestem po rozwodzie (z
      winy byłego, który po wypadku samoch. w którym ja utraciłam 56% zdrowia poszedł
      do tej "lepszej", gdzie nie było kłopotów i - wtedy- dzieci). Próbuję mając
      dzieci napisać s-hab (kolejny etap adiunkta na uczelni, wiesz, o co chodzi,
      prawda ? ). A jednak natłok spraw, poprzednie przeżycia, rozwód, fakt, że mam 2
      dzieci spowodowały, że poprzedni "przyjaciele" odsunęli się ode mnie jak
      od "trędowatej". Cóż, też mam wrażenie, że mam 90 lat, jeśli za 2 m-ce nie
      napiszę tej pracy rygorowej - mogę zostać bez pracy. Zatem przeżywamy coś
      podobnego. Dziś mimo niedzieli po przykrym odezwaniu synu do mnie (gdy
      wychodził do kościoła (!), ja potem do córki przeklęłam (!), czego nie robię
      normalnie. Ciąży mi to niesamowicie. Bo mam świadomość, że dzieje się ze mną
      coś niedobrego, czemu nie jestem w stanie sama sie przeciwstawić. Tylko jak
      sobie samemu z tym poradzić ?
    • lilia06 Re: Jestem taka samotna :-( 17.05.07, 15:40
      mam 27 lat, męża, dziecko, ciekawą pracę i co z tego... nerwica koszmarna. z
      mężem horror w łóżku, brak zgrania potrzeb i ciągła grozba rozwodu w
      powietrzu... w pracy bardzo ciężko, ciągłe lęki i napięcie. córka osładza mi
      troche zycie ale strach przed odpowiedzialnoscia za nia, jeszcze jakbym została
      sama mnie paralizuje. wierz mi, ani wlasna rodzina ani kariera nie jest kluczem
      do szcześcia w zyciu. ja bym chciała tak raz wsiąśc sobie w autobus, pojechać
      spokojnie do miasta, polazic po sklepach, poogladac ciuchy... wtedy byłabym
      szczęśliwa. jakbym nie byla uwięziona w domu a kazde wyjscie z niego nie bylo
      koszmarem.
    • jagoda9935 Re: Jestem taka samotna :-( 18.05.07, 10:56
      nigdy nie jest za późno aby zacząć życie od nowa ,wiem co czujesz i wiem jak
      trudno ruszyć do przodu ale uwierz mi ,że jest to mozliwe i naprawde warto.Na
      Twoim miejscu rozglądnęłabym się za psychoterapią indywidualną .Trzymam
      kciuki,walcz o siebie !
      • demole Re: Jestem taka samotna :-( 18.05.07, 11:12
        spytałem jej
        "czy wiesz w jaki sposób Mojżesz potłukł tablice z przykazaniami
        i dlaczego poszedł na Góre Synaj po nowe tablice

        o co ci chodzi ?
        mogą mnie nawet zabić,
        mogą truć dymem z papierosów bo to tylko złośliwe

        ale psychotropami transcendencji wewnątrz mózgu nie wolno im ruszać,jesli ja nie
        chcę

        A INTUICYJNIE CZUJE
        że nie chcę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka