chericherilady
09.05.07, 01:13
Nie mam siły już dalej żyć.Mam już 35 lat.Czuję się jak bym miała 90.Nie mam
żadnego celu w życiu.Nie umiem go znaleźć.Czuję,że przegrałam życie.Zamiast
założyć rodzinę i urodzić dzieci(mogłyby już mieć po naście lat!) ja robiłam
karierę.Nie zrobiłam jej i zostałam sama,z niczym.Cierpiałam na depresję
kilka lat temu.Czuję,że wraca.Boję się spotykać z ludźmi.Boję się wychodzić z
domu.Nie cierpię tego robić.Nie spotykam się też z rodziną,nawet
najbliższą.Nie potrafię spojrzeć im w oczy.Boję się,że wyczytają z nich,że
coś mi jest..Boję się ich pytań w stylu:Czy nadal jesteś sama?To ty stara
panna jesteś.I możesz tak żyć?Nie zniosłabym tego.Nie mam żadnych
przyjaciół.Kto chciałby się przyjaźnić z kimś kto jest nieszczęśliwy.Wstydze
się tego,że jestem w takim stanie.Czuję że życie mi umyka.Boję się,że to się
nie skończy.Tak bardzo boję się żyć.Jedynym pocieszeniem jest dla mnie to,że
nie żyjemy wiecznie.
To mnie trzyma przy życiu..
Liczę ,że mnie zbluzgacie.Ale musiałam się wypłakać.Przynajmniej jak nie
bezpośrednio do człowieka to do tego pudła,które mam przed sobą.Szkoda,że ono
nie może mnie przytulić.Choć przez chwilę.