31.07.07, 22:16
Witam,

Chcialam sie zapytać, czy lekarz psychiatra po jednej rozmowie z pacjentem
jest w stanie rozpoznać taką chorobę psychiczną jak paranoja? Ostatnio mój
partner - nałogowy kłamca z resztą - powiedział mi, że jest w 100 % pewny, ża
ja właśnie mam tę chorobę. Jetsem gotowa pójść z nim do psychiatry w celu
przebadania mnie, czy tak jest faktycznie. Co o tym sadzicie?

Pozdrawiam
Klara
Obserwuj wątek
    • pistacjum Re: Paranoja 31.07.07, 22:34
      idz przebadaj sie. zrobia ci testy w ktorych nie ma mozliwosci miec wynik :
      ZDROWY PSYCHICZNIE.

      --

      paranoja pieniacza

      * zespół paranoiczny prowadzący do dochodzenia przez chorego domniemanych
      krzywd, np przed sądem lub urzędem

      a dochodzenie odpowiedniej oceny swojego stanu zdrowia przed psychiatra, podpada
      pod to?
    • chemiczna_ala Re: Paranoja 31.07.07, 22:36
      A co, zdradza cię? To klasyka męskiej filozofii: kobieta, która nie chce, żeby
      jej facet kręcił na boku z innymi, jest paranoiczką.
      • pistacjum Re: Paranoja 31.07.07, 22:38
        bywa tez histerczyka
      • klara105 Re: Paranoja 31.07.07, 23:43
        Hej,

        Tylko, że dla mnie nie jest to az tak istotne, że facet kreci na boku,
        najgorsze jest to, ze mnie okłamuje i chce wmowić chorobę psychiczną, dlatego
        tak mi zalezy na tym, aby to w koncu wyjasnic.

        Pozdrawiam
        Klara
        • chemiczna_ala Re: Paranoja 31.07.07, 23:53
          Po co mu chcesz cokolwiek wyjaśniać, skoro wszystko jest jasne. Może to, co
          napisałam, jest nieostrożne (czy wręcz głupie), bo tak naprawdę skąd mogę
          wiedzieć, czy Twój facet jest ci wierny czy nie. Tak czy siak, nie ma co robić
          przedstawienia.
          Uważam, że jeśli rzeczywiście chcecie być razem, to może warto wybrac sie do
          psychologa, we dwójkę, i jakoś na paru spotkaniach wyjaśnić sytuację. To bardzo
          wiele daje, tak słyszałam. Coś tu w każdym razie jest nie tak. Albo on cię
          kompletnie nie rozumie, albo ty dezinterpretujesz jego zachowanie. Może być też
          tak, że i jedno i drugie. Tak sądzę, choć nie znam sie na tym. (Aczkolwiek z
          psychiatrami mam doczynienia od 11 roku życia)
          • klara105 Re: Paranoja 01.08.07, 00:12
            Dzięki za odpowiedź.
            Ja jestem zdecydowana, aby pójść do odpowiedniego lekarza, bo na pewno to nie
            zaszkodzi.
            Ale czy trzeba mieć od razu paranoje, jesli nie ufa się czlowiekowi, który
            ciebie wielokrotnie okłamywal i jeszcze potrafil sie przy tym zapierać, zanim w
            końcu sie przyznał?

            Pozdrawiam
            Klara
            • chemiczna_ala Re: Paranoja 01.08.07, 00:18
              Przepraszam, że pytam o to z próżnej ciekawości. Ale po co z nim jesteś, jak
              cię okłamuje?
    • aurelia_aurita Re: Paranoja 31.07.07, 23:24
      paranoja to nie choroba sama w sobie - a objaw występujący w chorobach
      najrozmaitszych :)
      lepiej, żeby to ten twój facet się przebadał.
      • rain.dog Re: Paranoja 01.08.07, 13:10
        aurelia_aurita napisała:

        > paranoja to nie choroba sama w sobie - a objaw występujący w chorobach
        > najrozmaitszych

        Paranoja to też choroba (obecnie nazywana zespołem urojeniowym) sklasyikowana w
        ICD-10 (F22.0)
        • aurelia_aurita Re: Paranoja 01.08.07, 13:42
          o! a tego to nie wiedziałam.
          w takim razie więcej ludzi niż myślałam (znanych z tzw. życia publicznego)
          podpada pod konkretną jednostkę chorobową :) ehh, jak ja lubię sobie siedzieć
          przed tv i diagnozować kolejną widzianą gębę...
          • sneeper_1 Re: Paranoja 03.08.07, 21:41
            formuła prawna "brak poczucia choroby" łącznie z lekami usuwającymi zdolnośc do
            myślenia,..jeszcze pare elementów współczesnej psychiatrii spowodowały że ,w
            czasie kiedy na wschodzie kwitł komunizm, na zachodzie europy i w USA, odbiciem
            lustrzanym tych mikroukładów społecznych, -w normalnym społeczeństwie, bez
            wiedzy i świadomosci ludzi powstawał nieformalny model relacji społecznych
            opartych na celowej nielojalności i atakowaniu bez ostrzeżenia
            • sneeper_1 kamień w wodzie i kręgi z wody rozcgodzące się 03.08.07, 21:44
              bez świadomości przyczyny,

              /a przyczyną była psychofarmakologia połączona z formułami prawnymi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka