nadau88
09.11.07, 03:47
Co powiecie moi drodzy,
jak napisze Wam słów kilka,
o Koalii i o Masku,
co przeżyli już pół zycia.
Ich posty ciągle takie same,
i róznicy w nich nie widać,
na wszystko mają rozwiązanie,
marchew, rower i bieganie.
Mskaiq szuka bratniej duszy wszędzie,
gdzie ją znajdzie taka będzie,
śle nadzieje wyzdrowienia,
czasem bliskie wykończenia.
Tu Koala nagle pisze,
roztrojona jest nerwowo,
zrób te swoje kilometry,
a poczujesz się wesoło.
Strach, żal, złość dominuje,
w tej chorobie nie skutkuje,
żadne leki nie pomogą,
ale ćwiczenia jak najbardziej pomogą.
No Koalo nie schodź z drogi,
co wyznaczył Mskaiq drogi,
ciągle wierzy że osiągnie,
tempo pozytywności ciągnie.
Przytulanek ciągle mało,
bo Koala jest kochliwa,
schizofrenie swą wyleczy,
jak ją ściśnie facetów kilka.
I wspaniałe życie wiodą,
druty grzeją się od gadania,
bo posty mają do uzgodnienia,
żeby treść im się zgadzała.
Co tu robić moi drodzy,
jak sposobu na nich nie ma,
wyleczyli się z listy chorób
i niczego im nie trzeba.