edytunia86
03.09.07, 23:22
W ciągu tego rocznych wakacji zaczęłam sama wyjeżdżać coraz dalej
na parę dni.
W przyszłym tygodniu wybieram się do Warszawy i trochę mnie to
przeraża . Tym bardziej, że to jest mój pierwszy samodzielny
wyjazd do dużego miasta na dłużej niż dzień.
Wiem, że muszę być optymistycznie do tego nastawiona , ale cały czas
przeżywam ten wyjazd. Obawiam się tym bardziej, że mieszkam w
małym mieście aczkolwiek chcę tam pojechać. Chcę też trochę odpocząć
od domu i przy okazji trochę też zwiedzić do miasta.
Z rezygnowałam po raz kolejny z wizyt u psychologa z braku wyraźnych
efektów tych wizyt i z braku nadziei na to, że coś kiedyś zmieni.
Stałam się chyba nieufna jeśli chodzi o psychologów po tym jak ,
żaden tak do końca mi nie pomógł.
Myślę raczej o szukaniu jak na razie pomocy gdzie indziej niż u
kolejnego psychologa.
Jak na razie więcej nie chce pisać na temat tego , gdzie chyba
poszukam pomocy.
Wiem tylko, że w trakcie mojego pobytu w Luboniu w ubiegłym tygodniu
doszłam do wniosku, że same wizyty u psychologa mogą mi nie pomoc,
że przede wszystkim powinnam szukać pomocy chyba gdzie indziej.
Przynajmniej na razie , bo jak na razie obawiam się , że niestety
psychologia może mi chyba zaszkodzić nic pomóc. Już raz chyba tak
było. Myślę , że miałam wtedy czas , żeby sobie tą sprawę
przemyśleć.
Nie bardzo wiem jak się nie bać kiedy babcia i brat są tak jakby
przeciwni temu wyjazdowi, a ja boję bardzo różnych żeczy w tym
ruchomych schodów kidy je widze w jakims sklepie w Poznaniu i
omijam je jak tylko mogę i kiedy tylko mogę, ale na tym lista moich
lęków sie jeszcze nie kończy.
Z powodu moich obaw , leków w moim pokoju zaczyna panować bałagan i
za który ciężko jest mi się zabrać, a nawet jeśli zacznę
sprzątać , to trochę posprzątam i wystarzy , że zrobie sobie
przerwę w sprzątaniu i już nie moge się za to zabrać.