Dodaj do ulubionych

ratunku-schizofrenia

14.05.07, 08:01
Mój mąż ma stwierdzoną schizofrenię. Niestety nie chce się leczyć, znowu ma
urojenia, do tego pije, ćpa, nie pracuje od kilku miesięcy. Nie wiem już co
robić. Mamy roczną córeczkę, ja zarabiam marnie, mamy masę kłopotów
finansowych, a on niczym się nie przejmuje. Czasem ma dni "normalne" - wtedy
mówi, że się zmieni, że znajdzie pracę, rzuci nałogi. Ale dopiero całkiem
niedawno dotarło do mnie, że to choroba nim zawładnęła. Chciałabym mu pomóc,
ale już sama nie mam siły, przez niego popadam w nerwicę, sama sobie z sobą
nie radzę. Nie wiem jak go zmusić (przekonać), żeby zaczął się leczyć. Wiem,
że można zastosować przymus sądowy, ale to tak drastyczne- nie dam rady.
Kasia
Obserwuj wątek
    • demole Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 08:12
      Gratuluje.Osiągnęłaś już zyciowy sukces.Mąż nareszcie zapadł na
      schizofrenie.Teraz możesz porzucic gary,kuchnię, wziąć dzieci na wycieczkę ,iśc
      do ciekawej pracy, znależć miejsce w żłobku dla córeczki.

      Ja też mam identyczny sukces.
      Wyznam skrycie,że objawy choroby skopiowałem od znajomej osoby...

      Chętnym wysle mailem listę leków w łatwy sposób mogących wywołać schizofrenię u
      osoby ,której mamy dośc.
    • beezle Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 08:19
      Spróbuj w poradni zdrowia psychicznego, uczą tam postępowania z osobą chorą
      (przynajmniej w moim mieście), kontaktuja z grupami wsparcia, a nakaz sądowy
      nie jest najgorszym wyjściem, a czasami jedynym możliwym, dasz radę, robisz to
      przede wszystkim dla siebie i dla swojego dziecka, przymusowe skierowanie na
      leczenie to również szansa dla twojego męża na dalsze życie, konsekwencje
      odwlekania takich decyzji w czasie są gorsze niż podjęcie decyzji o
      postepowaniu sądowym, co wiem z własnego doświadczenia - mam ojca
      schizofrenika.
      • demole Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 08:23
        wprawdzie reprezentuje sobą przeciwną opcje, ale na nakaz odowiem : kwa kwa kwa
        • demole Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 08:26
          nieuzasadnione skierowanie do szpitala,
          fałszywy wywiad lekarski, pomówienie o chorobę psychiczną
          zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3

          --
          pragnienie zemsty ustaje w obliczu miłości
          • beezle Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 08:30
            A maltretowanie psychiczne w rodzinie (art. 207&1 k.k.) zagrożone jest karą
            pozbawienia wolności do 5 lat.Chyba lepiej na leczenie?
            • demole Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 08:33
              ponizanie i znęcanie się nad osobą pozostającą w stosunku zależności z powodu
              jej niepełnosprawności fizycznej lub psychicznej zagrozone jest karą
              pozbawienia wolności do lat 5
              • beezle Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 08:35
                Roczne dziecko znęca się nad ojcem? Ciekawy przypadek.
              • demole art 207kk par 1 14.05.07, 08:37
                kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą pozostającą w stałym stosunku
                zależności od sprawcy, albo nad maoletnim, lub osobą niepełnosprawną ze względu
                na jej stan psychiczny lub fizyczny podlega karze pozbawienia wolności od 3
                miesięcy do lat 5
                • demole Re: kto jako biegły lub tłumacz 14.05.07, 08:40
                  przedtawia fałszywe opinie lub tłumaczenia, mające służyć jako dowód ew
                  postępowaniu - podlega karze pozbawienia wolności do lat 3


                  kto utrudnia lub udaremnia postępowanie, pomaga uniknąć odpowiedzialności
                  karnej, w szczególności kto ukrywa sprawcę, zaciera ślady przestępstwa - podlega
                  karze pozbawiebia wolności od 3 mies. do lat 5
                  • kasiap118 Re: kto jako biegły lub tłumacz 14.05.07, 08:48
                    o czym ty piszesz?? Że niby wymyśliłam sobie chorobę męża, bo mam go dosyć???
                    Lekarz stwierdził u niego chorobę, nie ja. Leczył się, ale gdy dobrze się poczuł
                    stwierdził, że już nie potrzebuje leków, a teraz to wszystko wraca. I co? mam
                    iść do więzienia, bo boję się o niego, siebie i dziecko? A może mam go zostawić
                    z jego chorobą samemu sobie? A ty mnie straszysz odpowiedzialnoscią karną ? Ja
                    mam odpowiedzieć za to się z nim dzieje, to moja wina?
                    • demole Re: kto jako biegły lub tłumacz 14.05.07, 08:50
                      "wymysliłam Cię, trala la la la la
                      wymyśliłam Cie tra la"
                    • beezle do kasiap 14.05.07, 08:53
                      Nie przejmuj sie powyższymi.
                      • demole Re: do kasiap 14.05.07, 09:03
                        sory, nie chciałem zrobic przykrości z powodu taty, ani męża


