23.10.07, 16:51
Wróciłam tu 2 dni temu, bo nie mam przyjaciół, nie mam sie komu
zwierzyć itd. Chciałam powiedzieć o tym, co najważniejsze. Ale
zapomniałam (wyparłam?). O pracy i o książce napisałam, ale o tym,
co najważniejsze, nie.
Chyba jestem w ciąży. Tak "twierdzą" testy. Wciąż mam nadzieję, że
to ciąża histeryczna,urojona. I stąd zmiana chemii. Ale boje się iść
na USG. A jak tam pójdę, to i tak nie uwierzę. Pomyślę, kijanka.
Wiem, kto byłby ojcem. I byłby się ucieszył. I wróciłby. Ale się nie
ucieszy, bo mu nie powiem. Dziecka nie usunę, ale jemu nic nie
powiem. Gdybym miała mu powiedzieć, wolałabym już usunąć, zabić.
Czuję pustkę. I lęk, że ktoś będzie znowu błagał o miłość, której
nie mam.
Obserwuj wątek
    • demole Re: t 23.10.07, 16:52
      a to jest twoje dziecko ?
      • chemiczna_ala Re: t 23.10.07, 16:54
        demole napisał:

        > a to jest twoje dziecko ?

        Pewnie kukułki
        • demole Re: t 23.10.07, 16:58
          no właśnie,potem żona ze mną nie chce gadac,bo raz powiedziałem,że chemiczna ala
          cos tam..i od tego czasu dziwnie na mnie patrzy,a możew wietrzy.

          Z tym dzieckiem to tylko rutynowe pytanie,.
          Ksiądz ostrzegał mnie żeby unikać Jazzu,
          oni zamiast c grają cis ,a tam gdzie ma być E jest es,
          jeden taki grał to do kotleta a potem się powiesił,
          ja na szczęście zdążyłem pójść do spowiedzi



          --
          "wyniszczy was i wytraci
          oczyści z robactwa egipt
          połamie też stelle boga słońca
          a domy bóstw egipskich zniszczy ogniem"
          • chemiczna_ala demolka 23.10.07, 17:07
            Na szczęście nic nie wyszło ze wspólnego jedzenia kurczaka
    • nt.85 Re: t 23.10.07, 16:57
      powiedz swojemu facetowi.bo to wazne
      • chemiczna_ala Re: t 23.10.07, 17:03
        To już nie jest mój facet. Nie wiem czy jest czyjś, ale ja nie
        jestem jego, ale skoro relacja, o której mowa, jest symetryczna,
        więc jak wyżej.
        • nt.85 Re: t 23.10.07, 17:06
          ale dziecko jest wasze.
          jego też. a ojciec to wazna sprawa
          • chemiczna_ala Re: t 23.10.07, 17:11
            nt.85 napisał:

            > ale dziecko jest wasze.
            > jego też. a ojciec to wazna sprawa

            Ja nadal jestem na etapie myślenia, że te dwa testy, co je robiłem,
            to wersja primaaprilisowa niewycofana z apteki. A jak jest naprawdę,
            zobaczymy za 7 miesięcy.
            • havn Re: t 23.10.07, 17:13
              pokonaj złe myśli
            • nt.85 Re: t 23.10.07, 17:13
              no tak. w sumie to nie mam pojecia co to test.
              ale jak potem sie okaze ze jest to male stworzonko, to pomysl ze bedzie chcialo
              znac tate
              • born_to_die Re: t 23.10.07, 17:19
                mozliwe ze wolaloby nie znac
    • born_to_die Re: t 23.10.07, 17:13
      > Czuję pustkę. I lęk, że ktoś będzie znowu błagał o miłość, której
      > nie mam.

      instynkt macierzynski neurotyczki. usun, zmniejszyszz ilosc cieprienia we
      wszechswiecie.

      • chemiczna_ala Re: t 23.10.07, 17:16
        born_to_die napisał:

        > instynkt macierzynski neurotyczki. usun, zmniejszyszz ilosc
        cieprienia we
        > wszechswiecie.

        Nawet nie wiesz, czego ja temu światu życzę...
      • demole Re: t 23.10.07, 17:20
        w zadnym wypadku ala nie usuwaj.testy sa dobvre.z tego co opisujesz to
        dopochwowe austriackie testy samopotwierdzajace sie wyprodukowane przez firme
        mojego wujka z austrii,z oryginalnego nasienia wnuka,..
        firma miesci się w Linz,w Austrii ,moje gratulacje top juz 50000 sprzedany i
        potwierdzony produkt.
    • chemiczna_ala Re: t 23.10.07, 17:20
      She fucking hates me
      trust
      she fucking hates me
      la la la love
      I tried too hard
      and she tore my feelings like I had none
      and ripped them away

      She was queen for about an hour
      after that shit got sour
      she took all I ever had
      no sign of guilt
      no feeling of bad, no
      • havn Re: t 23.10.07, 17:22
        no widzisz, już zaczynasz ćwiczyć kołysanki
        • chemiczna_ala Re: t 23.10.07, 18:14
          havn napisała:

          > no widzisz, już zaczynasz ćwiczyć kołysanki

          Może uwierzyłabym w zbawczą moc Twojego poczucia humoru, gdybyśmy
          spotkali się nie w tym miejscu, nie w tym kontekście
          • havn Re: t 23.10.07, 18:20
            spotkały się.

            mogę też pogłaskać po główce
            zapewnić, że dasz radę
            powiedzieć, że świetny z ciebie materiał
            na matczyny czołg
            że szkoda takich złośliwych genów
            że tatowie rzecz zbywalna
            że kukułka zabierze
            że zjadłaś nieświeże coś
            albo należysz do promila, który jest testowo niemierzalny

            w każdym razie nie oferuję podmiany
            • chemiczna_ala Re: t 23.10.07, 18:31
              Promil testowo niemierzalny... No tak, też czytałam, że te testy
              zasadniczo sie nie mylą.
              Zawsze nieomylność wzbudzała we mnie nienawiść. Test nieomylny jak
              Bóg. Test - surowy sędzia ludzi. Ale ja przecież jestem chora. Może
              mam histerię? Przecież dla histeryka wyprodukować stygmaty to pikuś.
              A co mówić o wynikach testu ciążowego!
              Czuję, że moje zaburzenie daje mi na tym świecie jakieś szczególne
              prawo, prawo niepodlegania grawitacji, niekochania i
              nieśmiertelności. Jak głupkowaty aktor w Siódmej Pieczęci, którego -
              jako jedynego - nie zabrała śmierć.
              • havn Re: t 23.10.07, 18:33
                mogę Ci oddać swoje skierowanie na usg
                a potem sprzedamy wyniki komuś, komu potrzebne

                nieomylność nie występuje w przyrodzie
                poza tym może ktoś odwrotnie napisał instrukcję
                • havn Re: t 23.10.07, 18:35
                  ja jestem na etapie wmawiania sobie chłoniaka
                  jeśli masz podobne wyniki w autosugestii
                  to szykuj pieluchy
                  • nt.85 Re: t 23.10.07, 18:39
                    havn, no po co ją męczysz?
                    • havn Re: t 23.10.07, 18:51
                      to nie ja groziłam zalęgłymi stworzonkami
                      • nt.85 Re: t 23.10.07, 18:55
                        a idźże kobieto bo nie wiesz co wymyślić
                        • havn Re: t 23.10.07, 19:00
                          zapytam jakiegoś faceta
                          a on mnie powiedzie ku prawdzie
                          i rodzinnemu szczęściu
                          • nt.85 Re: t 23.10.07, 19:05
                            życze ci tego feministko w średnim wieku
                            • havn Re: t 23.10.07, 19:07

                              a już myślałam, że to będzie straszny wieczór
                              • nt.85 Re: t 23.10.07, 19:11
                                toś sie przeliczyła:D
                • chemiczna_ala Re: t 23.10.07, 18:44
                  Nie chcę zastępować Boga testu Bogiem USG. Ten pierwszy kult nie ma
                  kasty kapłańskiej, więc go wolę.
                • chemiczna_ala Re: t 23.10.07, 18:44
                  Nie chcę zastępować Boga testu Bogiem USG. Ten pierwszy kult nie ma
                  kasty kapłańskiej, więc go wolę.
                  • havn Re: t 23.10.07, 18:50
                    ok. można też przeczekać.
                    • demole Re: t 23.10.07, 18:53
                      a co jeśli przyjdziesz do lekarza,i nie ma psychozy,ale dostaniesz niewinne
                      lekarstwo i coś po nim sie złego z tobą stanie,powiesz to lekarzowi a on -a
                      mówiłem ze psychoza
    • chemiczna_ala cUDA 23.10.07, 18:53
      spójrzcie na daty postów w tym wątku: czy to nie dziwne, że część z
      was napisało swoje wypowiedzi JUŻ WCZORAJ?
      • chemiczna_ala Re: cUDA 23.10.07, 18:54
        Teraz jest już normalnie i przepięknie. Chba dlatego że po wygrała
        • havn Re: cUDA 23.10.07, 19:01
          godzina cudów. to ja też sobie spróbuję jakiś obstalować - co i Pani
          polecem. zdrowia.
        • demole Re: cUDA 23.10.07, 19:06
          dlatego,że ciążenie w statkach kosmicznych przyspieszających wynosi 9.81 m/s2,a
          potem odwracają ciąg i hamują przez połowe trasy,i przyspieszenie też wynosi
          9.81 m/s2
          • demole Re: zadne cuda tylko rozbój, 23.10.07, 19:29
            nie wiem czy to do niektórych ludzi dociera,ale
            powiedzenie ze lepiej sobie reke odciac albo oko wylupac dotyczy sytuacji kiedy
            ktos mnie moze sie powstrzymac przed glupstwami

            istnieje drugi rodzaj naprawiania zlego polegajacy na odpracowaniu i oddaniu
            tego co sie zepsulo,ale bez reki i oka,to juz trudniej pracowac
            max Sheller ten drugi rodzaj aktywnosci nazywa szlachetniejszym,
            ale co powiedziec psychiatrze czy komus tam ktorego nie obchodzilo to ze ja
            czegos juz dawno nie robie,tylko on zabiera sie za wyrzynanaie mozgu wcale nawet
            nie pytajac o nic

            ci ktorzy to rozprzestrzeniaja i tak nie chca sluchjac protestow
            taki sposob na zycie wynika z mozliwosci panowania nad innymi za pomoca przewagi
            zdobytej zniszczeniem czyjegos arsenalu,zamiast pracowania nad swoim,

            czyli u mnie jest ladniejszy ogrodek,
            bo wlalem formaliny w twoje kwiatki,
            i ja bede teraz twoim zwierzchnikeim

            chce raz na zawsze zakonczyc takie spory,
            zamierzam odebrac zagrabione dobra,
            karanie za rzeczy ktorych juz nie robisz to niswzczenie wlasnego sprzymierzenca,

            uwazam ze zamiast wsadzania do wiezien i lustracjii,
            lepiej byloby powypuszczac nastepcow ofiar stalinizmu,czyli swirow,

            a jesli nie - to ja w koncu sam siebie wypuszc ze,czyli wyłamie te psychotropy
    • czekolada_z_orzechami Re: t 23.10.07, 20:57
      No i co, że niby źle? studiuję położnictwo i zakochałam się w dzieciach. Teraz sobie może i myślisz po co Ci to, ale jak się urodzi to będzie największy Twój mały cud.
      Pozdrawiam i szczerze gratuluję. Naprawdę jest się z czego cieszyć.
      • demole Re: najwiękrzym wrogiem dziecka jest nieuctwo 23.10.07, 21:12
        wilk w wilczej skórze będzie,
        jesli się boisz ze naczytasz się położnictwa i potem cię totalnie zablokuje,to
        naprawde gwarantuje że za mało się uczyłaś,
        najlepiej wykuć dowolne rzeczy na pamięć,
        przydadzą się w najmniej oczekiwanych chwilach,kiedy cały system operacyjny pada
        • demole Re: najwiękrzym wrogiem dziecka jest nieuctwo 23.10.07, 21:15
          byłbym zapomniał,hi hi hi


          --
          oczyści z robactwa egipt
          połamie też stelle boga słońca
          a domy bóstw egipskich zniszczy ogniem
          (tak ze 40 procent z tego zapamiętałem
      • dolor Re: t 24.10.07, 12:22
        czekolada_z_orzechami napisała:

        > No i co, że niby źle? studiuję położnictwo i zakochałam się w dzieciach. Teraz
        > sobie może i myślisz po co Ci to, ale jak się urodzi to będzie największy Twój
        > mały cud.
        > Pozdrawiam i szczerze gratuluję. Naprawdę jest się z czego cieszyć.

        Ten położniczy cud wygląda dziwnie znajomo:
        www.oipip-poznan.pl/index.php?modul=b6_5_7
        Przynajmniej masz już wprawę.
    • lucyna_n Re: t 24.10.07, 00:58
      ale do ginekologa po sprawdzenie diagnozy chyba w koncu pojdziesz?
      czy będziesz sie tak bezsensu na zapas rozkminiać?
      Zresztą od pierwszych tygodni ciąży do gotowego dziecka droga
      daleka, będziesz miala czas okrzepnąć i zachcieć.
    • chemiczna_ala Re: t 24.10.07, 14:00
      rozkminiać- ładne słowo. Przed wyjściem do pracy przeczytałam, że
      konwersja histeryczna nie powoduje zmian w chemii organizmu. Czyli
      te cholerne testy mówią prawdę. Jeszcze jeden wariant: ciąża
      ektopowa. Ale w sumie źle temu embrionowi nie życzę. Byleby zmądrzał
      i w porę się wyprowadził. Do innej, lepszej mamy.
    • chemiczna_ala Re: t 24.10.07, 16:26
      Wyszłam wcześniej z pracy i po drodze zaszłam do multimedu. Niby
      tylko zobaczyć, czy i kiedy przyjmuje gino, tak na wszelki wypadek.
      Ale gino stała przy kontuarze i wciągnęła mnie do gabinetu.
      Obmacała, wywiad zrobiła: czemu tak późno, że to dziwne nie znać
      daty ostatniego okresu itd. Wszystko wskazuje na jakiś 13, 14
      tydzień. Boże! USG nie zrobiłam. Powiedziałam, że nie mam pieniędzy,
      że państwowo pójdę.
      Plan na dzisiaj: nie popełnić samobójstwa.
      • chemiczna_ala Re: t 24.10.07, 16:31
        "13 tydzień ciąży
        Nerki podejmują pracę: dziecko opróżnia pęcherz. Składniki moczu są
        wydalane poprzez łożysko do krwi matki a potem filtrowane przez jej
        nerki. Maleńki człowiek otwiera usta i połyka wody płodowe, dzięki
        temu ćwiczy nerki i cały układ trawienny. Gdy przypadkiem muśnie
        palcami warg, zaczyna odruchowo ssać. Rozwija się zmysł smaku.
        Pojawią się zawiązki zębów stałych (zawiązki zębów mlecznych są
        gotowe już od czterech tygodni). Dziecko robi miny: nadyma policzki,
        marszczy czoło, zwija wargi w ryjek ? ćwiczy mięśnie twarzy.
        Przydadzą mu się, kiedy będzie ssać, a także potem kiedy będzie się
        uśmiechać. Ukształtowały się już kości, stawy i mięśnie. Torebki
        stawowe wypełnia maź stawowa, co umożliwia płynne poruszanie się ? i
        dziecko z tego korzysta: mach rękami i nogami, przytula się do ścian
        pęcherza płodowego, kręci głową, fika koziołki, podkurcza palce
        stóp, ssie kciuk, umie się nawet podrapać. Ale wody płodowe tłumią
        ruchy malca na tyle że nic nie czujesz. Dziecko ma teraz rozmiar
        brzoskwini (65-80 mm) i wagę dorodnej rzodkiewki (13-20g)."

        Jak to możliwe?! Jakby kosmici założyli we mnie bazę, chyba bym nie
        zauważyła.
        • chemiczna_ala Re: t 24.10.07, 16:38
          jeśli przytula się do ścian pęcherzyka płodowego, to jak go zabić?
      • havn Re: t 24.10.07, 16:50

        dzisiaj, jutro, pojutrze - realizujesz plan na dzisiaj
        (niczego nie popełniać)
        potem zaczynasz się uspokajać
        jeszcze mocniej potem - cieszyć

        wróżką, czy z tą radą sobie radę dasz
        nie podejmuję się zostać
        ale jestem dzieckiem samotnej matki i dała radę
        w o wiele bardziej wrednych czasach

        dzieciak pyskaty będzie, jak mamusia
        razem nie zginiecie
        • chemiczna_ala Re: t 24.10.07, 17:07
          Gdybyś była ojcem mego dziecka, byłoby spoko, ale sama wiesz jak
          jest. Dzięki. Bez Ciebie, zwł. postu o kołysance, bym sie już dawno
          za... Dzięki havn, naprawdę.
          • preludy Re: t 24.10.07, 18:43
            3 wpisy pod rzad we wlasnym watku............zalosne........jeszcze nikt tu tak
            nisko nie upadł....sneeperowi sie zdazyly 3 wpisy ale on forumuje z wyzszych
            pobudek........i tylko jakas przypadkowa feministka wyciagnela dlon do
            skomlacej.......nie dziwne ze po dwakroc dziekujesz, upadla kobieto.
            • chemiczna_ala Re: t 24.10.07, 19:17
              Doceniam Pańskie wysiłki, aby stać sie forumowym Settembrinim. Każdy
              ma własne marzenia. Ma Pan szczęście, że spotykamy się wirtualnie.
              Ja tez mam szczęście - Pańska proza zdradza lata frustracji w
              kontakcie z lustrem.
              Mam wrażenie, że to nie pierwsza Pańska epifania na tym forum. Ale i
              to pańskie wcielenie jest zdecydowanie nieudane. Do odnowy trzeba
              dysocjacji. Ale Pan jest na dysocację zdecydowanie za nudny.
              • preludy Re: t 24.10.07, 19:43
                > Doceniam Pańskie wysiłki, aby stać sie forumowym Settembrinim. Każdy
                > ma własne marzenia.

                tym razem to mi chce pani wciasnac dziecko w brzuch, czy to zemsta na
                latwiejszym obiekcie?


                > Mam wrażenie, że to nie pierwsza Pańska epifania na tym forum.

                zapewne mierzy mnie pani swoja miarka, bo nie pierwszy raz tu Pani pisze. moje
                nie pierwsze, nie 10te a moze i nie setne, wiec nic sie za tym juz nie kryje.
                gdyby kryc sie chcialo to by sie ukrylo.

                Ale i
                > to pańskie wcielenie jest zdecydowanie nieudane. Do odnowy trzeba
                > dysocjacji. Ale Pan jest na dysocację zdecydowanie za nudny.

                odbieram to jako komplement. ja sie ODNAWIAC szanowna PANI nie musze. fakt
                nudny jestem ale nie musze tez zdumiewac.
    • chemiczna_ala Re: t 26.10.07, 11:28
      Całą noc miałam omamy, że to dziecko, dziewczynka, śpi ze mną w
      łóżku. Budzi się, płaczę, ja muszę ją karmić piersią. To nie był
      sen, tylko coś w rodzaju halucynacji. Całą noc. Wiem jak wygląda,
      pamiętam jej buzię, głos. Wariujemy?
      Muszę dorwać jakiś podręcznik od psychopatologii. Tyle lat się
      leczę, a moja wiedza jest cieniutka.
    • madda_lenka Re: t 26.10.07, 12:53
      Nie, nie wariujesz. Stajesz sie matką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka