zoltanek 02.08.07, 19:20 Żal Żal mi życia mojego, Żal mi wiatru w ogrodzie, I księżyca na wznak odbitego W Wodzie. Żal mi nawet bezwiednej Łzy, co żal mój uśmierza, I tylko ciebie mi, ciebie mi jednej Nie żal. 8:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czekolada_z_orzechami Re: Brzechwa - respect 02.08.07, 19:37 a dzisiaj będę różą. uschnę w twym wazonie najpiękniej jak potrafię a teraz czy teraz mnie zatrzymasz..? Odpowiedz Link Zgłoś
demole Re: Brzechwa - respect 02.08.07, 20:11 taaak stał sie takim rekwizytem, że aż szkoda go zabijać Odpowiedz Link Zgłoś
demole Re: Brzechwa - respect 02.08.07, 20:19 takie pytanko mam , gdy teściu polował to nie wiem czy na czczo, bo on na emeryturze jest, ale przed różnymi takimi, to dawniej chyba nie jedli od samego rana, ..no mo jeszcze są metody na gluta...tak też można zapolować, ale w razie ugryzienia się w jezyk to chyba niewesoło - piekło... Odpowiedz Link Zgłoś
pistacjum Fredro 03.08.07, 10:33 Fredro Aleksander Bajeczka o osiołku Osiołkowi w żłoby dano, W jeden owies, w drugi, siano. Uchem strzyże, głową kręci. I to pachnie, i to nęci. Od któregoż teraz zacznie, Aby sobie podjeść smacznie? Trudny wybór, trudna zgoda - Chwyci siano, owsa szkoda. Chwyci owies, żal mu siana. I tak stoi aż do rana, A od rana do wieczora; Aż nareszcie przyszła pora, Ze oślina pośród jadła - Z głodu padła. Odpowiedz Link Zgłoś
obatala Re: Brzechwa - respect 03.08.07, 13:13 Smutek w sercu moim mieszka I tak gryzie mnie jak weszka. Gryzie duszę moją biedną, O co? To już wszystko jedno. Przyczyn jest ogromnie wiele Na duszy jak i na ciele. Coraz rzadziej mi się zdarzy, Bym uśmiechnął się na twarzy, Ciągle myślę aż do skutku O moim dotkliwym smutku. O, jak mnie to czasem nudzi Patrzeć na cierpienia ludzi. Czasem się nieszczęście stało, Że dzieciątko robi biało. Ja się na to krzywię traszki I daję skuteczne proszki, Po których mówię, że ono Będzie robiło zielono. Jeszcze bardziej bez nadziei Pędzę życie przy kolei. Z tą koleją bywa różnie: Czasem komuś członki urznie, To znów dadzą znać o zmierzchu, Że ktoś flaki ma na wierzchu, Wielka bywa rozmaitość Rzeczy, które budzą litość. Ja się znowu troszkę krzywię, Jadę na lokomotywie, To znów, naśladując giemzę, Skaczę sobie w lot na bremzę, Myślę często tylko przy tem, Żeby już być emerytem. Innych zmartwień też jest sporo: Lewą nogę rok mam chorą, Choć czyniłem to i owo, Żeby ona była zdrową. Ale najcięższa choroba Jest dla mnie. . . . . . . . . .* Odpowiedz Link Zgłoś
demole Re: no - respect 03.08.07, 19:25 przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał wrogów poszukam sobie sam dlaczego ku.. mać bez przerwy poucza ktoś w co wierzyć mam …? niech się gazeta „Neues Deutschland” wstrzyma z wstępniakiem o pomocy bo tu są ludzie którzy jeszcze budzą się z krzykiem w środku nocy zaiste wielki to przyjaciel znowu pucuje śniedź pomników na wieczną chwałę i pamiątkę pruskich kaprali Fryderyków przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał wrogów poszukam sobie sam dlaczego ku.. mać bez przerwy poucza ktoś w co wierzyć mam …? jakim wy prawem o wolności głosicie bracia w „Rudym Prawie” wszak to od waszej nie ostatni zwariował pisarz Ota Pavel przebacz mi smutna Bratysławo Hradcu Kralowy Zlata Praho za śmierć jaskółki tamtej wiosny i polskie tanki nad Wełtawą przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał wrogów poszukam sobie sam dlaczego ku.. mać bez przerwy poucza ktoś w co wierzyć mam …? Odpowiedz Link Zgłoś