                        --
                        pragnienie zemsty ustaje w obliczu miłości
    • angua0 Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 09:04
      KASIA !!! uciekaj od niego, zostaw go
      poradzisz sobie sama, a będziesz szczęśliwsza
      dbaj o siebie i swoje dziecko, bo poza tobą nikt tego nie zrobi
      a jak już chcesz z nim zostac i sobie i swoim dzieciom spieprzyć życie to dawaj
      go na leczenie przymusowe
      ja mam ojca alkoholika i w tej chorobie to naturalne, że sie delikwenta oddaje
      na leczenie przymusowe drogą sądową, które żadko skutkuje
      po prostu on nie orientuje sie w tym co moze a co nie, stad czasme obiecuje, bo
      nie ma swiadomsici swojej choroby... przeciez tu podstawa jest utrata kontaktu z
      rezcywistoscia
      uważaj ... jak dzieci i ty bedziecie zyli z takim czlowiekiem to was czeka
      leczenie, a dziecko tez sobie znajdzie swira na malzonka

      Uciekaj !
      masz sowje problemy, nie jestes jego matka, zeby byc tak szalona zeby brac na
      siebie jeszcze jego problemy
      • demole Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 09:06
        kochac inaczej

        wcale nie oznacza porzucić i lekceważyć

        on dziwnie się śmieje i jakby był nieobecny
        • angua0 Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 09:10
          to narkoman i alkoholik, pewnie urojenia sa efektem ciągłej intoksykacji mózgu
          ładnie powiedzieć schizofrenia, a reszta nich cierpi
          ma dziewczyna swoje życie niech je ratuje do cholery
          aż mnie rzuca na ściany jak to czytam, jakaś matyrologia, czy jak tam zwali to
          umartwianie zawodowe
          • demole Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 09:13
            a początek tej histoii ginie w rokach przeszłości, kiedy to mamuska z powodu
            braku urlopu musiała mojego brata wsadzić do złoba ze specjalnym pomysłem
            • demole Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 09:14
              w mrokach przeszłości
              do żłobka ze specjalnym pomysłem i legalna intoksykacją

              ale nielegalnym skierowaniem, niestety
          • kasiap118 Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 09:25
            pewnie masz rację, powinnam od niego odejść. Jest alkoholikiem, narkomanem, może
            to jest wynikiem schizofreni, a może schizofrenia jest wynikiem jego nałogów -
            nie wiem. Wiem, że powinnam myślec tylko o dziecku, nie chcę się użalać nad sobą
            ani nad nim. To jest jednak trudne, on nikogo innego nie ma. Próbowałam odejść -
            nie potrafię. Jestem beznadziejna, mało konsekwentna, ciągle mu ulegam,
            popełniam wciąż te same błędy. Nie radzę sobie z tym i dlatego tu napisałam -
            żeby się wygadać. Nie wiem co robić
            • demole Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 09:37
              no ale, nie będziesz mogła miec drugiego faceta,
              w Polsce są same katoliczki, nawet te niewierzące,
              niewiele jest osób które decydują sie na rozwody w porównaniu z zachodem europy
            • angua0 Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 11:37
              jesteś matką teresą ?
              myśl o SOBIE i O DZIECKU
              jak nie pomyślisz najpierw o sobie, to nikomu nie będziesz nic w stanie dać
              z jakichś przyczyn, trudności, które cię spotkały w zyciu wybrałaś tego
              mężczyznę i te schematy, które nabyłaś (być może dzięki rodzicom?) każą ci przy
              nim zostać
              ale to mozna zmienić

              myślę, że warto udac się pogadac do psychologa, do poradni
              po prostu pogadać, tzn mam na myśli ciebie, żebys poszła pogadac o sobie

              możesz zawsze iść do poradni uzaleznień, z tego względu, że tam personel jest
              tak przeszkolony, że wzmacnia osoby w rozwoju własnym a nie służeniu na rzecz
              destrukcyjnego partnera
              w każdym razie może to by ci dało jaką ulgę i nowy punkt widzenia, wogóle wizyta
              u psychologa, nawet w punktach interwencji kryzysowej, czy gdzie chcesz,
              najwyżej cie skierują do osoby, która będzie umiała ci pomóc

              nie jesteś beznadziejna, być może mało konsekwentna, byc może mu ulegasz i
              powielasz swoje błędy, ale jeśli to widzisz to wspaniale, pozostaje tylko szukać
              i próbowac inaczej
              bo skoro już wiesz że tak jak jest to nic się nie zmieni (a że choroba sie
              rozwizja to tylko pogorszy) dobrze byłoby podjąć jakieś decyzje
              i nikt nie mówi, ze to łatwe i będzie łatwo
              ale wyobraź sobie całą sytuację np za rok czy za 5 lat ?
              jak moze to wygladac, jeśli odejdziesz ? jeśli nic się nie zmieni ?
              może warto najpierw iść właśnie do psychologa i poradzić się jak takie podanie o
              przymusowe leczenie sporządzić ... będziesz wiedziała że zrobiłaś wszytko, bo
              nic więcej zrobic nie możesz ... a bez leczenia mimo twoich najszczerszych chęci
              i życzeń trudno mówić o jakichś pomyslnych perspektywach
              nie możesz go wyleczyć, ani leczyć się za niego, nie możesz go zmienić
              możesz zmienić tylko siebie
              oceń na co naprawde masz wpływ,a no co tylko chcesz mieć ... być może próbujesz
              ze wejść tam gdzie nie ma drzwi i okien ... a głowa muru nie przebijesz, co
              najwyżej się skaleczysz
              a on może się zmienić jesli sam będzie tego chciał, może teraz jest mu wygodnie,
              bo to ty wszystkie obowiązki bierzesz na siebie, więc mu w to graj, po co się
              leczyć, cierpi, ale tak naprawde nie musi brac odpowiedzialności za swoje życie
              jestes więc samotną matką z dwójką dzieci, przy czym to drugie jest juz oporne
              na wszelkie wpływy wychowawcze, a jego działanie może na ciebie oddziaływać
              destrukcyjnie
              nie oceniaj siebie krytycznie, bo to do niczego nie doprowadzi, po za tym że
              stracisz chęci do działania
              • kasiap118 Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 11:52
                dziękuję Ci za te słowa. Wiesz, najgorsze jest to, że nie mam z kim o tym
                pogadać, bo chyba się tego wstydzę. Ciągle tłumaczę się za męża jakbym czuła się
                za niego odpowiedzialna.
                Rozmawiałam z psychologiem, poradził mi wizytę u prawnika - jakby rozwód
                wszystko załatwił. A nawet gdybym chciała go zostawić, to naprawdę nie mam dokąd
                pójść. Wiem, że problem tkwi we wnie, w moim słabym charakterze ale kurde nie
                umiem sama tego zmienić, a na prywatną terapię u psychologa mnie nie stać, a w
                poradniach terminy są na za kilka miesięcy. Pójdę do przychodni leczenia
                uzależnień, może tam mi doradzą co mam robić. Brak mi tylko już siły na zmagania
                się z tym wszystkim, ale wiem, że muszę - dla córeczki.
                • demole Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 12:05
                  GNIEWAJA MNIE TACY LUDZIE
                  dziewczyna słyszy opowieść o koleżance, której mąż ma raka
                  i wzycha - no biedna ona jest...

                  a facet z rakiem sie nie liczy zupełnie
                  • demole Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 12:07
                    musze powiedzieć, że w pewnym okresie życia to mnie zdziwiło,
                    bo zawsze współczuło sie ludziom którzy mają raka, a zobaczyłem że bardziej
                    współczuje sie ich zonom
                • angua0 Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 12:07
                  jesli masz ochotę pogadac, wygadac się, wypisac pisz na maila
                  w poradniach uzależnień leczenia są bezpłatne, refundowane z nfz i nie czeka się
                  długo na termin
                  ważne byś nie zostawała z tym sama
                  poza tym tam psycholog może cię nakierowac w jakieś inne miejsce
                  ale własnie ważne byś nie zostawała sama
                  rozumiem , że się wstydzisz, jednak myślę, że podobne uczucia przezywaja rodziny
                  osób chorych, co w jakiś sposób każe im milczeć na temat własnych trosk i
                  skutecznie odcina od wsparcia jakie daje doświadczenie ludzi w podobnej sytuacji
                  chętnie prześlę ci książkę w e booku "małżeństwo na lodzie"
                  jest to pozycja dla żon alkoholików, ale myslę, że przeczytanie jej tez mogłoby
                  ci wiele dać, bo to pzrecież jest o życiu z osobą chorą, o tym jak nie zatracić
                  sibie w tym wszytkim.
                  ja wiem, ze ty tu piszesz o schizofreni, cały czas mam to na uwadze, jednak ja
                  dysponuje informacjami i doświadczeniem głównie z obszaru uzależnień, lecz
                  myślę, że czasem bez wzgledu na chorobę, osoby żyjące z chorym przezywają
                  podobne problemy ...
                  pokazuje, że często chcąc dobrze swoim zachowaniem prowadzimy jednynie do
                  utrzymania status quo- czyli choroby
                  i tak naprawde nikt tu nie jest winny, każdy może odpowiadac tylko za siebie
                  • kasiap118 Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 12:26
                    schizofrenia, alkoholizm, narkomania- ze wszystkim tym się borykam. Jeśli możesz
                    to prześlij mi tę książkę-chętnie poczytam.
                    • angua0 Re: pewnie jest normalny inaczej 14.05.07, 12:49
                      wysłałam, pozwoliłam sobie wysłac też dwie inne :)
                      mam nadzieje, ze za bardzo nie obciążę ci skrzynki
                      daj znać czy wszytko doszło :)
    • miriam11 Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 12:06
      Kasiu, dobrze Ci tu radzą, żebyś poszła do poradni leczenia uzależnień, bo ta
      schizofrenia to mogą być po prostu skutki picia i ćpania.
      Dobrze by było, żebyś zapytała jeszcze na forum Uzależnienia:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=176
      • demole Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 12:10
        ja powiem o swojej schizofrenii
        mama potrzebowała wakacje miec ...,więc wewaliła mnie za czyjąś namową do
        psychiatryka

        ja sie zgodziłem, bo wyglądało to niewinnie,
        tak mnie tam udupili, ...że do dziś nie moge dojść do siebie
        i z własnej woli biore leki żeby uszkodzony wtedy mózg jeszcze troche działał,
        i żebym mógł życ
        • kasiap118 Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 12:25
          ja nie chcę zrobić takiej krzywdy mężowi...
          • demole Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 12:53
            to dobrze...
            ja w pewnym czasie zrozumiałem swoje leczenie jako karę, czyli stryczek

            szkoda,że wymirzoną w czasie kiedy już zyłem przyzwoicie
            gdyby zrobił mi to ktoś uczciwy - straciłby uczciwą osobe w okolicy
            a więc zrobił to ktoś nieuczciwy


            ,notabene kiedy nie byłem przykładnym modzieńcem byłem tolerowany
            i potem mając 20 lat, gdy zepsuły mnie psychotropy też byłem tolerowany

    • smoothna Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 13:08
      Kasiu, napisalam do Ciebie na priva.
      • kasiap118 Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 13:20
        nic nie dostałam...
        • demole Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 13:23
          spot wybory do sejmu 2005 NOP
          • demole Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 13:25
            komentuje ten filmik - pokazuje on raczej metafizyczną rzecvzywistość skopiowaną
            z komuny, z pewną dozą czarnego humoru
        • smoothna Re: ratunku-schizofrenia 14.05.07, 13:44
          Juz dostalas (ktos mi przerwal i wyslanie sie opoznilo).
          • demole Re: ratunku-schizofrenia, 14.05.07, 17:43
            z pozdrowieniami
            gdzie wy cpuna widzicie, przecie sami dawali mi prochy do jedzenia
            teraz jestem człowiekiem chemicznym, molekularnym
            i nie będę asfaltem ,ani nawierzchnią drogową, tylko człowiekiem, chemicznym

            to są bechemole , cpuna widzą, witaminy tylko znają
            • demole Re: każdy ma poczucie czegoś tam, 15.05.07, 16:58
              na przykład gorączki


              kiedy usunąć tę definicje i moznaby zmusić do leczenia ale bez przemocy,
              podstepu ,poza tym wszystkie sposoby dozwolone, to równiez rodzina musi przejść
              autoterapie ,bo sztuką wtedy będzie podać leki schizofrenikowi, i nawet sam fakt
              że to sie osiągnie uleczy psychospołeczne tło choroby, a leki to pianka na ciastku
              • demole Re: każdy ma poczucie czegoś tam, 15.05.07, 17:18
                albo nie ma poczucia, i to wielu rzeczy,
                przeoczy wieszalk w poczekalni, nie pamięta, i już nie ma pełnej świadomości
                tego co widzi na swej drodze,

                a do łóżka można przykuc nawet kajdankami,
                tylko leków przemocą i podstępem podawać nie wolno
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka